Czesc, strone sledze od dluzszego czasu, ale zdecydowalem sie zarejestrowac dopiero dzisiaj. Zauwazylem, ze Wasze rade sie sprawdzaja, wiec mam nadzieje, ze i na to cos sensownego mi poradzicie Smile
Teraz czas na moja troche przydluga historie, postaram sie wszystko strescic do niezbednego minimum.
Poznalismy sie na studiach, bylismy w jednej grupie (wiem lipa), przez pol roku dogadywalismy sie niesamowicie. I po tych wlasnie pol roku ja zrouzmialem, ze to jest dziewczyna dla mnie. Jakos pod koniec kwietnia probowalem ja pocalowac, powiedziala mi ze nie chce. Sprobowalem jeszcze 2 razy tydzien pozniej i na jednej z imprez. Uslyszalem tam, ze ona potrzebuje czasu, ze jej na mnie zalezy i ze w ogole bla bla. Na tej imprezie gdzie probowalem to zrobic odszedlem na 10 minut aby pogadac z przyjacielem, a ona z kolezanka. Wracam a patrze ona z jakims facetem gada na parapecie. Nastepnego dnia dowiedzialem sie, ze dala mu swoj numer. Cztery dni pozniej na imprezie olalem ja i gadalem juz z inna dziewczyna, bo po takim czyms uznalem, ze ona ma mnie po prostu w dupie. Ona sie na mnie obrazila i robila za to pozniej fochy (czyzby zauwazyla ze nie jestem jej wlasnoscia?) Przeszlo i bylo fajnie jak wczesniej, nadal potrzebowala czasu... Az do zakoczenia roku, gdzie przyszla ze swoim nowym chlopakiem. Powiedzialem jej tylko, ze nieladnie sie zachowala ( pomimo, ze w srodku mnie rozrywalo i sciskalo, bo napawde mi zalezalo). Ona zaczela mnie przepraszac, mowila ze jej nadal zalezy na znajomosci ze mna ( przyjaciel?). Zerwalem ta znajomosc na okres wakacji, na uczelni zmienilem grupe i tez sie nie odzywlem z poczatkiem nowego roku. Przez wakacje oczywiscie bawilem sie, poznawalem nowych ludzi, ale caly czas tez mialem w glowie to jak mnie potraktowala tamta dziewczyna, okropnie sie z tym czulem, bo to w sumie moje pierwsze odrzucenie.
Jakos pod koniec pazdziernika pogodzilismy sie w sumie sam nie wiem jak do tego doszlo na jakies imprezie. Powiedzialem jej, ze okropnie si czulem przez nia, bo nieladnie sie zachowala itp. Ona mnie przeprosila. Zaproponowala mi przyjazn, wysmialem ja. Pozniej w listopadzie probowalem ja jeszcze raz pocalowac, bo niestety nie przeszla mi, a bardzo tego chcialem. Powiedziala mi dalej ze potrzzebuje czasu. W grudniu jakos wyszlo, ze jestesmy razem. Ona mi powiedziala, ze wtedy w maju i czerwcu chciala czegos plytkiego, do mnie cos czula i jej na mnie zalezalo i ponoc wszyscy w grupie to widzieli, ale nie byla gotowa (gowno prawda pewnie). Ostatnio mi powiedziala, ze do seksu potrzebuje milosci. Dowiedzialem sie z 3 dni temu, ze z tym facetem z ktorym byla spala, mowila mu ze Go kocha, a mi probuje wcisnac ze wtedy szukala czegos plytkiego i ze to w ogole bylo nieporozumienie. Powiedzialem jej, ze slowa i zapewnienia z jej strony przestaly miec dla mnie jakiekolwiek znaczenie, bo nie umiem zaufac komus kto mnie oszukal pol roku temu i robi to teraz, ze zamiast mi powiedziec pol roku temu ze po prostu nie widzi we mnie faceta tylko kolege zwodzila mnie mowiac ze potrzebuje czasu i ze szuka czegos plytkiego.
Mam nadzieje, ze ktos dotarl do konca ten opery mydlanej. Nie wiem czy to jest normalne ze jej nie ufam po takim czyms, czy moze przesadzam? Naprawde mmi na niej zalezalo wtedy i zalezy mi teraz. Obawiam sie, ze az za bardzo. To, ze mi mowi jedno, a robila drugie strasznie mnei gryzie. Gryzie mnie to jak sie wtedy czulem z tym, bo teraz odnosze wrazenie czasami ze jest ze mna bo teraz nie poznala kogos jak pol roku temu i nie potrzebowala czasu aby sie co do niego upewnic ( raz jej to powiedzialem to oczywiscie zaprzeczyla). Mowi mi, ze jest jej ze mna cudownie i ze jestem facetem jej zycia ( jemu pewnie tez to mowila Smile )
Ja takie to omijam szerokim lukiem. Wiecznie nie jest gotowa, ehe. Powiem ci tak. Zrobila sobie z Ciebie plan B. Zapewniala, ze nie jest gotowa, a zwiazala sie z innym. Wyjebala cie na lewo. Proponowala przyjazn, dobrze, ze ja wysmiales. A teraz z toba jest... Ja bym sie nie dal tak traktowac, no stary, spojrz na to. Masz pewnosc, ze cie nie zostawi? Tak samo ci powie, ze cos wygaslo.
Jak dla mnie takie zwiazki nie maja sensu. Zwiazek bez zaufania i szczerosci to nie zwiazek. A jak oklamala raz, to i nie zawaha sie zrobic to znow.
Powodzenia, bo siedzisz w niezlym gownie, ale rozumiem, ze sie zakochales.
Dziekuje za odpowiedz Owszem jestem zakochany, ale na szczescie mam ta dobra ceche, ze nawet w takim stanie potrafie spojrzec na cos chlodnym okiem bez rozowych okularow tez mi sie wydaje, ze zrobila sobie ze mnie plan B, bo dla niego nie potrzebowala czasu. I ona nie potrafi teraz zrozumiec, dlaczego jej nie wierze, bo ona przeciez nic z zlego nei zrobila.
to jest taki typ lasek,dla niej wydaje sie to bardzo naturalne,nie chce byc sama,byles plan B,moze teraz jestes plan B i moze bedziesz plan B...jesli na horyzoncie pojawi sie ktos inny,zostawi Ciebie,by jak nie wyjdzie z powrotem wroci do Ciebie,dlatego,ze ciagle za nia ganiasz w sensie,ona czuje,ze Ciebie zdobyla i ma Ciebie zawsze na kazde zawolanie,tak jak poprzednik napisal,wredny charakter...
Mikrovi, dotrwałem do końca, chociaż ciśnienie mi podniosłeś bo to wypisz wymaluj moja była
To jest dziewczyna z gatunku "to facet powinien się starać o kobietę, a nie kobieta o faceat" i innych fejsbukowych bredni, które mnie już nie tyle wkurwiają, co śmieszą bardziej niż występy Pablo Francisco
krótko: zapomnij o Niej, dziś może być z Tobą, jutro będziesz miał rogi
chyba że chcesz być planem B
Ja z gówna wyszedłem, tylko jak dobrze wpadniesz to musi minąć trochę czasu zanim przestaniesz nim śmierdzieć
Caza to jest dokladnie ten typ dziewczyny. Zajebiscie ladna, madra (studiujemy ciezki kierunek a ona sobie tez swietnie na nim radzi). Jej matka to mozna powiedziec tez klasas sama w sobie i ja nauczyla pewnie tego, ze moze miec kazdego faceta i to facet ma sie o nia starac a ona moze tylko lezec i pachniec i wymagac. Wiem, ze najlepiej byloby ja teraz olac, ale niestety pamietam jak sie czulem przez ostatnie pol roku kiedy z nia nie bylem. W kazdej dziewczynie z ktora sie spotykalem szukalem pocieszenia i o niej nie zapomnialem. Z drugiej strony teraz tez sie mecze, bo jednak jak tylko o tym wszystkim pomysle to mi sie przykro robi i po prostu jej nie ufafm i nie wierze.
Nie wiem, mnie przerasta takie rozumowanie. Jak mozna cos do kogos czuc, a pomimo tego wybrac kogos bo szuka sie czegos plytkiego,a pozniej mu sie mowi ze sie go kocha i sie z nim pieprzy? Przepraszam, ale ja nie potrafie tego ogarnac swoim rozumem. Dla mnie to jest po prostu ewidentne klamstwo.
Stary Ty się jej pytasz czy możesz ją pocałować? jak zastosowałeś P&P to pomogło, musisz częściej to stosować, ona wie że Ciebie może mieć kiedy chce, pokaż jej że ona nie jest najważniejsza, a tylko dodatkiem rób tak jak ona, mów żeby się do Ciebie za bardzo nie przywiązywała itp.
powodzenia
Nie pytalem nigdy czy moge ja pocalowac. Po prostu to robilem, ale ona albo odwracala glowe albo nie robila zadnego ruchu. Po czym mi mowila, ze potrzebuje czasu, chyba na to zeby sie upewnic zeby z tamtym gosciem to jest to.
Nie wiem, juz sam co robic. Dziewczyna zapiera sie rekami i nogami ze mi mowi prawde, a z tamtym to naprawde bylo nic. Chcialbym jej wierzyc, ale chyba nie umiem. Mowi, ze zaluje ze z tamtym to zrobila.
Nie wiem, juz sam co robic. Dziewczyna zapiera sie rekami i nogami ze mi mowi prawde, a z tamtym to naprawde bylo nic. Chcialbym jej wierzyc, ale chyba nie umiem. Mowi, ze zaluje ze z tamtym to zrobila.
Jaki typ lasek, jakie nie dotykalskie i wiecznie nie gotowe.
Kolega nie umiał się za nią porządnie zabrać.
Umawiasz się na spotkanie i od razu do dzieła, nie będzie chciała. Zapraszasz po czasie na następne, znowu nic olewasz. Konkretnie kurwa, a nie podchodzenie jak do miny.
Chcecie być subtelni, a dziewczyna bardzo dobrze wie że najlepiej byś jej wsadził język w gardło.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Czesc, strone sledze od dluzszego czasu, ale zdecydowalem sie zarejestrowac dopiero dzisiaj. Zauwazylem, ze Wasze rade sie sprawdzaja, wiec mam nadzieje, ze i na to cos sensownego mi poradzicie Smile
Teraz czas na moja troche przydluga historie, postaram sie wszystko strescic do niezbednego minimum.
Poznalismy sie na studiach, bylismy w jednej grupie (wiem lipa), przez pol roku dogadywalismy sie niesamowicie. I po tych wlasnie pol roku ja zrouzmialem, ze to jest dziewczyna dla mnie. Jakos pod koniec kwietnia probowalem ja pocalowac, powiedziala mi ze nie chce. Sprobowalem jeszcze 2 razy tydzien pozniej i na jednej z imprez. Uslyszalem tam, ze ona potrzebuje czasu, ze jej na mnie zalezy i ze w ogole bla bla. Na tej imprezie gdzie probowalem to zrobic odszedlem na 10 minut aby pogadac z przyjacielem, a ona z kolezanka. Wracam a patrze ona z jakims facetem gada na parapecie. Nastepnego dnia dowiedzialem sie, ze dala mu swoj numer. Cztery dni pozniej na imprezie olalem ja i gadalem juz z inna dziewczyna, bo po takim czyms uznalem, ze ona ma mnie po prostu w dupie. Ona sie na mnie obrazila i robila za to pozniej fochy (czyzby zauwazyla ze nie jestem jej wlasnoscia?) Przeszlo i bylo fajnie jak wczesniej, nadal potrzebowala czasu... Az do zakoczenia roku, gdzie przyszla ze swoim nowym chlopakiem. Powiedzialem jej tylko, ze nieladnie sie zachowala ( pomimo, ze w srodku mnie rozrywalo i sciskalo, bo napawde mi zalezalo). Ona zaczela mnie przepraszac, mowila ze jej nadal zalezy na znajomosci ze mna ( przyjaciel?). Zerwalem ta znajomosc na okres wakacji, na uczelni zmienilem grupe i tez sie nie odzywlem z poczatkiem nowego roku. Przez wakacje oczywiscie bawilem sie, poznawalem nowych ludzi, ale caly czas tez mialem w glowie to jak mnie potraktowala tamta dziewczyna, okropnie sie z tym czulem, bo to w sumie moje pierwsze odrzucenie.
Jakos pod koniec pazdziernika pogodzilismy sie w sumie sam nie wiem jak do tego doszlo na jakies imprezie. Powiedzialem jej, ze okropnie si czulem przez nia, bo nieladnie sie zachowala itp. Ona mnie przeprosila. Zaproponowala mi przyjazn, wysmialem ja. Pozniej w listopadzie probowalem ja jeszcze raz pocalowac, bo niestety nie przeszla mi, a bardzo tego chcialem. Powiedziala mi dalej ze potrzzebuje czasu. W grudniu jakos wyszlo, ze jestesmy razem. Ona mi powiedziala, ze wtedy w maju i czerwcu chciala czegos plytkiego, do mnie cos czula i jej na mnie zalezalo i ponoc wszyscy w grupie to widzieli, ale nie byla gotowa (gowno prawda pewnie). Ostatnio mi powiedziala, ze do seksu potrzebuje milosci. Dowiedzialem sie z 3 dni temu, ze z tym facetem z ktorym byla spala, mowila mu ze Go kocha, a mi probuje wcisnac ze wtedy szukala czegos plytkiego i ze to w ogole bylo nieporozumienie. Powiedzialem jej, ze slowa i zapewnienia z jej strony przestaly miec dla mnie jakiekolwiek znaczenie, bo nie umiem zaufac komus kto mnie oszukal pol roku temu i robi to teraz, ze zamiast mi powiedziec pol roku temu ze po prostu nie widzi we mnie faceta tylko kolege zwodzila mnie mowiac ze potrzebuje czasu i ze szuka czegos plytkiego.
Mam nadzieje, ze ktos dotarl do konca ten opery mydlanej. Nie wiem czy to jest normalne ze jej nie ufam po takim czyms, czy moze przesadzam? Naprawde mmi na niej zalezalo wtedy i zalezy mi teraz. Obawiam sie, ze az za bardzo. To, ze mi mowi jedno, a robila drugie strasznie mnei gryzie. Gryzie mnie to jak sie wtedy czulem z tym, bo teraz odnosze wrazenie czasami ze jest ze mna bo teraz nie poznala kogos jak pol roku temu i nie potrzebowala czasu aby sie co do niego upewnic ( raz jej to powiedzialem to oczywiscie zaprzeczyla). Mowi mi, ze jest jej ze mna cudownie i ze jestem facetem jej zycia ( jemu pewnie tez to mowila Smile )
Ja takie to omijam szerokim lukiem. Wiecznie nie jest gotowa, ehe. Powiem ci tak. Zrobila sobie z Ciebie plan B. Zapewniala, ze nie jest gotowa, a zwiazala sie z innym. Wyjebala cie na lewo. Proponowala przyjazn, dobrze, ze ja wysmiales. A teraz z toba jest... Ja bym sie nie dal tak traktowac, no stary, spojrz na to. Masz pewnosc, ze cie nie zostawi? Tak samo ci powie, ze cos wygaslo.
Jak dla mnie takie zwiazki nie maja sensu. Zwiazek bez zaufania i szczerosci to nie zwiazek. A jak oklamala raz, to i nie zawaha sie zrobic to znow.
Powodzenia, bo siedzisz w niezlym gownie, ale rozumiem, ze sie zakochales.
Dziekuje za odpowiedz
Owszem jestem zakochany, ale na szczescie mam ta dobra ceche, ze nawet w takim stanie potrafie spojrzec na cos chlodnym okiem bez rozowych okularow
tez mi sie wydaje, ze zrobila sobie ze mnie plan B, bo dla niego nie potrzebowala czasu. I ona nie potrafi teraz zrozumiec, dlaczego jej nie wierze, bo ona przeciez nic z zlego nei zrobila.
to jest taki typ lasek,dla niej wydaje sie to bardzo naturalne,nie chce byc sama,byles plan B,moze teraz jestes plan B i moze bedziesz plan B...jesli na horyzoncie pojawi sie ktos inny,zostawi Ciebie,by jak nie wyjdzie z powrotem wroci do Ciebie,dlatego,ze ciagle za nia ganiasz w sensie,ona czuje,ze Ciebie zdobyla i ma Ciebie zawsze na kazde zawolanie,tak jak poprzednik napisal,wredny charakter...
Chcesz sie lepiej poczuć olej ją własnie w tym momencie zrób tak jak ona powiedz ze potrzebujesz czasu, i zyj dalej:)
Mikrovi, dotrwałem do końca, chociaż ciśnienie mi podniosłeś bo to wypisz wymaluj moja była
To jest dziewczyna z gatunku "to facet powinien się starać o kobietę, a nie kobieta o faceat" i innych fejsbukowych bredni, które mnie już nie tyle wkurwiają, co śmieszą bardziej niż występy Pablo Francisco
krótko: zapomnij o Niej, dziś może być z Tobą, jutro będziesz miał rogi
chyba że chcesz być planem B
Ja z gówna wyszedłem, tylko jak dobrze wpadniesz to musi minąć trochę czasu zanim przestaniesz nim śmierdzieć
respect the cock
Caza to jest dokladnie ten typ dziewczyny. Zajebiscie ladna, madra (studiujemy ciezki kierunek a ona sobie tez swietnie na nim radzi). Jej matka to mozna powiedziec tez klasas sama w sobie i ja nauczyla pewnie tego, ze moze miec kazdego faceta i to facet ma sie o nia starac a ona moze tylko lezec i pachniec i wymagac. Wiem, ze najlepiej byloby ja teraz olac, ale niestety pamietam jak sie czulem przez ostatnie pol roku kiedy z nia nie bylem. W kazdej dziewczynie z ktora sie spotykalem szukalem pocieszenia i o niej nie zapomnialem. Z drugiej strony teraz tez sie mecze, bo jednak jak tylko o tym wszystkim pomysle to mi sie przykro robi i po prostu jej nie ufafm i nie wierze.
Mikrovi, przywołuje Cię do porządku
fiuta na śmietniku nie znalazłeś
widocznie jeszcze wystarczająco porządnie Cię w dupsko nie kopnęłą
chcemy Cię przed tym ustrzec, ale sam sobie nie chcesz pomóc
respect the cock
Nie wiem, mnie przerasta takie rozumowanie. Jak mozna cos do kogos czuc, a pomimo tego wybrac kogos bo szuka sie czegos plytkiego,a pozniej mu sie mowi ze sie go kocha i sie z nim pieprzy? Przepraszam, ale ja nie potrafie tego ogarnac swoim rozumem. Dla mnie to jest po prostu ewidentne klamstwo.
Stary Ty się jej pytasz czy możesz ją pocałować? jak zastosowałeś P&P to pomogło, musisz częściej to stosować, ona wie że Ciebie może mieć kiedy chce, pokaż jej że ona nie jest najważniejsza, a tylko dodatkiem
rób tak jak ona, mów żeby się do Ciebie za bardzo nie przywiązywała itp. 
powodzenia
Nie pytalem nigdy czy moge ja pocalowac. Po prostu to robilem, ale ona albo odwracala glowe albo nie robila zadnego ruchu. Po czym mi mowila, ze potrzebuje czasu, chyba na to zeby sie upewnic zeby z tamtym gosciem to jest to.
Nie wiem, juz sam co robic. Dziewczyna zapiera sie rekami i nogami ze mi mowi prawde, a z tamtym to naprawde bylo nic. Chcialbym jej wierzyc, ale chyba nie umiem. Mowi, ze zaluje ze z tamtym to zrobila.
Nie wiem, juz sam co robic. Dziewczyna zapiera sie rekami i nogami ze mi mowi prawde, a z tamtym to naprawde bylo nic. Chcialbym jej wierzyc, ale chyba nie umiem. Mowi, ze zaluje ze z tamtym to zrobila.
Jaki typ lasek, jakie nie dotykalskie i wiecznie nie gotowe.
Kolega nie umiał się za nią porządnie zabrać.
Umawiasz się na spotkanie i od razu do dzieła, nie będzie chciała. Zapraszasz po czasie na następne, znowu nic olewasz. Konkretnie kurwa, a nie podchodzenie jak do miny.
Chcecie być subtelni, a dziewczyna bardzo dobrze wie że najlepiej byś jej wsadził język w gardło.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki