Witam Panowie!
Chciałem wam opisać, co mnie dręczy. jest to mój wzrost
Znam ogólne zasady podrywu, wiem co nieco o mowie ciała, ale czuje, że przez mój wzrost jestem olewany przez dziewczyny. Niedługo kończe 18 lat i mam 170cm wzrostu. Teraz wyobraźcie sobie, jak ide z moim kumplem 185cm. On daje zajebiście duze kroki, a ja zapierdalam za nim jak pershing -.- Jak w takiej sutuacji pokazywać mowę ciała -.- Wyższe ode mnie dziewczyny praktycznie nie zwracają na mnie uwagi i zawsze patrzą na tego wyższego... Strasznie mnie to dobija i nie wiem jak sobie z tym radzić ;/ Od niedawna mam dziewczynę, na której testowałem swoje zdolności zaczerpnięte z tej strony i udało mi sie, jesteśmy razem, ale zawsze, k*rwa zawsze jest tak (widze to w oczach tych wszystkich lasek), że z góry jestem przekreślany za swój wzrost, a juz tymbardziej jak estem z wyższymi kumplami ;/ Mojej dziewczynie to nie przeszkadza, bo sama ma 165cm, poza tym wykorzystałem techniki z tej strony. Tylko jak mam urzywać tych technik na innych dziewczynach, skoro jestem z góry przekreślany?!
Panowie, proszę was poradźcie coś. Może wiecie, jak poruszać się, przy niskim wzroście, żeby nie byc za to olewanym i jak wyróżnić się w grupie wyższych osób. Jestem pewien, że ktoś miał podobny problem i jakoś się z tym uporał:)
Bardzo przepraszam, że tak chaotycznie, ale nie jestem dobry w przelewaniu uczuć w ten sposób 
Pozdrawiam
Zwidek
"Teraz wyobraźcie sobie, jak ide z moim kumplem 185cm. On daje zajebiście duze kroki, a ja zapierdalam za nim jak pershing -.- "
Prawie jak ja i Jac. A jemu idzie zdecydowanie lepiej, wzrost nie ma znaczenia, pozdro.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
tez jestem niski 168cm....
i chuj, laski sie usmiechaja do mnie 1 dnia w szkole.
co prawda brak wzrostu uzupelniam wiedza stad i ubiorem.(inni powiedza ze to nic nie da, ale dla mnie daje)
tazke to nie ma zadnego znaczenia. jak idziesz z kupmlem to ty masz tryskac energia a nie chowac sie za nim jak jakas ciota! ty chodz z bananem na twarzy a nie on. jak sie zaczniesz starac i cos robic to zobaczysz efekt
prosze nie brac pod uwage, moich minusowych punktow. Gdyz sa one z tego powodu, ze jakiemus debilowi sie po prostu "nudzilo". A nie przez to ze pisze i doradzam innym zle .....
__________________________________________
Tia, a gdybyś poznał pannę o wzroście 171cm- to co, już nie może być z tego 'love story'?!.. Nosz kurwa..
Tak mi się jakoś skojarzyło- mam w robocie przełożonego, nie ma Twoajego 1,7m, ma mniej, nawet wołają po cichu na Niego 'Mały'- i wiesz co? Facet miażdży pewnością siebie, mową ciała, jest genialny w rozmowie, i ogólnych relacjach interpersonalnych.. Nie mam pojęcia, jak mu idzie z kobietami- ale raczej jestem w stanie się tego domyślić..
Chłopie! Nie masz 130 centymetrów wzrostu, więc czym się przejmujesz? 170 to normalny wzrost. Zakładaj koszule w cienkie pionowe paski, staraj się ubierać jednolicie w lekko dopasowane do ciała ciuchy (uważaj żeby nie wyglądać jak gej, bo to naprawdę Cię skreśli), buty na obcasie dodadzą Ci kilka cm, zapuść włosy i ułóż je sobie do góry. Zadbaj o siebie, idź na siłownię, tylko nie przesadź, bo zbyt wiele masy zabiera centymetry, solarium, zrób sobie fajny tatuaż. Dobra mowa ciała to podstawa, ramiona w dół klatka wypięta, głowa lekko uniesiona. A za kumplem nie zapierdalaj, niech on dostosuje się do Twojego tempa. Nie wierzę, że 15 cm różnicy robi jakąś wielką różnicę w chodzie, Ty też staraj się stawiać duże i pewne kroki.
I wiesz co tak naprawdę Cię blokuje? Twoje pieprzone kompleksy. Kobiety widzą, że jesteś kolesiem, który sam sobie stwarza problemy i brak mu pewności siebie. Wybij sobie ten nieistniejący problem z głowy i do dzieła!
Nothing is impossible.
Ja mam 186, a mój kumpel sięga do mojej klaty, a potrafi zrobić większe zainteresowanie sobą niż ja (nie jest wtajemniczony w świat podrywu). Pamiętaj że wysocy mają więcej punktów na start, ale ty z wiedzą możesz zmienić wynik meczu, zależy czy wykorzystasz ją do zbudowania attraction, nawet w krótkim czasie. A i jeszcze jedno, karły nie narzekają na swój wzrost, dlatego ty też tak rób i ciesz się że możesz zawsze pogadać z jej cyckami.
Problem jest dopóki siedzi w twojej głowie jak go z tamta wyrzucisz zniknie...Co robić?Zwróć na siebie uwagę oryginalnością jakimś czynem,albo najlepsze olej to i PO PROSTU PODEJDŹ I ZAGADAJ(tym zwróć ich uwagę na siebie)!
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Może faktycznie powinienem próbować zmienić podejście do tej sprawy... Faktem jest, że łatwo nie będzie
No cóż... Samo się nie zrobi 
A co do wyglądu, staram się ubierać w dopasowane ciuchy (nie obcisłe) Mam długie włosy (bez przesady
), koleżanki mówią, że zmieniłem się na lepsze (skejt w krótkich włosach), ale to chyba jednak za mało ;/
Dzięki wielkie Panowie! Następnym razem spróbuje podejść do sprawy inaczej, kto wie...
Mam kumpla który ma niecałe 163 cm wzrostu, a waga jakieś może 40 parę kilo, i nawet nieźle mu idzie z dziewczynami tylko ja z nim nigdy nie podrywam on ma jakiegoś mercedesa cabrio a ja rozum - a to nie idzie w parze - taka dygresja.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Mam krzywe zęby, na prawdę krzywe. Jedynki górne i miałem nie jedną laskę więc to nie ma wielkiego znaczenia myślę w ogólnym wizerunku mnie. ;p Musisz przestać myśleć o wzroście, wyzbyć się głupich myśli z tym związanych. Po prostu o tym nie myśl. Dodam jeszcze, że mam kumpla ja jestem wysoki a on niski właśnie ale koleś to typowa dusza towarzystwa pewny siebie i wabik na kobiety można by rzec i problem nie tkwi w Twoim wzroście a w Twojej głowie. Pannę przyciągniesz nie wzrostem a charakterem.
Dont watch porn use your imagination !
chłopie jak bedziesz sie przejmowal wzrostem to laska to zauwazy.. i skresli Cie nie przez wzrost lecz przez to ze sie tym przejmujesz
!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zasady portalu
Problem to siedzi w twojej głowie a nie w twoim wzroście. Ja mam 170cm o tym, że mam tyle to przypominam sobie dopiero wtedy jak ktoś na forum napisze, że ma taki problem
Plażowałem z Savem, który ma ponad 180cm i nie było problemu bo go sam nie widziałem!
1 co z tego czy masz 170 czy 200 cm problem jest tylko w twojej głowie
2 niech kumpel zwolni albo sam zapierdala ty idz własnym tempem
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
No cóż prawda jest taka, że nie można mieć wszystkich dziewczyn, ale można mieć wyższe. Jeżeli jesteś wysokim, przystojnym chłopakiem zawsze masz trochę lepiej, ale tylko troszeczkę. Ja trafiłem na stronę z identycznym problemem, też uważałem, że jestem za niski, a mam jeszcze 3cm. mniej niż Ty. I jeżeli miałem do czynienia z dziewczynami niższymi od siebie, jeszcze jakoś mi szło, gdy trafiałem na wyższe moją główną myślą był mój wzrost, myślałem tylko o tym czy ona bierze pod uwagę tą różnicę wzrostu czy nie.
) i z moich doświadczeń mogę stwierdzić, że spokojnie można działać z tymi wysokimi, po prostu możesz się spodziewać tekstu wjeżdżającego na twój wzrost i tyle, jak ładnie odbijesz to się temat skończy.
.
Dostałem rady, że wygląd nie ma znaczenia, więc chciałem to sprawdzić i moją obsesją stały się dziewczyny wyższe ode mnie (byle nie desperatki, bo takie są i tak gotowe na wiele poświęceń
Natomiast, jeżeli dziewczyna jest twojego wzrostu lub minimalnie wyższa to nawet nie pomyśli o tej różnicy wzrostu
O stary pierdol to, ja mam 167cm, może 170 już, chuj wie.
Że wzrost znaczenia nie ma powiedzieć nie można, bo ma. Ale tak samo małe jak każdy inny szczegół. Zęby, kurwa krzywy ryj, odstające uszy, syfy, płaskostopie. TY MASZ ZGNIATAĆ OSOBOWOŚCIĄ!!!!!!!!!!!!!!!!
BTW, nie żebym zwracał uwagę, ale- co za pajac wszystkich minusuje?
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Chłopaku nie pisz czarnych scenariuszy. Mam kolegę mniej więcej Twojego wzrostu i nie ma problemów z dziewczynami. Ba, ma jebany powodzenie i potrafi zrobić atut ze swojego wzrostu. Na przykładzie, na wakacjach w Okunince zagadywał do lasek. A do wzrostu dorobił historyjkę że niedługo leci do Stanów studiować na West Point'ie na pilota F-16. Że niski to się w kabinie zmieści
A może się zamienimy, weźmiesz moje 188 cm i "Owsiakową" wadę wymowy a ja Twoje 170 cm?
Konkludując Nie rób sobie problemów tam, gdzie ich nie ma.
Ja tez mam 172 -/+ cm i takie samo podejście jak Jac.Dopiero jak ktoś na forum ponarzeka na wzrost to mi sie przypomina że ja kurdupel ;D Mam kumpla który jest mojego wzrostu i chłop jest naturalem.Jak z nim wychodzę to poznaje z 20 nowych osób.Panny to do niego się kleją chyba wszystkie w mieście.Z kim on wódki nie pił;D Nie wiem co my niscy mamy w sobie ale zajebiści jestesmy:D
173 - słownie: metr siedemdziesiąt trzy.
Ubieram dobrze dopasowane ubrania, mam fajną fryzurę, postawioną prawie pionowo, która być może dodaje mi pare centymetrów. Idąc z kumplem, który ma 194cm, różnice widać diametralnie, ale ja zawsze sobie powtarzam, że mam idealny wzrost, więcej nie potrzebuje. Mam lepszą koordynacje dzięki temu ; D itd. itp. Uśmiech na twarzy każdego dnia, wzrok ustawiony prosto w oczy przechodzących dziewczyn, i w moim mniemaniu to wystarcza by robić nawet w pierwszym etapie znajomości lepsze wrażenie niż wyższy kolega.
To jest tylko w Twojej głowie. Tylko i wyłącznie.
Mnie czasem inni kumple mówią, że jestem niski, wręcz mały i chudy, ale odpowiadam, że to po to by laski mogły mnie nosić swobodnie na rękach. Od razu się zamykają : )
mam ziomka, 1,6 wzrostu, chuligan, brak ze dwóch zębów, powybijane. Łysieje, brzydki ale za to inteligentny. Co chwilę go widuję z laskami, od średnich do gorących. A wiecie dlaczego tak wyrywa, bo nie ma strachu aby podejść i zagadać, żadnego.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kolego, stań przed lustrem i powiedz siobie : Jestem zajebisty! Mój wzrost jest zajebisty! powtórz to 20 razy albo i więcej, do momentu aż to do Ciebie dotrzę
Sam mam 170 cm i wiesz co? Przestało mi to przeszkadzać w chwili, kiedy zacząłem to uważać za atut.A zgadnij ile ma Neil Strauss? 168!
Nigdy nie odmawiaj sobie tego, czego pragniesz.
Przeobraź to w żary;
"ktoś musi mnieć mniej żeby ktoś miał więce"
"poprostu jestem kompaktowym obywatelem"
Facet mojej matki jest odemnie o pół głowy niższy , od niej podobnie (ja mam 176cm wzrostu" mimo to ziomek sobie z tym radzi , śmieje się z tego itp. ja w gronie swoich znajomych jestem prawie najniższy
a i tak daje rade 
Jak mówił Nigash zmień troche ubiur
ja latałem w szerokich spodniach i za wielkich koszulkach , a wtedy wydajesz się jeszcze bardziej mały 
Pomogłem daj plusa "+"
Szukam ludzi na Day Game w Elblągu - Pisać PW
Co Ty gadasz stary
Jak czujesz się z tym źle to jest źle ! Ja sam mam mniej niż 170 i myślisz, że czuje się przez to źle ? Czasami mam excusy w klubach przed podchodzeniem do panien które są o 2 głowy wyższe ode mnie ale nie żebym się dołował.
Poczytaj sobie blog foxiego z klubu go-go, On ma też tyle wzrostu
Szczerze z wyższymi laskami masz szanse nikłe bo kobiety lubia wysokich.
nie stwarzaj sobie kompleksów i problemów
Ja na twoi miejscu skupił bym się na mniejszych kobietkach i już
Playboy
byś się zdziwił
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Panowie tak dla pocieszenia i podniesienia własnej samooceny przedstawiam wam pewnego zioma napewno go znacie... Legenda Juve Alex Del Piero... on ma 173-174 (tak podają różne źródła) a zobaczcie jaką ma kobietkę
http://cache1.asset-cache.net/xc...
Kto by nie chciał mieć takiej kobietki koło swojego boku
także nie załamywać się wzrostem
Tylko działać i nigdy ale przenigdy nie pokazywać to kobiecie że wam to przeszkadza... jakieś tłumaczenia że geny że dużo dźwigałem i tak dalej
(siostra mi mówiła że to jest najgosze takie tłumaczenia )
ja mam tyle co Alex
jupi hehehe no może jak postawie włosy na żel to z 175 hahaha
Pozdro !!!
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Kolejny górnik...
tylko Alex ma w chuj hajsu
nie porównuj bogaczy do zwykłych śmiertelników 