Witam, jakiś czas temu używałem tego portalu, dużo mnie nauczyły wasze porady, i wiele się zmieniło w moim życiu w związku z dziewczynami. Niestety pojawił się pewien problem którego nie mogę sam rozwiązać i mam nadzieje że mi w tym pomożecie.
Zacznę od początku, koleguję się z pewną dziewczyną, znajomość trwa jakieś 3 miesiące, z początku miałem plan ją po prostu uwieść, ale z czasem zaprzyjaźniłem się z nią, codziennie się spotykamy i wychodzimy na papierosa. Lecz zamiast spalenia fajki i pójścia do domu to siedzimy razem znacznie dłużej 2-3h. Świetnie się z nią dogaduję, wiele razy rozmawialiśmy że między nami nic więcej tylko koleżeństwo, mi to pasowało, miło spędzałem czas z nią ale spotykałem się też z innymi dziewczynami. Ale w piątek pojawił się problem poszliśmy razem na piwo, ja byłem całkowicie trzeźwy a ona lekko pijana, rozmawialiśmy kiedy ona nagle mnie pocałowała a ja nie nie chciałem tego przerywać (do teraz nie wiem czemu). Poszliśmy do samochodu i tam doszło do czegoś więcej niż tylko pocałunki. Kiedy się całowaliśmy ciągle mówiliśmy sobie że to przez alkohol, i jutro to nic nie będzie znaczyło, niestety wczoraj sytuacja się powtórzyła i znowu posunęliśmy się dalej niż tylko pocałunki. Później poszliśmy razem na imprezę, odprowadziłem ją do domu i na chwilkę wszedłem do niej. Ta chwilka zamieniła się w 5h. Zapytałem się jej co ona do mnie czuje, odpowiedziała mi że mnie bardzo lubi i nic więcej, i że już więcej się to nie powtórzy że kiedy wyjdę to zapominamy o tych 2 wieczorach i żeby było między nami tak jak wcześniej. Jest ona po 2.5letnim związku i powiedziała że chce się ze mną tylko kolegować bo nie chce stracić ze mną kontaktu. Zgodziłem się na to że zapominamy o wszystkim, byłem dzisiaj z nią i z jej koleżanką na pizzy, rozmowa weszła na jedną z moich znajomych która mi się podoba. Kiedy ją odwiozłem i wróciłem do domu dostałem od niej sms'a "Fajnie że gadasz przy mnie o innych dziewczynach" odrazu chwyciłem za telefon i do niej zadzwoniłem z pretensjami o co jej chodzi, powiedziała że chamsko się zachowuje i że jestem nie fer. Zapytałem co ona tak naprawdę czuje. Odpowiedziała że jestem jej tylko kolegą i nic więcej, odpowiedziałem e okłamuje sama siebie, wtedy bezczelnie mnie wyśmiała, wkurwiony powiedziałem jej że miło że tak się zachowuje i nie mamy o czym rozmawiać, i się rozłączyłem.
Wytłumaczcie mi o co jej tak naprawde chodzi ?
Ja myślę, że powinieneś się chwycić za jaja i ustalić jakieś zasady. Chcesz się z nią kolegować to nie trzeba było się z nią bzykać. Jeżeli chcesz fuck friend to jej to otwarcie powiedz. Ty to zrób a nie czekaj co ona zrobi i nie pytaj się jej cały czas o to!!! Laska się Tobą bawi a Ty na to pozwalasz.
"Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż sto dni jak owca"
Lew bierze co chce, owca czeka by coś dostać.
Powiedziałem jej to że jeżeli chce tylko przyjaźni to tak będzie, tylko wkurwia mnie że ma do mnie o cokolwiek problem i powiedziałem jej to. I to ona ciągle porusza ten temat i mówi że nie może być ze mną bo mnie za bardzo lubi...
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Nie mozesz jej dac wyprowadzic z rownowagi,mogles olac tego sms'a. Czy bzykala by sie 2 dni pod rzad z kims kogo tylko lubi? Dalej wzbudzaj w niej zazdrosc,tak jak z ta kolezanka,a jak znowu cos napisze w stylu"milo ze rozmawiasz przy mnie o innych" to odpisz"myslalem,ze jestes kolezanka z ktora moge pogadac o wszystkim"
Właśnie "jeśli chce przyjaźni to tak będzie" A czego Ty chcesz? Nad tym się zastanów i zrób tak jak Ty chcesz, żeby było.
"Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż sto dni jak owca"
Lew bierze co chce, owca czeka by coś dostać.
St jebie na lewo i prawo a Ty się jeszcze zastanawiasz?
Jesteście znajomymi to co ją obchodzi to że gadasz o innych dziewczynach? dlaczego się chamsko zachowujesz według niej? daj sobie z nią spokój bo w coś gra, a Ty na gierki nie masz ochoty myślę?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Na tą chwile nie mam zamiaru wgl z nią rozmawiać, i wiem że znajomość nasza już nie będzie taka sama, więc wolał bym chyba z nią być niż kolegować... Ps. Zapomniałem dodać że mówiła ciągle że to wszystko przez alkohol mimo tego że już 10x zdążyła wytrzeźwieć.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
a co chcesz dalej bawić się w kotka i myszkę? wodzi Cię za nos... szczerze? dla twojego dobra daj sobie spokój z nią bo to co teraz odwala nie powinno być przez Ciebie tolerowane a jak by nawet się zdarzyło że będziecie razem to co dopiero będzie odpierdalać?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Ja sobie nie pozwolę na takie zachowanie, dlatego odrazu zadzwoniłem i ją opierdoliłem za to, najgorsze jest to że z nikim się tak świetnie nie dogadywałem.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
już ją idealizujesz zawsze można z kimś się lepiej dogadywać wystarczy podnieść głowę
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
masz racje, postanowione koniec z nią, tylko muszę bluzę od niej jeszcze zabrać
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
"na chwilkę wszedłem do niej. Ta chwilka zamieniła się w 5h"
powodzenia żołnierzu;)
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jutro zdam relacje
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Całujesz się z dziewczyną, sypiasz z nią i jeszcze potrzebujesz potwierdzenia jej uczuć? Pytając ją co Ty do mnie czujesz? To pytanie zabrzmialo mniej więcej tak jak pytanie, czy będziesz ze mną chodzić?..albo czy mogę Cię pocalować. Dziewczyna jak slyszy coś takiego to nawet jak ma na to ochote w przyplywie takiego pytania traci tą ochotę momentalnie. Dlaczego, bo takie pytania świadczą o Twoim braku pewności siebie, czyli nie wie czego chce i szuka potwierdzenia. I nawet jak dziewczyna jest napalona jak piec a Ty do niej coś takiego mówisz. Odrazu jej się odechciewa.
Wywoałałeś w niej zazdrość a zaraz pozniej jak miala do Ciebie o to pretensje, znowu wypaliles z tym pytanie co Ty do mnie czujesz. miales wogóle szczęscie, że ona sama doprowadzila do seksu zwalając winę na alkohol. 3 miesiące spotykałeś się z dziewczyną i nie uprawiales z nią seksu! Jak widać ileż można gadac więc dziewczyna wziela sprawy w swoje ręcę i postanowila w końcu zamknąć Ci buzie i zrobić swoje. Nie szukaj z nią związku, Ty nie potrzebujesz potwierdzenia jej uczuć. Bo Ty te uczucia już w niej wywolales skoro sypia z Tobą. Nie zadawaj jej pytań, tylko wywoluj w niej emocje. A decyzje o związku pozostaw jej. Jeśli dziewczyna się z Tobą przespi, masz prawie pewne że się w Tobie zakocha. Nie komplikuj sobie sprawy bo uczucia wywołuje się zachowaniem a nie pytaniami. Pamiętaj, że głodnego się nie karmi. I lepiej dla Ciebie jak dziewczyna pyta się Ciebie co Ty do mnie czujesz niż odwrotnie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Ronlouis, pojechałem dzisiaj do niej odebrałem bluze, chciałem odejść a na do mnie wypaliła czemu się w niej zakochałem... Wywaliło mnie to co najmniej z wcześniejszego toku myślenia, jedyne co zrobiłem to uśmiechnąłem się do niej i powiedziałem myśl tak dalej i pojechałem. Jak wróciłem do domu czekała na mnie wiadomość:
ja nie mampojecia co odpierdalasz, przysięgam niewiem
nie wiem*
a kurwa zcego ja się spodziewalam, przeciez z faceten nie mozna sie kumplowac
wiesz co ja myslaalm ze Ty naparwde ejstes inny dla mnie a nie taki sam jak dla tycg wszystkich lasek ktore chcesz tylko przeleciec
ostatni raz pisze. narazie
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Dam Ci bardzo gwałtowne narzędzie, które spowoduje, że albo zaczniesz się z nią znowu spotykać albo sprawy ulegną pogorszeniu i zacznie być nieelegancko. Tutaj działasz w inną stronę, nie namawiam Cię oczywiście do podejmowania tego ryzyka a jeśli się na to zdecydujesz. Nauczysz się je podejmować
Za kilka dni napisz jej sms a. Przeglądam spis tych wszystkich kobiet, które mam w telefonie i masz w nich najwyższe noty. O Tobie pierwszej pomyslałem. Jestem za bardzo napalony, żeby się kłócić. Chcesz czy nie?
Jak się zgodzi, pojedź do niej i przeleć ją ostro. Jak zacznie narzekać, że chodzi Ci tylko o jedno zgadzaj się z nią. mów, że tak chodzi mi tylko o jedno, jesteś świnią tak jestem świnią, pozwol jej narzekać. Jak skonczy powiedz czy ten seks jest wart takiego narzekania, tak wiem jestem okropnym facetem, to wszystko co mowisz to prawda cokolwiek zlego o mnie pomyslisz to masz rację i wierze Ci. Tak, tak Kochanie. Poprzez zachęcanie ją do narzekania na Ciebie powodujesz, że ona przestanie to robic. Kobiety żyją w zaprzeczeniu, więc wykorzystaj to.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Nic nie odpisuj, emocje w jej głowie siedzą i wirtualna kłótnia wisi w powietrzu
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ronlouis podoba mi się twój pomysł, z chęcią to zrobię, i tak nie mam zamiaru się z nią więcej potykać, i to jest prawdą że na tą chwile czego od niego chce to seks
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Boże, co ona odwaliła, przyjechała do mnie. Zaskoczyła mnie całkowicie, powiedziała że chce pogadać, pomyślałem że skoro przyjechała to niech jej będzie, powiedziałem żeby poczekała i poszedłem z nią na spacer. Myślałem że będziesz przepraszać czy coś, a ona na mnie naskoczyła, zaczęła mi wmawiać że się w niej zakochałem a ona chciała się ze mną tylko kolegować bo mnie bardzo lubi i nie może być z kimś kogo tak bardzo lubi WTF? ,to że się w niej zakochałem to kompletna bzdura i też liczę tylko na koleżeństwo na nic więcej. A ona ciągle swoje że ja się w niej zakochałem, w końcu chyba udało mi się jej przemówić do głowy że jednak nie. Umówiliśmy się że nic nie było i dalej spacerowaliśmy i wszystko było by jak dawniej gdyby nie to jak na mnie patrzyła, wskakiwała mi na ręce, przybliżała głowę tak jak by chciała żebym ją pocałował. Nie zwróciłem jej uwagi na to zachowanie, tylko robiłem to co chciała tz. Niosłem ją na rękach bo wiem że to lubi, przed tą cała sytuacją często ją nosiłem. Mam nadziej że to już będzie koleżeństwo i nic więcej, jak myślicie ?
Zapomniałem dodać że dowaliła jeszcze do mnie że teraz jej mówię że jej nie kocham bo mi dała kosza, jak żadna wcześniej i teraz jestem na nią obrażony.........
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Wez sie do niej nie odzywaj w ogole teraz,a jak bedzie chciala sie spotkac,to powiedz,ze po tych glupotach,ktore ostatnio wygadywala nie masz ochoty sie nawet z nia kolegowac.
xx3 nie po to napisałem "Mam nadziej że to już będzie koleżeństwo i nic więcej" żebyś mi napisał że nie mam ochoty się z nią kolegować
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Jak to powiesz to za dwa,trzy tygodnie mozesz sie odezwac,ona Cie kompletnie zdominowala,tak jakby czytala to forum miales ja zaskoczyc tym co napisal ronlouis,a ona do Ciebie przyjechala i to ona Ciebie zaskoczyla. Musisz pokazac,ze nic dla Ciebie nie znaczy...
zdominowała go? W którym momencie! Ona się miota, nie wie co się dzieje. On za nią nie biega i laska ma mętlik w głowie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ok, niech będę mi to akurat jest ona na maksa obojętna, nie będę się z nią spotykał, nie będę z nią pisał, a za jakiś czas ją po prostu przelecę i udowodnię jej że ani przez chwilkę nie byłem zdominowany
Tylko muszę się z nią jeszcze spotkać, i np pocałować albo coś żeby zapomniała o tej rozmowie dzisiaj że jesteśmy koleżeństwem, czyli po prostu rozwalić koleżeństwo.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
ja radze Ci wcale do niej nie odzywać się albo odzywać sie po koleżńsku (tylko) na jej oczach wyrywaj inne panny , przytulaj się z nimi i wgl.. niech będzie to dla niej nauczką , ponieważ powinna coś czuć do Ciebie.. po przeczytaniu tego wpisu tak wywnioskowałem. nie odpisuj jej wcale na żadne esemesy.. a jak znowu będzie miała do Cb pretensje to powiedz : jesteśmy przyjaciółmi i będę z dziewczyną na którą zapragnę.. czułem coś do Cb ale sądzę że to stracone chwile na szczęście teraz jesteśmy przyjaciółmi i wszystko będzie dobrze.. 2 opcja po prostu ją olej ! - podobna do 1 xD hehe ;] pozdrowionka i nie przejmuj się wkońcu każdy ma jakieś problemy "miej wyjebane a będzie Ci dane " - przepraszam że powtarzam czyjeś słowa ale wkońcu to jest me życiowe motto ;d
pomogłem? nie bądz CHAM daj plusa ;] nie ? to przepraszam za źle sformułowaną odpowiedź ;] z góry dziękuje
Matelus- nie jesteś w żadnej ramie kolegi! To, co ona mówi nie ma najmniejszego znaczenia. To tylko słowa, które są reakcja na jej dezorientację. Przenosi swoje uczucia na Ciebie, mówiąc że się zakochałeś... Laska ewidentnie ma namieszane w głowie. tak trzymaj!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ufff Guest ulżyło mi jak to napisałeś, bo tak włąśnie myślałem ale jak już wszyscy tak zaczeli pisać to zwątpiłem... Dzięki
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Fragment z lekcji Gracjana
"Spotykałem się z taką jedną kobietą kilka miesięcy. Nie odpowiadało mi jej zachowanie. Ciągle miała jakieś fochy i była zazdrosna. Miałem tego dosyć, spotkałem się z nią i powiedziałem, że nie chce takiego związku i że muszę od niej odejść.
Po kilku miesiącach Ta sama kobieta mnie spotyka i mówi coś w stylu „Nie wiem czy dobrze że odeszłam …”
Widzisz? Tu nie chodzi o to kto kogo zostawił, tylko o to że kobiety są świetne w okłamywaniu samej siebie! One mają swój własny świat iluzji i złudzeń. Są wręcz wielbicielkami złudzeń"
I teraz dla porówaniania tego co Ci powiedziała..
Zapomniałem dodać że dowaliła jeszcze do mnie że teraz jej mówię że jej nie kocham bo mi dała kosza, jak żadna wcześniej i teraz jestem na nią obrażony.........
Kobiety:)
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Dałem sobie z nią spokój, jest zbyt nachalna napisała do mnie dzisiaj 4 sms'y o podobnej treści, na żadnego nie odpisałem. Pierwszy sms wyglądał tak "O której się dzisiaj spotykamy" drugi "Może byśmy się spotkali tak koło 16" trzeci "To co z tym spotkaniem" czwarty " Będę na ciebie czekała o 16"... A na żadnego nie odpisałem
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Teraz możesz z niej zrobić seksualną niewolnice;P
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Zobaczę co się da zrobić
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "