Cześć, jestem nowy na tym forum zwracam się do was z takim problemem.
Jakiś czas temu poznałem na dyskotece pewną dziewczynę z która się całowałem na tej imprezie, nazwijmy ja M. Otrz M po jakimś czasie wspólnego pisania chce abym to ja się zawsze pieszyszy do niej odzywał,nawiązywał temat, ja oczywiście napisałem że niema takiej opcji, że się nie zmienię i że nie będę z siebie dawał 100%. Oczywiście stała się w stosunku do mnie bardziej chłodna po tych słowach. Wiecie wcześniej była miła, fajna i wogóle było dobrze. A teraz taka zmiana...
więc zwracam się do was z pytaniem co dalej z tym wszystkim robić zmienić się czy trzymać się swoich zasad? Czekam na wasze odpowiedzi, z góry dzięki wielkie za pomoc
Ja bym był normalnie na żywo miły, ciepły, pokazywał pozytywną energię. A sam nie zagadywał, przynajmniej zbyt często, na pewno nie SMS'ował, a rozmawiał z nią na rl. Odpisuj jej po jakimś czasie , pokazując, że byłeś zajęty, bo masz ciekawe życie- byłeś spotkać się z kumplami, koleżanką, czy coś w tym stylu. Po prostu z nią nie pisz- przebywaj z nią naprawdę, w prawdziwym życiu, a gdy z tobą nie jest niech myśli o Tobie, a nie ma wszystko jak na tacy podane SMS'em ;p Pozdro
-------------------------------------------------------
Nie jestem wszystkowiedzący.
W poradach kieruję się jedynie własną wiedzą i doświadczeniem.
Są one po prostu moją subiektywną opinią na dany temat. Nie mam na celu nikogo obrazić.
Kolejny maniak pisania. Do kurwy nędzy, ileż można. NIE PISZ TYLKO SIĘ UMÓW. To jest z jej strony zwykłe ochłodzenie, zrobiłeś coś nie po jej myśli, to masz karę. Kuzwa, zadzwoń, umów się i zobaczysz jaka to zajebista sprawa gadać z kimś na żywo.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Bezwzględnie trzymaj się swoich zasad. Ale na początku daj z siebie 90%, później 70% aż zejdziesz do 50%. Za jasno rozwiązałeś sprawę. To początki... Teraz pozostało Ci się trochę bardziej postarać, by podłapała inicjatywę, później ją przejmie nie wiedząc nawet kiedy.
Powiem Ci, że masz chujową zasadę. W początkowej fazie znajomości to Ty musisz dawać z siebie więcej, żeby kobietę zainteresować. Jeżeli liczysz na to, że po przylizaniu laski Ona będzie Cie zasypywała tysiącami smsów i dzwoniła 100 razy dziennie to się rozczarujesz. Jeżeli laska Ci mówi, żebyś do niej pisał pierwszy wystarczy sprawnie odbić tego ST, np. "Jestem dżentelmenem, daje kobietom pierwszeństwo." Weź ogranicz smsy, stawiaj na realne spotkania.
P.S. Podziwiam cierpliwość osób pomagającym nowym w tym dziale.
Moja cierpliwość się skończyła:d
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Rób dalej swoje... chłodnik w tej sytuacji raczej nic nie pomoże.
kurde powiedz, że nie wykupujesz już pakietów na SMS, koniec- nie masz jej jak odpisać, a od dziś dzwonisz jak coś chcesz, bo bardziej Ci się to podoba.
Co to da?
-pokażesz jej stanowczość
- ona nie ma jak tobą zawładnąć przez SMS
-dzwonienie nie ukryje fałszu w głosie, masz pole do manewru w wychwytywaniu ściemy:D
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.