Jutro sobota, zapowiada sie ładny dzionek i ja zamierzam coś wyrwać w końcu
I tu sie długo zastanawiałem, czy po prostu nie podejść i prosto z mostu walnać, że mi sie podoba, czy to jest skuteczne? No tak co dalej? Czy dla zupełnie poczatkujacego podrywacza nie jest rzucanie sie na głeboka wode? 
"cześć podobasz mi się, chce Cię poznać" + uśmiech działa. Chyba, że trafisz na jakąś niemiłą, albo jebniętą, tak naprawdę przy dobrym kontakcie wzrokowym laski marzą o takiej sytuacji.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
działa nie działa próbuj
ja swoją pierwszą akcję w ten sposób przeprowadziłem
do dzisiaj z uśmiechem wspominam mimo ze w sumie nie wyszło 
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
ja tak w wiekszości mówię do dziewczyn i numer praktycznie zawsze dostaję umówić się na spotkanie już rzadziej daje rade ale myslę że to jeszcze kwestia dopracowania samego siebie, lecz podchodząc cześciej do dziewczyn na częstotliwośc spotkań nie narzekam.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Działa, ale nie możesz tego zrobić bez pewności siebie. Każde zawahanie może spaprać sprawę. Uśmiech spojrzenie w stylu "mam na ciebie ochotę, ale pobzykamy się tylko jeśli będziesz grzeczna", i powinno się udać.
Nie próbował bym tego na średnich laskach. Oblegana SHB też może to zlać - negiem lepiej ją załatwić.
Pamiętaj pierwsze 2 tysiące podejść sie nie liczy : )
ja zawsze mowie ze nie wiem czy to skuteczne bo ja tego nie robie. lepiej podjazd neg rutyna poczucie straty rutyna przerwanie rutyny numer.
semper fidelis
Sam zaczynam dopiero, ale według mnie walenie prosto z mostu jest o wiele prostsze niż opisane tu techniki.
Będąc atrakcyjnym gościem łatwiej mi się ładnie uśmiechnąć i rzucić to 1 zdanie, po którym wszystko się zadecyduje, a nie wymyślał milion tematów rozmowy w czasie, której będę używać tych wszystkich sztuczek :S
No, ale ja tu nic do gadania nie mam.
Łatwiej mi podejść na luzie do dziewczyny ze świadomością, że nie będzie żadnego ryzyka na brak tematu niż właśnie ślęczeć nad tym co tu powiedzieć(choć staram się nad tym pracować).