Mój dobry kumpel jest od kilku miesięcy w stałym związku. Ale niestety jest typowym pieskiem na smyczy. Do tego doszło że dziewczyna mu nie pozwala chodzić na niektóre imprezy jeśli są organizowane przez nasze znajome.
Teraz pytanie zasadnicze: jak mu wytłumaczyć, że nie powinien tak się zachowywać i powinien zmienić swoje postępowanie?
Najlepszym sposobem bedzie to żebyś mu polecił TĘ stronę i żeby poczytal troche-wtedy dowie sie co robi źle.
Ale to troche dziwnie brzmi,martwisz sie o kolegę ze pieskuje czy moze ty też chciałbyc postartowac do jego dziewczyny...pytam sie z czystej ciekawosci bo sam mialem do czynienia z podobna sytuacja ;D
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Powiedz że jest pizda i wytłumacz mu ze kobieta potrzebuje mężczyznę który będzie ją prowadził a nie na odwrót.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Nie mam zasadę że dziewczyn kumpli nie podrywam. Po prostu żal mi go. Mówiłem już mu o tej stronie, ale on uznał, że mu coś takiego nie jest potrzebne. Może jakieś inne pomysły?
Hmmm... najlepiej przytocz mu jakąś sytuacje w ktorej kompletnie źle się zachował ,w ktorej widac na chlopski rozum co zrobil źle, oraz uświadom i upewnij go o tym ,żeby zdal sobie gdzie popelnia blad/bledy
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Jest to bardzo dobry kumpel chociaż ostatnio trochę się zmienił. Henk masz naprawdę fajny pomysł muszę tego spróbować. Ale dalsze posty mile widziane:)
To zależy od tego jak jest zauroczony w tej kobiecie. Mam znajomego , który przeczytał sporo książek , nawet nie wiem czy na stronę nie zagląda , ale nic z tym nie robi.
Mówi głośno , że wie , że robi zle ale ją kocha , a to jego pierwsza miłość , pomimo , że ma 19 lat.
Pogadaj z nim o tym , ale nic na siłę. Jeśli da mu popalić , wtedy będzie wiedział , że masz rację.
` One zawsze wracają `
Tak...a po jaka cholerę się w to wpierdalasz?Jego życie jego sprawa!Ale jak już musisz to najpierw porozmawiaj z nim o tym a potem pokaz stronę i wyjaśnij wszystko...jeśli cie wyśmieje(a zrobi to prawie na pewno)to zakręć się wokoło jego panny i pokaz mu jak to się robi!Albo będzie jeszcze bardziej piaskował i ja straci albo weźmie się garść!Możesz tez wziąć go do klubu lub na ulice i podrywać przy nim panny biorąc od nich numery to powinno dać mu do myślenia...w najgorszym wypadku daj mi go na pw spróbuje go przekonać...możesz tez poczekać aż go kopnie i dopiero wtedy zmądrzeje/ocknie się(wtedy mu powiedz a nie mówiłem?)po szkodzie jak będzie już za późno(mądry polak po szkodzie)...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Niech sobie przeczyta mojego bloga na ten temat i jak nie chce aby się skończyło tak samo to niech coś zmieni
http://www.podrywaj.org/przygody_z_dłuższymi_związkami_i_jak_się_kończą_bez_braku_wiedzy
pozdrawiam
po licho go na siłę naprawiać? jak będzie potrzebował pomocy - to wtedy poskutkuje. jest pawie pewne, że jeśli zobaczy tą stronę z klapkami na oczach to stwierdzi, że tutaj sami seksualni maniacy siedzą, a on po prostu kocha swoją niunię i musi o nią dbać.
podaj mu link do strony jak go rzuci. nic nie uczy jak ból. teraz, póki jest szczęśliwy (albo tylko mu się tak wydaje) zostaw go i nie wpierdalaj się.
Stał się zabawka w jej teatrzyku. Radzę Ci polecić ten portal Twojemu koledze. Związek to nie tylko wkład 50/50 ale to przede wszystkim szczerość szacunek zaufanie. Ewidentnie widać że wpadł w pierdolone gierki kobiety, która zapomniała co to jest zaufanie. Ja na miejscu Twojego kolegi porozmawiał bym szczerze z tą paniusią, porozmawiał bym o tym co jest fundamentem udanego związku, zapytałbym jakie priorytety są dla niej najważniejsze w związku. Jeśli ta szczera rozmowa nie pomogła by to stanowczo bym zakończył ten bezsensowny związek. Może to zbyt pochopne ale jeśli ona nie zmieni swojego postępowania to nie ma sensu tego dalej ciągnąc.
Niemało było takich, którym się za dużo wydawało,
Że mają twardy pancerz. Mówili "nie zatańczę",
Dziś na tańce leci bańka po bańce.
Bajka kończy się straconym hajsem.
Niemiec pewnie by powiedział "scheisse"!
Romanse z dystansem, to recepta
Dzięki chłopaki za pomoc. Już wiem jak to rozegram:)