Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z pewną laską.

8 posts / 0 new
Ostatni
Alright
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-08-12
Punkty pomocy: 0
Problem z pewną laską.

Witam. Zacznę od początku. Do mojej szkoły - Technikum  informatyczne chodzi pewna dziewczyna. Zwróciłem na nią uwagę podczas organizowanej 9 miesiecy temu przez jedną z pań - tą od historii wycieczce za granice. Jak to na wycieczkach były libacje, były różne zabawy, które... W każdym razie sprawiło to że przez tamtą noc całowałem się z nią dwa razy - oczywiście w ramach zabawy. 

Sprawiło to jednak, że zainteresowałem się tą dziewczyną. Nie wiem co poczułem. Potem często razem spędzaliśmy czas na tej wycieczce, zajebiście się ze sobą dogadujemy. Gdy wycieczka się skończyła utrzymywaliśmy kontakt, często ją odprowadzałem, zwieżała mi się ze swoich problemów, pocieszałem ją, doradzałem jej. W pewnym momęcie zacząłem jej prawić morały tak, że nasze kontakty zdecydowanie się pogorszyły. 

Niedawno trafiliśmy znowu na ten sam wyjazd. Siedzieliśmy blisko siebie w autobusie i rozmawialiśmy. Oczywiście barierę dotyku szybko przełamałem przez "masaż dłoni". Oczywiście podobało się to zarówno mnie jak i jej. Potem dużo rozmawialiśmy opowiadała mi jak to bardzo się zmieniła. "Od pół roku nie miałam chłopaka, już nie pije." Potem wspomniała że stała się teraz bardziej romantyczna bo wcześniej egzekwowała tylko zabawę.

Gdy już dojechaliśmy koncentrowałem się na niej, ale nie przestawałem poznawac innych dziewczyn. Chodziłęm od jednego pokoju do drugiego poznając coraz to większe grono dziewczyn jednak nie chciałem się zbytnio angażować bo w głowie siedziała mi inna dziewczyna. Do niej też często chodziłem i rozmawialiśmy. Raz zasnąłem w ich pokoju a gdy się obudziłem ona lezała blisko mnie i bawiła się mojim ramieniem. Na dyskotekach praktycznie tylko z nią tańczyłem wolne, z jej inicjatywy również kilka było. Raz w kinie gdy byliśmy na Zaćmieniu, z racji tego że nie trawie takich filmów robiłem sobie z niego zjeby. W pewnym momęcie udałem że się śmiertelnie boje. Ona wyskoczyła z propozycją czy mogła by usiąść mi na kolanach bo także się boji i czy mógłbym ją przytulić. Oczywiście nie miałem nic przeciwko.

Gdy wróciliśmy zaczęliśmy ze sobą pisać. Nie ukrywam że lubie sms'ować. Ona podobnie. Jednego dnia - przedwczoraj, pisałem z nią 13 godzin nieustannie. Wiem że to troche głupie ale nie mogę się powstrzymać. Odrazu wyszedłem z propozycją randki, ale zaprosiłem ją na nią troche podstępnie. Umówiłem się z nią na ostatni piątek, dzień wcześniej dowiedziałem się od niej że jedzie do lekarza. Dobra - nic się nie stało, spróbujemy kiedy indziej. Potem umówiłem się z nia na wtorek, nie wiem co ona odwaliła. O 16:30 miałem przyjść pod jej dom, dowiedziałem się od niej że jej kuzynka chciała się kawałek przejsć z nami. Nie miałem nic przeciwko. Potem powiedziała mi że koleżanka ją prosiła żeby o 17:30 do niej wpadła. Pomyślałem - Cholera... Umawiasz się ze mną i nawet chwili ze mną nie spędzisz? Jakoś udało mi się to załagodzić i jej koleżanka do nas dołączyła i wtedy gadaliśmy we troje. Umówilem się z nią na dzisiaj, wczoraj wieczorem pisze do niej czy na pewno. Ona odpowiada " Jejku, zapomniałam dzisiaj jadę xxx".

Powiedzcie mi co z taką dziewczyną zrobić? Chłodnik? Udawać złego? Może spróbować umówić się z nią jeszcze raz? Nie ukrywam, że się w niej zakochałem i chciałem jej to wyznać na jednej z randek ale.... już sam nie wiem. Doradzcie.

Pozdrawiam, Alright.




Priapos
Portret użytkownika Priapos
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-01-07
Punkty pomocy: 136

jak dla mnie już przegrana akcja, jeżeli mam być szczery to daj z nią sobie spokój. jesteś zakochany więc ciężko Ci będzie ją wyeliminować z głowy, nie umiem Ci przepisać gotowej recepty na to żebyś się odkochał, zjebałeś, zdarza sie.

nadzieją chyba jest tylko pojawienie sie przy niej z jakąs inną dupą i chwilowe olanie jej

Alright
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-08-12
Punkty pomocy: 0

Nie wiem, w którym momęcie zjebałem. Myśle, że dałbym radę z nią "Chodzić" ale mówicie, że szybko się znudzi ? W takim razie to nie ma sensu. Spróbuje się z nią jeszcze raz spotkać. Nie wyznałem jej miłości, ona wie, że mi się podoba. Raczej nie pisałem o pierdołach, dużo pytałem się jej o jej zainteresowania i temu podobne rzeczy. Wiem o niej prawie wszystko. Czytałem wszystkie artykuły, jednak mam chyba za słabą siłe woli, żeby do niektórych punktów się stosować. Może te wszystkie rzeczy związane ze spotkaniami były tylko zbiegiem okoliczności? Ja mam zwykle dużego pecha, mało kiedy coś mi się poszczęści.

Alright
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-08-12
Punkty pomocy: 0

A jeśli to ona zaczyna do mnie pisać a ja jej tylko odpisuje? A może to ja jestem dla niej najważniejszy i to ona przy telefonie jak wierny pies czeka na odzew z mojej strony? Nie mówiłem, że nie stosowałem się do zasad ze strony, niektóre tylko trochę nagiołem. Chciałbym z nią być, ona wyraźnie się mną interesuje ale dziwnie się zachowuje odnośnie tych spotkań. "Taki sam jak inni z bonusem piesek" - Czy to, że z nią pisze odrazu świadczy o tym, że jestem taki sam? 

koziar123
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardow

Dołączył: 2010-04-18
Punkty pomocy: 5

no no... 13h Wink) pogratulowac... i skoro juz wiesz o niej wszystko to teraz nawet jak sie spotkacie to jak wasza rozmowa bedzie wygladala? -Co u ciebie?- a no spoko, a u Ciebie?- tez ok...-aha...taaaaaaaa..
powiem Ci tak... ostatnio zakochalem(uzaleznilem myslami) od jednej dziewczyny... wiem z doswiadczenia ze temu komu bardziej zalezy przegrywa... odpuscilem... teraz po miesiacu od ostatniego spotkania laska dzwoni ze chce sie spotkac... mysle ze zrob tak samo i olej ja... zateskni za Toba szybciej niz myslisz chyba ze sie jej znudziles...

"A może to ja jestem dla niej najważniejszy i to ona przy telefonie jak wierny pies czeka na odzew z mojej strony?" Jesli jej odpowiednio nie zainteresowales swoja osoba to watpie zeby tak bylo:)

Alright
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-08-12
Punkty pomocy: 0

Ja jestem raczej rozmowny, nie mam żadnych, ani to żadnych problemów z rozmową na spotkaniach. Dużo osób na mnie zawsze nażeka, że się nigdy nie zamykam. Jeśli dobrze wykozystuje ten atut na spotkaniach - daje jej coś powiedzieć o sobie i odpowiadać na moje pytania jest dość ciekawie. Czytam artykuły tutaj gdzieś od dość sporego czasu. Ostatnio gdy zapytałem się jej co o mnie sądzi, jaki jestem i żeby szczerze odpowiedziała "Ogólnie zajebiście się z tobą gada i wgl ale czasem mam wrażenie, że zarywasz do większości lasek". Nie daje jej zbytnich forów. Planuje teraz jeszcze raz się z nią spotkać a potem troche zignorować - co o tym sądzicie ?