Witam, poznałem około 3 tygodnie temu dziewczynę (lat 19). Zagadałem tak po prostu na basenie, wcześniej znałem z widzenia. Wyjechałem na wakacje, podczas których tylko smsy wchodziły w grę jeśli chodzi o kontakt. Było ich naprawdę sporo,ale dobra, zbaczam z toru. Widzieliśmy się kilka razy, bawiła się super, gadała ciągle, śmiała się bardzo, ewidentnie iskrzyło. Problem jest taki: nie potrafię jej rozgryźć. o co jej chodzi? raz daje mi do zrozumienia, że nie jestem jak cała reszta świetnie się przy mnie bawiąc, żeby dzień później się nie odzywać zupełnie. Wiem, że powinienem w tym momencie zachować twarz i nie okazywać swojej słabości do niej. I pytanie jest takie: czy wchodzi w grę jakiekolwiek pytanie ją o jej ewentualną przyszłość ze mną w innych kategoriach niż kolega? (wiem,że pytania typu "czy mam jakieś szanse?" są dla lamusów)
Push and pull stosuje laska. Proponuje chłodnik,odpowiadaj tym samym. Jak sie spotkacie to do sciany ja przycisnij i całuj. Rób to na co masz ochote,a nie pieprzysz głupoty. Przełam ją i siebie.
Push&pull jak nic. Kolega dobrze pisze wyżej. Stosuj lusterko na jej zagrywki. Każda kobieta jest inna i dlatego też nie myśl sobie że każda będzie za tobą latać. Niektóre pomimo tego że ewidetnie na kogoś "lecą" to nie będą latać za tą osobą. Kalibracja jest ważna. Skoro nie miała chłopaka to może zadziałać dla ciebie na plus. Mussiz kinetyzować i to ile się da. Walnij jej buziaka na powitanie i zobaczysz jej reakcję. Musisz przełamywać u niej barierę dotyku.
NIE PISZ SMSów bo to jest mega lamerskie !
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...