Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problemy nie z naszej strony...

8 posts / 0 new
Ostatni
brzozowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-05-19
Punkty pomocy: -7
Problemy nie z naszej strony...

Jestem z dziewczyna w związku 3,5 miesięcznym. Ogólnie jest fajnie z tym że mieszkamy od siebie troche.. konkretnie 40 km mniej więcej nas dzieli. Przez to nie widujemy sie za często. Oboje sie uczymy, kasy nie mamy za sporo i aby sie spotkać to te 2 dychy minimum potrzebne a nie zawsze ja mam , nie zawsze ona ma. W dodatku zima jest w naszym rejonie jaka jest ... raz świeci słonko i aż chce sie wyjść z domu ale wtedy np kasy nie ma któreś z nas albo jej matka nie pozwala (zmienna jak wiatr) a gdy juz sie umówimy to nierzadko sie zdarza że np ona nie dostanie jednak tej kasy bo matka zmieniła zdanie, wtedy ja nawet nie kołowałem więc też nie przyjade i nici ze spotkania. Tak sobie myśle czy czasem mnie w chuja nie robi, no ale matke ma delikatnie mówiąc "nerwową" a i kase to nie zawsze tam ma tak o żeby sobie móc pojechać do mnie (przynajmniej tak mi mowi). Niedługo ona skończy 18, ja zaraz po niej. W sumie nie wiem czy to coś zmieni. Bo jeśli np powie matce że ma 18 lat i może jechać do mnie (w sensie że na noc) to ta nie da jej kasy i nigdzie nie pojedzie. Jak było ciepło jeszcze .. wrzesień/październik to dość często tam jeździłem jednoślademm ale teraz to nie bardzo ze względu na pogodę. Matki jeszcze nie poznalem i taka mała uwaga że ponoć ta jej matka chce mnie poznać, ponoć jak przyjadę do niej do domu to ją puści bez problemu i dziewoja pojedzie zemną a drugiego dnia sobie wróci. Czy myślicie że może to byś w ten sposób że jej matka nie wie kim ja jestem i zwyczajnie sie boi o nią i dlatego nie chce jej puszczać ? Raz puściła ją na noc, konkretnie na sylwestra ale później już nie. Potem miałem ja przyjechać, pogadać z jej matką (bo sama tego ponoć chciała tzn mnie poznać) i wrócić z nią, no ale jak pogoda paskudna to sie wszystkiego odechciewa. Niby dzisiaj miała przyjechać, ale ponoć kasy nie ma.
Powiedzcie jak sobie z czymś takim poradzić. Wkońcu muszę tą jej matke odwiedzić i planuję to zrobić w ten poniedziałek. Z dziewoją sie troche kłóciłem kilka dni temu, bo obiecała że przyjedzie i tu wymówka że mama nie pozwoliła a drugiego dnia że kasy nie chcieli jej dać. W sumie to jej ufam, jej zależy i to bardzo (kazdy mi to mówi, jej siostra nawet) więc troche nie chce mi sie wierzyć że mnie kłamie. A może moje myślenie by sie zmieniło jakbym te jej matke poznał, bo nie wiem co to za człowiek jest i czy faktycznie jakaś "wyrodna matka" czy moze dziewoja coś kręci. A może matka jej chce mnie poznać i jak zobaczy że jestem normalny miły itd to zaufa mi i pozwoli jej jeździć do mnie ? No nwm sam sie już gubie w tym wszystkim. Dziewoji nie widziałem prawie 3 tyg. więc troche sie tęskni. Oczywiście rozmawiamy przez tel lub pisząc smsy praktycznie codziennie (jak ona na kase na koncie, raz jej kupilem doładowanie bo ponoć nie chcieli jej dać, a chciałem mieć kontakt - ona nie nalegała abym jej kupił). Sorry że ta wypowiedź długa, nudna i mało zwięzła ale mam tak zwanego doła i chce aby ktoś mi poradził coś co mogę z tym zrobić, jak zacząć myśleć itd Pewnie każdy powie "to idź poznaj jej matke a nie pierdolisz i żalisz sie tu" no ok ok spoko tak zrobie, ale ta jej matka raz ją puściła. Zastanawia mnie czemu by miała nie chcieć jej puścić i drugi raz. Może faktycznie zmienne zdanie ma. Nwm sam. Poradźcie coś panowie.

brzozowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-05-19
Punkty pomocy: -7

No spoko. Ja jak chce to kase zawsze ogarne, a co z nią? Ona nie pójdzie towaru wykładać, rodzine ma jaką ma i sie zdaje tylko na ich łaske czy dadzą czy nie dadzą.

brzozowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-05-19
Punkty pomocy: -7

Hmm u nas są ferie a jak już to spotykamy sie w wolne i weekendy Smile Więc to nie o nauke chodzi. A co do smsów to 90% ona zaczyna rozmowe. Rano zawsze jak wstanie pisze do mnie. Następnie ja po jakimś tam czasie (zależy co mam do roboty) piszę że idę ze znajomymi itp i tak faktycznie robię. W czasie moich wypadów ona wypisuje że kocha itd. Wiadomo, codzienne spamy po kilka godzin nie są zbyt zdrowe, no ale skoro ona zaczyna rozmowe ?? I nawet jak nie odpisuje, to ona pisze że kocha, tęskni, pragnie itp

emel
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-25
Punkty pomocy: 374

"Matki jeszcze nie poznalem i taka mała uwaga że ponoć ta jej matka chce mnie poznać, ponoć jak przyjadę do niej do domu to ją puści bez problemu i dziewoja pojedzie zemną a drugiego dnia sobie wróci. Czy myślicie że może to byś w ten sposób że jej matka nie wie kim ja jestem i zwyczajnie sie boi o nią i dlatego nie chce jej puszczać ?"

Oczywiście, że jej matka martwi się o swoją córkę. Poznaj jej matkę...zaprezentuj się z dobrej strony, powiedz szczerze jak sprawa wygląda.
Wyjdź naprzeciw problemowi.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Te smsy cię zgubią, ogranicz je, a najlepiej powiedz jej że nie lubisz takiej formy kontaktu, że wolisz na żywo, bo czujesz jej obecność. Coś w tym stylu, można napisać raz na jakiś czas ale po co pisać że idziesz ze znajomymi. Nie musi wiedzieć co robisz jak nie ma jej przy tobie Wink

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki