znam dziewczyne z 2 tygodnie, napisalem do niej na naszej klasie , odpisala mi i tak potem na gg .. i smsy ..
i w koncu sie spotkalismy, dzisiaj, spedzilismy razem z 3 godziny, bylo sympatycznie, gadka sie kleila, zlapalismy
wspolny temat. I ona otwarcie mi powiedziala, ze jestem ladny i z charakteru tez jest spoko.. i ogolnie moglaby
ze mna krecic gdyby nie wiek .. bo jestem starszy o miesiac.. to jej nie odpowiada, oboje jestesmy 93 rocznik,
a ona szuka kogos starszego, w przeszlosci byla z chlopakiem tez 93rok i jak ona z nim zerwala to on zaczal ją
wyzywać .. i zachowal sie nie fair.. dlatego ma taka zraze i mysli ze kazdy taki 16-17latek jeszcze dzienninie
mysli ; /. wkurza mnie to ze to wiek stanowi problem.. to jest jedyny powod, a dlaczego ma rezygnowac z tego ?
moze akurat by wyszlo .. nie wiem co teraz robic, mam ja traktowac jak kolege ? czy cos podkreacac ?
dzis mnie przytulila na powitanie i na pozegnanie i widzialem ze nie chetnie wracala z tego spaceru, ale
tez zauwazylem ze traktuje mnie jak kumpla. moze za czesto do niej pisze i powinienem troszke odpuscic,
moze ona wykorzystuje to ze widzi ze chcialbym z nia krecic. jakbym tak przystopowal to moze by poskutkowalo?
ja mam czas, mi sie nie spieszy, ale chce wiedzeic czy jest jakas szansa by zmienila te myslenie..
dla niej ta mala roznica wieku to spory powod, dla mnie to nic ..
ona jest chetna do spotkan, nawet umowilismy sie na wspolne bieganie .. nie wiem co o tym myslec
moze to taka jej iluzja? a ja sie dalem zlapac w te "pulapke" jest jaka szansa by to zmienic ?
czytalem wszystkie 7 lekcji i inne artykuly, duzo mi to pomoglo, ale nie wiem co zrobic w tej sytuacji
jakby ograniczyc z nia kontakt .. i pisac co 2-3 dni i moze powinienem tez ja traktowac jak kolege?
moze to tylko jej przygrywka .. ?
kolezanke * nie kolege
dodam jeszcze ze gdy pisalismy na nk to ona oczekiwala na moja odpowiedz i wygadala sie sama, ze specjalnie wchodzila na nk by sprawdzic czy odpisalem .. nr gg sama mi podala, i z nr tel nie bylo problemu chetnie dala .
hehe skorzystam z opcji A
dzieki za odpowiedz.
tak zrobie, nie bedzie tyle pisania, bo na smssach daleko nie zajade
musi poczuc ze jestem dojrzaly i ze wlasnie przy mnie czulaby sie swietnie
jak sie z nia bede umawial to nie sms tylko zadzwonie, bez spotkan nic nie zdzialam, musze ja zainteresowac swoja osoba tak aby po kazdym spotkaniu o mnie myslala :D dzieki jeszcze raz : )
Szkoda, że na taką trafiłeś. Choć ja ostatnio miałem przypadek "jestem od Ciebie starsza a co za tym idzie mądrzejsza, bardziej doświadczona, więcej w życiu przeżyłam." Starsza o pół roku. Ja bym brał wersję B od 7up'a:D
Odpisałem jej "chyba cię pojebało DZIEWCZYNKO".. trochę kłótni było ale na drugi dzień miałem od niej zaproszenie na kawę:D
Pierdol te sranie w banie, że wiek robi jej różnice.... Dla mnie ona jest jakaś zacofana. Ja byłem z kobietą starszą ode mnie o fajne 3 lata i było dobrze. Jednak był to związek na odległość więc musiało to jebnąć. wyrwałem w 4 dni ;D
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
nie pisz, przy najblizszej okazji pocaluj, jak bedzie sie wzbraniac to ja olej, bo juz troche za daleko to zaszlo i szkoda Twojego czasu na to, aby zburzyc i zbudowac od nowa wizerunek Ciebie w jej glowce. ah, no i zacznij krecic z jej kolezankami, pokaz ze swiat nie konczy sie na niej.
Life's too short to dance with fat chicks.