Witam,
U mnie sprawa wyglada tak moja byla ukochana dziewczyna 
jak to opisywalem w poprzednich postach - wyleczylem sie prawie w 100% z niej.
W kazmac razie strasznie sie rozesmialem, nie gadalismy jakis czas pojechala na ferie z nowym chlopakiem (oczywiscie bardzo zakochana) i znajomymi w gory. Ja w tym czasie elegancko przymelanzowalem z jej ojcem;) mamy dobry kontakt itd ale nie wazne. Sprawa jest taka mam lekki dylemat.
Jednego dnia pogadalsmy jak bylo co u mnie co u niej itd. normalna gatka jak ze znajoma, nic specjalnego.
Nastepnego dnia napisala do mnie z pytaniem czy moge ja gdzies zawiesc, powiedzalem ze pozyczylem samochod, po jakims czasie sie zapytalem gdzie chciala jechac (myslalme ze jej ojciec cos chcial przewiesc) - napisala mi zebym ja zawiol do jej chlopaka ze mi zaplaci itd;)
moje pytanie: a autobusy nie jezdza?
- jezdza ale jest zimno i od przystanku do jego domu jest 6km.
- no wiesz P. Milosc kosztuje;)
na to juz nie odpisala. moje pytanie jest takie czy przy okazji jak ja spotkam to powiedziec zeby nie robila z siebie idiotki i nie pytala mnie czy ja zawioze do jej chlopaka, bo jestem ostatnia osoba, ktora to zrobi.
Czy przemilczec sytuacje... hmm?
jak myslicie, mam wielka ochote jej pocisnac, badz wyrazic swoje zdanie na ten temat i nie wlaczac sie w dyskusje z nia.
olewaj to
nic jej nie pisz
ona już nie istnieje dla Ciebie.
.
racja, nie istnieje - mimo to chcialbym jej dac do zrozumienia ze moja pomoc w jej kierunku juz sie skonczyla, zeby nie pisala do mnie jak ma jakas sprawe, chce pogadac? dobra mozemy pogadac nie jestem jakims ciulem, ktory sie zbytnio tym przejmuje ze gada z była.
Ma tupet..
nie chce pisac, chcialbym jej to poprostu powiedziec w oczy obojetnie czy przy kims czy w 4 oczy. Czasem sie jednak widujemy - bardzo zadko ale jednak bywaja takie sytuacje.
Dlaczego radzisz mu żeby unikał ją jak ognia? Wyjaśnij bo nie rozumiem takiego toku myślenia.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
jeżeli już chcesz to zrobić, to w cztery oczy.
Powiedz, żeby nie zawracała Tobie dupy, swoimi problemami, nie jesteś jej szoferem i odejdź.
Coś w tym stylu ja bym zrobił
.
uwierz mi ze kuracja jest mi nie potrzebna przestalem myslec o tym zebysmy do siebie wrocili.
Nie mam zamiaru do niej wracac, poprostu.
Wobec niej bede sie zachowywal jak bysmy nigdy ze sobie nie byli, rzuce moneta
swoja droga dziekuje:)
Jestem osoba, ktora lubi wypowiadac swoje zdanie, powiedziec komus ze w miim mniemaniu jest tym i ty poprostu lubie to, za to mam duzo szacunku wsrod swoich i moja byla miala by byc chroniona?? why! tell me why
Olej laske totalnie, jest z 50 powodów dla których musisz to zrobić ;D
-Szkoda paliwa.
-Pieskiem nie jestes.
-6 km na przystanek.. tez mi powód...
-Jak ma Ci zapłacic to nie ch równie dobrze taxi zamówi
-Zawieziesz ją teraz, to za chwile znowu Ci bedzie dupe truła
-To Twoja była, nie jestes jej nic dłużny.
mogę tak dalej bo powodów jest multum.
To ja się podłącze pod temat panowie. A co w przypadku jak była jest winna kase.. (ok.800zł) od 4 miechów brak zamiaru oddania, na sms i telefony ... cisza, w co ona gra? Związek trwał niecałe 3 lata
Znam taki przypadek, dziewczyna się tego wyparła, w rezultacie czego chłopak chcąc odzyskać kasę skontaktował się z rodzicami. Wtedy zaczęła się wojna, dziewczyna tłumaczyła się rodzicom ze chłopak chce kasę za wszystko co jej w tych latach kupił. Jak myślisz wyjdziesz obronnie z tej sytuacji? Może akurat twoja jest inna, lecz to nie zmienia faktu ze 0 kontaktu z jej strony daje ci sygnały że chuja dostaniesz a nie kasę!
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Nie wiem jak wy, ale ja bym w takiej sytuacji nie odpuścił.
Oczywiście nie mówię tu o oddaniu kasy za wszystko w związku, bo to bez sensu i dziecinada. Ale jak bym pożyczył kasę z co najmniej dwoma zerami to na pewno bym nie podarował, bo mi z nieba nie spadło.
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
tak samo bym nie odpóścił. 800 zł to nie mała kwaota.
Ale jak to bym zrobił... hmm nie mam pomysłu narazie
.
tomek121314 - Dalej o niej myślisz. Jestem pewny, że gdyby chciała to znowu by Ci zawróciła w głowie.
max_99 - Ja bym jej Nie dał spokoju do półki by mi Nie oddała mojej kasy.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
też nie mam zamiaru tego darować, tym bardziej, że pożyczyłem jej kase jak już nie byliśmy razem...teraz mija właśnie 4 miesiąc. Ostatnio zrobiłem dym, pojechałem autem do niej nie chciała odtworzyć, po jakimiś czasem zeszła cudem na dół, skończyło się na tym, że miała mi oddać 2 dni temu... do teraz znowu cisza...Panowie to jakaś parodia normalnie... co teraz ?
popełniłeś błąd pożyczając jej tyle gdy już nie byliście razem...
ile ona ma lat ?
podaj więcej informacji
.
23 lata ... dokładnie sytuację opisałem w tym wątku
http://www.podrywaj.org/rozstani...
to teraz jak komus pozyczac hajs spisuj z nim umowe;)
hehe no trzeba bedzie, ale Panowie jak myślicie co teraz zrobić ?