znam sie z laska ponad 2 miechy i jak narazie szlo git tak jak powinno ,dodam ze mieszkamy troszke od siebie ale to juz kwestia do naprawy
problem pojawil sie dzisiaj bo oswiadczyla mi ze jakis tam kolega z ktorym sie zna wiele lat zaprosil ja na koncert jakis tam,ja jasno wyrazilem ze niepodoba mi sie to ,ja tez sie nie spotykam z kolezankami i ze zna moje zdanie a zrobi jak uwaza,no i zaczelo sie heh wspomne ze jak sie poznalismy to po jakims czasie poszla z gosciem na jakis tam koncert za moja aprobata ale powiedziala ze zaprosil ja jeszcze jak nie znala mnie wiec ok dalem luz (moze tu byl blad ale coz,oczywiscie chodzi o tego samego kolesia)ona oczywiscie mi mowi ze nawet gdyby cos chcial to niestety juz sie spoznil i takie tam ( ze niby mnie juz ma i koniec )powiedzialem jej za poprostu dlamnie nie jest to normalna sytuacja i ze zaufanie nie ma tu nic do rzeczy.zadzwonilem do niej ale nie odebrala a po chwili mi napisala ze nie chce teraz ze mna rozmawiac i ze bardzo ja to boli bo widzi ze ja jednak do konca jej nie ufam i ze nie idzie na zadek koncert bo jej sie odechcialo wszystkiego ,no i co wy koledzy na to
Jakbym czytał swoją sytuacje, tylko koniec miałem, że pójdzie na tą impreze (czy coś) czy Ci sie to podoba czy nie. Jeżeli nie chce gadać to nie gadaj, sama sie odezwie. A i własnie, jeżeli wyrażasz swoje zdanie, to tylko raz, bo pomyśli sobie, że jej zabraniasz, powiedziałeś raz, że Ci sie to nie podoba, wystarczy.
wiek - 16/17 ?
Najpierw rozmowa by uniknac nie porozumien!
Niech idzie ,ty sie boisz ze ja stracisz - to blad !
Jak ona idzie na koncert ty idziesz do pub na piwo ,pograc w bilarda - cokolwiek -tylko nie siedz w domu sam jak mysz pod miotla!!! NA lewo
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
kobieta ma 27 lat tylko ze byla w takim troszke luznym zwiazku ze kazdy robil co chcial chociaz ona bardziej chciala to utrzymac i z tad moze troszke tej nalecialosci zostalo ale ja nie pozwole sobie na takie cos
nie no ja jej dalem jasno do zrozumienia ze zna moje zdanie a decyzje niech podejmie sama ,wyszlo na moje ale wyjechala mi z tym zaufaniem
dodam ze napisala mi takie pytanie czy nie podoba mi sie to ze chce isc na co ja jej odp ze nie podoba mi sie to ona mi buzke przyslala tak jakby jej o to chodzilo a pozniej jazda o zaufaniu
DNGU mowisz daj jej wolnosc,ja jen niczego nie zabraniam ,mowie tylko co mi sie nie podoba ,nie mozna przeciez sobie pozwolic na to ze kobieta bedzie chodzila z kim i gdzie bedzie chciala,oczywiscie nie mozna tez nikogo uwiazywac ,to jest takie wyczuci zeby nie popasc w skrajnosc
przelecialem
Dlaczego w ogóle miałoby mi przeszkadzać, że moja dziewczyna chce się rozerwać na koncercie z kolegą? Jak mnie kocha to nie odejdzie z tamtym, a jak nie to nie była mnie warta, albo byłem frajerem. Niech się bawi jak chce. Ty też się baw jak chcesz. Jak Cię jakaś koleżanka zaprosiłaby na bilard to byś odmówił? Bo ja nie. Każdy sposób na rozerwanie się jest dobry:)
Ale jestem początkujący to niech ktoś zweryfikuje to co mówię:D
no dobra kazdy cos tam napisal co wiedzial ,teraz co mam zrobic ?jak to dalej rozegrac?no co przyznac sie ze jednak powinna isc to juz wogole wtopa,zapodac chlodnik?
przeprowadzilem rozmowe ,wyszlo na to ze nie poszla nigdzie i generalnie na poczatku wyskoczyla mi z tym ze nie bede decydowal o tym co ona ma robic ,ja na to ze nie chce decydowac o tym co ma robic tylko wyrazam swoje zdanie w temacie i w miare trwania rozmowy zaczela mieknac ,ze jej zalezy itp,ja spokojnie i swoje ,generalnie wyszlo na moje ,ale troszke musialem sie nagimnastykowac a wiadomo ze reka na pulsie musi byc
ona
a to ciekawe co piszesz ,
panowie a jeszcze jedna sprawa w temacie ,no bo generalnie chodzi mi o to zeby jej pokazac ze niepodoba mi sie to dlatego zeby w przyszlosci nie bylo takich sytuacji ,jeden kolega napisal zeby jej dac wolna reke jak chce to niech idzie no ale jak ja teraz tego naucze to pozniej juz wogole nie bede mial na to wplywu,wiem jeszcze jedno ze ona sie boi tego ze to jest poczatek i ze w przyszlosci to bym jej zabranial jakiegokolwiek wychodzenie a nie o to mi chodzi,jak wyznaczyc ta granice ?jak to rozegrac?
Gen mozesz rozwinac ?
Moim zdaniem to jest jedyne rozwiazanie, ze to Ona zaczela ta rozmowe. Gdyby On zaczal to by wygladalo jak tlumaczenie sie, a przeciez nie ma z czego...