Witam wszystkich! Jestem nowo zalogowanym użytkownikiem z problemem jak wielu na tej stronie. Otóż mam 14 lat (za miesiąc 15) i nigdy nie miałem dziewczyny. Mam 170 parę wzrostu, wagę 58 kg i chodzę do 3 klasy gimnazjum. Przejdę do sedna... Kocham się w pewnej dziewczynie z 2 klasy. Otóż boje się do niej podejść i zagadać, ponieważ nie wiem jak mówić i boję się, że zostanę wyśmiany. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ciągle chodzi z koleżanką lub stoi w grupce. Jakbym ją poznał to wiem co i jak, ale najgorsze jest właśnie to poznanie. Wiem też, że gania się za nią dużo chłopaków, ale podobno żadnego jeszcze nie miała. Czasami jak przechodzę to patrzy się mi głęboko w oczy tymi swoimi zielonymi oczkami. Najgorsze jest to, że powiedziałem o tym koledze, że ją kocham, a on znając ją mógł jej powiedzieć o tym. Dzisiaj już gdy stała przy mnie wydawało mi się, że omijała mnie wzrokiem. Boje się, że mógł nagadać głupot o mnie. Tak samo dzisiaj miał mnie z nią poznać, ale gdy z nim byłem w towarzystwie to nic nie wspominał, a mi głupio było mu mówić. Więc proszę o radę jak zagadać do tej dziewczyny i co jej mówić. Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
Nie przesadzaj. Nawet jeśli, to kolega aż takich głupot nie nagadał
Jako zadanie domowe przeczytaj dwadzieścia razy wszystkie artykuły Gracjana po lewej stronie, a potem pytaj czego nie rozumiesz.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Oj nie przesadzajmy... 14 lat...
Chuj, że stronka od 17 ;D
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
Skoro się boisz to po co piszesz? Nie mamy o czym mówić. Jak rozwiązać takie problemy jest napisane po lewej stronie. Miłego czytania i porządnego wyciągania wniosków.