Witam
Mam do was pytanie: Niedlugo mam się spotkać z dziewczyną, którą znam krotko, poznałem na imprezie, doszło do zbliżenia bez seksu i wiadomo jak to działa na faceta. Nastepnie na gg rozmawialismy na powazne tematy na temat związków i luźnych tematach. Wiem, że popelnilem pewnie sporo błędów, ale z drugiej strony nie dałem się do końca nabrać na pewne gierki np. o tym ze zle stracić takiego gościa jak ja itp.,powiedziała że widać u mnie peiwne dystans do związków i jakoś nie jestem otwarty do wyrażania jakoś szczególnie swoich uczuć. Moje pytanie jest nastepujące: Czy np. zakup kwiatka na pierwsze spotkanie po tym pierwszym z namietnościa jest odpowiednim posunieciem, tym bardziej ze ona je uwielbia i lubi niespodzianki? Mowicie zeby nie przesadzac z kompelmentami, a kiedy dziewczyna mówi że je uwielbia i nigdy się jej nie przejedzą i w ten sposób rosnie jej wartość?? Zastanawiam się tak naprawdę jak to rozegrać, wiem że w jakims stopniu stosuje gierki manipulacyjne, ale czasami im ulegami, niestety i płynę. Jak wy rozegrali byście to spotkanie: Mowie pierwsze to wspólna zabawa, pocałunki itd., nastepnie wirtualnie i ponownie real. Ona zaproponowała spotkanie szybicej niz ja chciałem. Jak napisałem ze moze po sesji to tak jakby się lekko zdziwiła. Macie jakies rady?
Kwiatek to sobie odpuść od razu Ci mówię, bo staniesz się pieskiem który będzie zaspokajał jej potrzeby. Ona Ci shit testy puszcza to też musisz odbijać. Jak mówi że lubi komplementy, to powiedz jej że też lubisz komplemnety, ale na temat Twojego przyrodzenia
Z tego co piszesz to ona może być dobrze obcykana w tym temacie, także musisz uważać. Ona zaproponowała spotkanie, to Ty ustal kiedy i gdzie. Ty musisz dyktować warunki tzn. musisz być facetem.
Nie wiem co to za zbliżenie, ale nie podpalaj się tak bo zastosuje Ci push&pull i popłyniesz.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
no właśnie ona kiedyś wspomniała, że nie oczekuje kwiatka, ale bardzo by się z niego cieszyła. Wiesz akurat z tym spotkaniem, to doszedłem do kompromisu, że ja wracając z egzaminu będe szedl do niej i napisze, żeby wychodziła, czy to jestes jakiś dystans odpowiedni?? Lepszy jest spacer czy np wyjscie do kawiarni? Zblizenie w postaci namiętnego całowania, czyli tzw. szczerze wyrażanie uczuć. Mam obawy co do tego, że jest obcykana w tych sprawach, zreszta z tego co wiem to zerwala z chłopakiem miesiąc temu i mam przeczucie ze szuka kogos lepszego od byłego, a wiem że jakies kontakty z nim ma. He może wy doradzicie, czy jak laska ma na swoim koncie zdjęcie ze studniówki z byłym to robi mnie i jego w konia? jak sie pytam to odpowiada, że fajnie na nim wyszła, to ja odpowiadam ze jezeli wychodzi fajnie na tym, to na innym tez wyjdzie oki. Do tego mowi, ze jest za dobra dla ludzi. Mysle ze dobrze manipuluje, dlatego chce się z nia spotkać i pogadać w 4 oczy, bo wirtualnie to robi mnie w ciula. Z drugiej strony moze lepiej dać sobie spokój? W sumie ten kwiatek tez mnie przeraza, ale myslałem ze facet punktuje jakos u dziewczyn jak widać ze cos przyniesie. Juz sie znamy wiec to nie jest spotkanie pierwsze nasze, ale owszem mozna powiedziec ze wcale jej nie znam :/
Spacer i kawiarnia jest ok, tylko Ty wybierz a nie ona. Rozumiesz? Skoro rzuciła jakiegoś gościa i ma jego zdjęcie to jeszcze jej nie przeszło i możesz być po prostu plaster na jej bolączki. To że mówi że jest za dobra to zwykły ST. Kwiatek na początku prawie nigdy nie punktuje! Musisz wyjść z wirtualu w real.
Skoro ślina już była to musisz wzmocnić ten przekaz. Uderz w ślinę i mocne kino.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
hm właśnie wiem bo już kiedyś się zraziłem takim łataniem. Zapytale się, czy ona mysli ze ja jestem na tyle głupi ze w to uwierze, iz nie może zerwać z typem?? Ona tlumaczy się ze chce mieć z nim relacje kolezenskie, a ja jej ze takie cos nie istnieje miedzy bylymi.
Kumam, zresztą raz mi zagrała piłkę: że jestem inny niż wszyscy faceci? A ja jej odpowiedziałem czy każdemu to mówi? Kiedys jej powiedziałem ze dobrze manipuluje to sie lekko zdenerwowała. Cały czas nawija mi makraon na uszy, jaki to ja jestem zajebisty i jak to ja u niej punktuje, wiadomo czasem coś odpowiem bo można, ale czasem potrafi pokazać, że jest tą laską co wie jak napisać by zadziałało. Mam pytanie np. odnośnie smsów, czy jak wcześniej sporo pisaliśmy i np. z mojej strony ta ilosc znacznie została ograniczona do minimum to jak ona moze to odebrac? Dobrze zagrywa, jak np. dezwe sie po dniu i napisze mi już myslalam ze sie do mnie odezwiesz :>?? Czasem laski są inne, czy z reguły wszystkie grają i testują :>
hmm.. jak dla mnie jak dasz jej kwiatka to nic się nie stanie ale jak dasz jej kwiatka a później ona poprosi o coś jeszcze i ty też to znowu ofiarujesz to można uznać to za uległość jak często tutaj piszą uległość psa, ale ten kwiatek może być jakimiś małym tanim detalem (szczegółem) a nie od razu bukiet czy jakąś wykwintną różą ,a co do kawiarni czy spaceru proponuję spacer mniej cię to będzie kosztować i ma się lepszy kontakt z wybranką przynajmniej według mnie.
Smutek jest samowystarczalny by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić.
Mark Twain
właśnie chodzi mi o to, że nie będę jej dawał kwiata co każde spotkanie, tylko chcę dać na pierwszym takim z tego względu że cały spacer i rozmowa może przebiegać w milszej atmosferze, mówicie ze kwiatka dać jak uległa bedzie na seks, ale ja nie szukam laski która chce najpierw wydymać, a póxniej dać jej kwiatka. Wiadomo, że nie bukiet, tylko coś co wpłynie na to że ona się poczuje lepiej. Nie można odrazu mówić, że jest się uległym psem, ale wy wiecie chyba lepiej.
Prawie wszystkie grają i testują. Poczytaj sobie po lewo artykuły co będę Tobie mówił jak możesz z pierwszej ręki. Nie baw się w sms, lepiej dzwoń. Nie przejmuj się co ona sobie pomyśli jak nie napiszesz smsa. Chłodnik to 2-3 dni, jeden bywa czasami za mało.

Proszę moderatora o usunięcie dwóch poniższych bo coś mi się palec zaciął na przyciku od szczura
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
he czytałem i zastanawia mnie to, że one myśla iż to nie wyjdzie w praniu. Cały czas mi piszę czy ta rozmowa z gg będzie w realu, a ja do niej ze to bedzie weryfikacji naszej rozmowy bo ruch ciala i mimika twazry mówi wszystkto, ona wie ze jestem dobry obserwatorem i czasami dziwi się ze sporo wychwytuje z naszych rozmów. Wiem jedno chce się z ni spotkać, bo mnie intryguje strasznie, jest dla mnie zagadką, a tak naprawdę po naszym spotkaniu okaże się ze to wszystko co bylo dotychczas to wielka szopka i pompowany duzy balon, który dosc szybko pęknie. Zawsze to jakies doświadczenie, co nie zabije to wzmocni. Lepiej zaryzykować, niż stracić. Pytanie mam inne: Czy jezeli prowadzilismy poważne rozmowy na dośc intymne tematy, wiadomo ja pisałem pogadamy w 4 oczy bo tak to możemy ładnie sciemniać. Czy pogniewa się jak zapytam się o to samo dla weryfikacji co na gg?? Ona zaczyna bać się o to, jak zacznie przebiegać spotkanie. Ja mówie nie oczekuj gruszek na wierzbie, bo to co innego niż gadka przez neta.
Widzę że rozmawiacie na cięższe tematy. Trochę wyluzuj. Porozmawiaj o czymś lżejszym, żeby się pośmiać i dobrze pobawić (oczywiście w realu). Niech ona nie zna Cię na wylot bo tak cały czar pryśnie i będzie dupa blada. Oczywiście że gadka przez net to inna bajka. Ja znałem taką laskę, która przez gg była tak obcykana że faceci po 2 godzinach rozmowy chcieli się jej oświadczyć, a na żywo już zdecydowanie gorzej jej szło bo po kilku godzinach na parkiecie i krótkiej rozmowie ze mną była ślina.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
"powiedziała że widać u mnie pewien dystans do związków i jakoś nie


jestem otwarty do wyrażania jakoś szczególnie swoich uczuć"
shit test ?
Po pierwsze - nie mów jej o swoich uczuciach do niej, bo wszystko zepsujesz.
Po drugie - nie myśl tyle o niej.
Po trzecie - Ty jesteś jej nagrodą.
Zamiast kwiatka, daj jej np. lizaka - ale musi na niego zasłużyć
powodzenia
Z tym lizakiem to jak ma być uśmiechnij się to dam ci lizaka heheh???
Smutek jest samowystarczalny by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić.
Mark Twain
hehe, ale to takie gadanie, a i tak każdy z nas robi co innego, to co mówicie trzeba sobie wyćwiczyć. Co do uczuć, to wiadomo, że nikt tego na serio nie traktuje każdy podchodzi na dystans, a jeżeli już to w formie zartów. Co do poważnych tematów, to bez przesady jest luźna gadka ale i z drugiej strony czasami poważne tematy, ale na wylot mnie nie pozna, bo ja nie gadam o wszystkim nowo poznanej osobie, mówie to co mogę jej powiedzieć, ale nie oszukujmy się każdy z nas jest dobrym graczem. Ona ma swoje testy i my rownież. Pytanie jest czego ona oczekuje :>. Właśnie to wyrażanie uczuć taaa, psuje dlatego wszystko, że ona traktuje juz nas jako swoją zdobycz i się nami nudzi.
czym mniej kobieta jest nas pewna tym bardziej nas pragnie ale trzeba mieć umiar tak samo odwrotnie to jest oczywiste że w przedszkolu jest mnóstwo zabawek ale dzieci i tak kłócą się o te które są zajęte.A jak już nikt o taką zabawkę nie walczy to oni też dają sobie spokój, to jest instynkt już od najmłodszych lat jest w nas aż do usranej śmierci.
Smutek jest samowystarczalny by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić.
Mark Twain
eh czyli to spotkanie na pełnym dystansie, bez kwiatków i jakiś komplementów, bez powazniejszych tematów, wszystko na luzie?? Tak to ma wyglądać waszym zdaniem? W sumie juz ją zdobylem na imprezie paroma tekstami bo slina była więc bardziej szokuje mnie to jak to powtórzyć
. Kurcze jestem wygadany, ale jak się zblokuje to moge gadać głupoty a to gwózdz do trumny 
Po co rozmawiać na "poważne tematy" przez gg, sms? Kobiety ukrywają za monitorem wszystkie swoje emocje, to nie nazywa się rozmową. Podczas rozmowy w cztery oczy prawdopodobnie w ogóle inaczej odpowiadała by na Twoje pytania, inaczej potoczyłaby się ta rozmowa- inaczej = prawdziwiej! Bo przez gg można udawać kogo tylko się chce, w realu już trudniej.
Jak będzie Twoją kobietą, będzie seks, będzie dobra dla Ciebie, to od czasu do czasu kwiatek czemu nie.
Niech telefon służy Ci jedynie do umawiania się na spotkania. Czasem ewentualnie odpisz jakiś sms.
Osobiście na gg rozmawiam jedynie z kumplami, przestałem już sporo czasu temu z kobietami i na dobre mi to wyszło, Tobie też radzę.
O prezentowaniu jej w jakikolwiek sposób już nie wspominam, za co ten kwiatek? bo w ślinę z Tobą poleciała ?
Zawsze na pełnym luzie. Komplementy tak, ale niebanalne i w dodatku jeden może dwa, a najlepiej do tego jeszcze jakieś negi lub ośmieszające teksty. Jak jesteś wygadany to ok, ale daj jej się wygadać. Ty prowadź rozmowę. Na powitanie strzel jej pocałunek w usta to na pewno ułatwi sprawę do śliny.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
he no właśnie ja też nie gadałem z dupami na gg bo to do niczego nie prowadziło, zwyczajnie w świecie się wypalałem i im dłużej z nią gadałem to mniej energii było na spotkania w realu. Muszę przyznać, że w jakimś stopniu te pierwsze emocje opadły i już inaczej podchodze do tego. Z tym kwiatkiem to tak, żeby ona się bardziej nakręcila w tym momencie, czy to raczej nie zadziała?? :>
Jeden kwiatek dla kobiety równa się jak jeden krok dalej od jej kwiatka ;P
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
hehe czyli inaczej rzecz ujmując apety rośnie w miarę jedzenia. Jeżeli na 1 dam, to na drugiej również, później coraz wiecej i wiecej. Hm mówicie, że lepiej nie odpisywać na smsy? właśnie patrze i od niej dostałem o zwykłej treści: opisanie sytuacji i oklepane co tam ciekawego robie :>. Wiecie co jest najgorsze, że sam nie wiem czego oczekuję, chodzi mi o to, żeby nie stracić konatktu:>. Mam tę przewagę, że na 1 spotkaniu był mocny akcent, który w jakimś stopniu powinien redukować stres związany ze spotkaniem. Jestem wygadany i zawsze znajdę temat, bo nie przepadam za ciszą
.
Ogranicz Ty te smsy i gg... A o kwiatku to już nawet nie pisz. Ostatecznie możesz dać jej jakiegoś mlecza, czy inną pokrzywę, poważnie
hehe jestes totalnym amatorem jak tak mówicie, nigdy nic zlego nie widziałem w smsach musze radykalnie się zmienić
, ale czas i tylko czas pomoże:). Dawno nie wybieralem się na takie spotkanie i wyszedlem z obiedu, każda kobita jest inna więc dostosuje sisę do waszych rad 
heh mam teraz powazne pytanie: Rozmawialem z kumplem dla jaj na temat lasek i on mówi zeby sie nie nakrecal, wiec oczywiscie musiałem zostawic opis: bycie manipulowanym też ma swoje plusy :)- chwilowe szczęście
. Teraz ta dziewczyan pisze mi smsy czy t skierowane jest do niej macie pomysł jak z kultura z tego wybrnac_
Starszy Ty ode mnie jesteś, ale problemy jak gimnazjalista masz... Artykuły, blogi na głównej - przeczytaj.
Po pierwsze zostaw w spokoju te ggówno.
Powiedz jej że to do Twojego kumpla, który chce Cię zeswatać z pewną laską
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
he zanim to napisałem, to samo napisaem w smsie i odpisałem ze nie czas i miejsce na takie gadki, a teraz musze sie skupic na nauce na egzamin, moze i ostro jak na mnie, ale mysle ze luz.
Dobra juz na luzie dzieki wam wiem co zrobic na tym spotkaniu, faktycznie ten kwiatek jest zbędny
. Rozmowa to klucz do sukcesu 