Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Proszę o radę dziewczyna chce się mną bawić / nie wiem ja z tego wybrnąć

11 posts / 0 new
Ostatni
Matafix
Portret użytkownika Matafix
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 35
Proszę o radę dziewczyna chce się mną bawić / nie wiem ja z tego wybrnąć

No więc do rzeczy ... sprawa wygląda tak , od kilku tygodni zacząłem spotykać się z ciekawą dziewczyną ... tzn znaliśmy się wcześniej ale dopiero od jakiegoś czasu staram się to rozwinąć . Chodzimy do równoległej klasy ( maturalnej ) w związku z czym pomyślałem że morze poszlibyśmy razem na studniówkę raz że by było taniej a dwa że morze by coś z tego więcej było bo jest naprawdę fajną dziewczyną ... no więc spotkaliśmy się 2/3 razy na piwku wszystko ok było fajnie jej się podobało dziś postanowiłem spytać się czy nie chciałaby ze mną pójść ... Wszystko szło gładko do czasu ... chyba przeczuła sprawę o co mi chodzi ... w pewnym momencie wyjeła telefon i zaczeła udawać żę gada z jakimś kolesiem co go poznała w sobotę na imprezie ( olewając mnie konkretnie ) mówię ok przeczekam . Akurat w barze siedziały inne koleżanki więc nie zastanawiając się krótko poszedłem do nich aż skończy gadać ... Oczywiste jest to że była to jedna z jej gierek no dobra wróciliśmy do rozmowy ... W końcu zapytała się mnie czy mam z kim iśc na te studniówkę . Powiedziałem że i że to kwestia chwil że będę wiedział na 100 % zresztą czułem przez cały wcześniejszy czas że sugerowała abym ją zaprosił ...gadamy dalej ... w końcu jakieś 10 min do końca zapytałem czy morze nie poszlibyśmy razem ... Cóż wydawała się zaskoczona lub udawała ... I mówi mi że ,, Wiesz powiem ci szczerze że żeby nie skłamać , poznałam kogoś w sobotę i nie wiem jak to będzie , jesteś moim bliskim kolegą i wogulę mogę z tobą o wszystkim pogadać ale dam ci znać jutro " - Kolejna gierka ... wytargałem się z tego tym że ja sobie mogę w każdej chwili znaleźć partnerkę a jak byśmy poszli razem to by było taniej ... I takie tam ... Ona ok że się zastanowi i da mi znać ... pocałowała mnie i ją ( w policzek ) przytuliła się na pożegnanie i cześć . Teraz moje pytanie . Jestem prawie pewien że mi odmówi i coś tam wymyśli . wiadome jest że nie ma żadnego gościa tylko chce mnie sprawdzić czy będę za nią latał i się prosił jak piesek ... Chciałbym abyście mi podrzucili jakieś pomysły jak z tego wyjść obronną ręką . Jak się zgodzi to ok ale jak będzie coś wymyślać ... Oczywiście nie napiszę ani nie zagadam do niej pierwszy , będę czekał ... A i jakbyście mi mogli podsunąć czego mam się spodziewać i jak na to zareagować byłbym wdzięczny ... Niemniej jednak zależy mi na niej i nie chciałbym tego zepsuć .... Z góry dzięki panowie .

To co dla ciebie jest sufitem , dla mnie jest podłogą ...

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

"jesteś moim bliskim kolegą i wogulę mogę z tobą o wszystkim pogadać"

Czyżbyś wpadł w ramę przyjaciela...(?) mi na to wygląda...
Na Waszych spotkaniach doszło do kc? była eskalacja dotyku? jeśli nie to ten jej cytat może być prawdą.

I taka mała uwaga-popracuj troszkę nad ortografią Wink

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Matafix
Portret użytkownika Matafix
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 35

Nie nie ... mówiła mi że jestem dla niej kimś wyjątkowym w zasadzie to czasem sama do mnie przychodziła się przytulić ... Z pewnością nie chce mnie zaszufladkować ... Po prostu to jest jej test . A ja nie wiem za bardzo jak się z tego wyratować jak mi odmówi Smile

To co dla ciebie jest sufitem , dla mnie jest podłogą ...

Mikey
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wisła

Dołączył: 2010-10-31
Punkty pomocy: 7

Mógłbym powiedzieć - pierdol to, masz dużo kobiet do wyboru. Ale jeżeli sytuacja wygląda tak a nie inaczej, to wydaje mi się że nie pozostało Ci nic innego jak tylko czekać.
"zresztą czułem przez cały wcześniejszy czas że sugerowała abym ją zaprosił "
Zakładam że masz mieszane uczucia, bo zdajesz sobie sprawę z tego że ona chce żebyś ją zaprosił, ale wiesz że ona odmówi? Pewności siebie. Zaproś ją jeszcze gdzieś przed studniówką. Ot tak tylko chocby na spacer, czy na piwo, gdziekolwiek. Nie wspominaj o tej studniówce nic. Bądz po prostu pewny siebie i rozmawiajcie o pierdołach do czasu aż ona sama o niej nie wspomni. Grunt żebyś był pewny siebie, żebyś nie był nachalny z tą studniówką, bo to ona ma zadecydować, Ty na tą decyzję możesz tylko wpłynąć.

"Jeżeli kobieta coś mówi, to kłamie!"

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

nie wiem jak inni ale ja w tych jej słowach nie widzę żadnego testu...

Ale mógłbyś jeszcze odpowiedzieć czy w czasie spotkań z nią eskalowałeś dotyk lub doszło do KC? Jeśli było takich spotkań dużo a tego czego wymieniłem na nich brakowało to być może że Cię zaszufladkowała. Ale zawsze jakoś tam możesz wyskoczyć z tej szufladki...

A co do tego zapraszania jej...zrób tak jak pisze Mikey...powinno zadziałać o ile ona wcześniej nie znajdzie sobie kogoś na tą studniówkę...

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

Matafix
Portret użytkownika Matafix
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 35

Problem nie polega na tym czy ona nie chce ze mną iść ... Chce , z tym że będzie wymyślać swoje gierki żebym musiał latać za nią i się prosić ... Sytuacja jest rzeczywiście skomplikowana bo najpierw WIDOCZNIE sugeruje że nie ma z kim iść a gdy spytałem ona nie wiadomo skąd wymyśliła jakaś bajeczkę żeby trzymać mnie w niepewności . Mikey twoja rada miała by sens jeżeli miałaby mi dać odpowiedź za powiedzmy 2-3 tygodnie ale ona ma mi powiedzieć jutro !! Mimo to dzięki . Gdybym był w takim położeni nie zawracał bym wam głowy . Przemyślałem to na spacerze i zrobię tak : Ona ma koleżankę bardzo bliską i tu ciekawostka ja się też z nią bardzo dobrze znam Smile Już wiecie o co mi chodzi prawda Smile Już umówiłem się z nią na piwo jutro ( z jej kolerznaka ) . Kupię jakiegoś kwiatka . I schowam w plecaku . Jak będziemy gadać to jej wmówię że pod wieczór ma się spotkać z jakaś inną dziewczyna itp nieważne ... Za jakiś czas wyjmę tel i powiem że mi przyszedł es od tej właśnie dziewczyny i że nie morze przyjąć i coś tam ... Udam że mnie to nie obchodzi i po chwili zastanowienia dam jej tego kwiatka ( morze wyjdę w jej oczach na needy ale co tam na niej mi nie zależy poza tym będzie to wyglądać bezinteresownie ) Statystyczna kobieta potrafi dochować tajemnicy przez 45min więc nie ma bata żeby moja wybranka się nie dowiedziała do tego oby dwie są w tym samym pokoju w internacie :-)Tym sposobem upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu ... Myślę że to dobry plan jeśli uszło coś mojej uwadze proszę o korektę .

To co dla ciebie jest sufitem , dla mnie jest podłogą ...

chriss
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-03
Punkty pomocy: 95

za duzo myslisz....

po drugie nie czekaj na odpowiedz,jak laska mowi Tobie,dam Ci znac jutro,Twoja odpowiedz jest taka,popelnilas maly blad w tym zdaniu pojedynczym,poprawnie brzmi to tak,pozwole Tobie zastanowic sie do jutra...efekt murowany,zostawia slad w jej glowie...

po trzecie,ja spokojnie dalbym jej czas,na ochloniecie,zajmij sie innymi,jesli jej zalezy,to nawet jak sie pojdziesz wysrac,to bedzie wiedziala...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jeżeli jutro nie da Ci odpowiedzi to za kilka dni, niby przy okazji: "A właśnie, byłbym zapomniał, co z naszą studniówką?"
Jeżeli zacznie kręcić, że nie wie, że chce czasu, że się zastanowi, to powiedz: "OK, nie ma problemu, temat nieaktualny" I zmiana tematu i do tego już nie wracasz!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dj1234
Portret użytkownika Dj1234
Nieobecny

Dołączył: 2009-11-17
Punkty pomocy: 14

Tyś ją w ogóle całował? Mniej myśl a wiecej rączkami i językiem działaj... czasami lepiej coś załatwić liząc się z nią niz wracając do tematu, bo moze ona czeka na jakis no nie wiem kurwa przełom, przejscie z przyjaźni w coś innego.
W ogole jak mozna się w takie gówno wpakowac... "przyjaciel" mnie to ostatnio tak denerwuje ze jakby mi tak panna powiedziała to bym chyba z tamtąd z nerwów wyszedł bo przecież to jest żenada.

Matafix
Portret użytkownika Matafix
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 35

Czas na sprawozdanie . No wiec plan z koleżanką nie wypalił bo po prostu( nie celowo ) spóźniłem się na autobus Wink . W każdym razie terget wiedział o spotkaniu a o to właśnie chodziło . Dziewczyna jednak nie dała mi odpowiedzi co do tej studniówki , trochę mnie to zaskoczyło ale pewnie o to chodziło , czeka aż ja dam pierwszy krok . Ja tego nie zrobię z wiadomych przyczyn przyjąłem natomiast taktykę kompletnej olewki . Mówię jej cześć w szkole ona się uśmiecha ale zerwałem bezpośredni kontakt . Do tego staram się na jej oczach gadać i obracać się w towarzystwie innych dziewczyn , nie mam z tym problemu tylko boję się żebym z tym nie przesadził bo leska morze sobie pomyśleć że odpuściłem a to chyba jest gorsze od frajerstwa Smile . Zrobię tak jak radzi Mikey poczekam ze 1,5 tygodnia i ją gdzieś zabiorę , będę czekał na jej ruch jeśli nie to ją jakoś sprowokuję do określenia się co do tej sprawy , jeśli nie kończę temat . Ale będę drążył dalej znajomość bo zależy mi na tej dziewczynie i nie chciałbym tego zepsuć . Co do całowania i dotykania . Cóż prawie przy każdym spotkaniu coś mi przeszkodziło . Ostatnio jak już ją miałem na widelcu to do baru wpakowały się koleżanki no i kicha . Myślę że zabiorę ją do paku i gdzieś na ławce zabiorę się do roboty . Dzięki wszystkim za rady jeżeli macie jeszcze jakieś ciekawe sugestię będę ogromnie wdzięczny .

To co dla ciebie jest sufitem , dla mnie jest podłogą ...