Witam wszystkich forumowiczów. Na wstępie przepraszam za jakiekolwiek błędy ortograficzne, Przeczytałem wszystkie artykuły jakie są zamieszczone na tej stronie (zapominanie o byłej, jak sprawić by była wróciła, o wartościach swoich i kiedy się jest frajerem piesek itd. Pisze bo jednak dalej mam problem. Na końcu wyjaśnię jaki. Opisze trochę ze szczegółami by lepiej to zrozumieć. Obecnie ja mam 23 (za miesiąc 24) ona 20 (w grudniu21). 3,5 roku temu ją poznałem. Ja z biednej ona o wyżej lepiej zarabiających rodziców rodziny. Zaczęliśmy być ze sobą. Pilnowałem się aby nie dać się zmanipulować. Przyjmowałem wszystkie zasady opisane w artykułach o których dowiedziałem się teraz a wtedy nie wiedziałem (doświadczenie z poprzedniego związku)Początek był super. Po pół roku wiedziałem że to ta jedyna z którą chce spędzić życie. Miała wszystko to co chciałem mieć w dziewczynie a później w żonie. Podejścia do rodziny, dzieci (bo kocha dzieci) spokojność i dzikość podczas sex u które w 100% wiem że ja w niej to obudziłem. Jeszcze bardziej się upewniłem jak zamieszkaliśmy razem gdy poszła na studia. Nie ograniczałem jej a wręcz przeciwnie. . Zaproponowałem jej by próbowała sił jako modelka (bo super laska)też tak chciała.Chciałem żeby szalała i korzystała z życia. Żeby nie czuła się jak w klatce. Zawsze dawałem do zrozumienia że sama wie gdzie są granice i ufam jej a po przekroczeniu tych granic koniec. Dlatego nawet sam chciałem by ubierała się sexi (bo dobrze się wtedy czuła) spotykała się ze znajomymi, chodziła na dyskoteki czy nawet podczas sexu patrzyłem na nią a nie na siebie. By doszła pierwsza, by było jej przyjemnie a nie tylko włożyć i wyjąć. Byłem romantyczny i starałem się dostarczać jej emocji. (zabieranie na łyżwy jakieś wspólne wypady i ogólnie do danej pory roku i sytuacji. Po przejściach związane z biedą w rodzinie i ogólnie życie mnie dużo nauczyło i dużo razy dało mi kopa. Wiedziałem że nie można polegać tylko na innych. ,,Umiesz liczyć licz na siebie" Starałem oddzielać prace od spraw rodzinnych, związku i ogólnie i odwrotnie. Jak jestem w pracy to jestem w pracy itp. Troszczyła się o mnie i pokazywała że nie jest ze mną dla kasy tylko z miłości bo dużo nie zarabiałem a nie raz nie miałem pracy. Uczyłem ją by była też i samodzielna. Nie polegała tylko na tatusiu który za nie (ma siostrę) wszystko robił by były szczęśliwe by wszystko miały bo troszczył się o nie. Córeczki w oczku tatusia zawsze grzeczne i w ogóle bo bardzo wieży w Boga i żyje jak na rodzinę katolicką przystało z zasadami i wzór do naśladowania(bez obrazy dla nikogo). Uczyłem ją by szanowała siebie i swoje ciało bo wcześniej zanim zaczęliśmy być nie bardzo to robiła a wręcz odwrotnie. Jak to w związku bywa nie było tylko dobrych chwil. Między tymi chwilami były i kłótnie. Cały czas robiła mi jazdy że jej nie kocham, że ją okłamuje, że flirtuje ciągle z innymi przez neta i że ją zdradzam, przypisywała mi czyny których nie robiłem ale i tak największa to była jej zazdrość. Wszystko co jest napisane na forum ona robiła. Była zazdrosna nawet o moją 4 miesięczną chrześnice która zacząłem się opiekować (męska opiekunka:) że częściej siedzę z dzieckiem niż z nią (no ku.. to moja rodzina nie? ) Były kłótnie i w ogóle. Z nerwów zacząłem sie wdawać w kłótnie i nie raz ją obraziłem typu jesteś chyba jakaś głupia itp itd. Jeśli już z czymś przegięła to mówiłem że nie chce z tobą rozmawiać więc łapała mnie siłą i trzymała abym z nią porozmawiał. Więc ja się siłą wyrywałem i nawet uciekałem a ona biegła za mną. Siłą do domu wchodziła mojego i nie chciała wyjść. Nie chciała czekać. Dla mnie nie miało sensu rozmowa pod wpływem emocji ale ona nie rozumiała słowa ,,nie" dlaczego? Rozpieszczona przez rodziców. Za dziecka co chciała to miała wystarczyło się rozpłakać. Sama do tego się przyznała. Dlaczego tego nie skończyłem na stałe tylko rozłąki jednodniowe? Bo uważałem że kłótnie są w każdym związku, że jej to przejdzie, bo jest taka jak napisałem wyżej i że nie leci na kasę i jest mi wierna bo nie raz mi z kasą pomagała a tylko dlatego ze zdeczka mnie sama w długi i koszty w pętała. Chroniłem ją i nic nikomu nie mówiłem jakie mi jazdy robiła aby jej nie oczerniać i by przyjaciół nie traciła. Nawet rodzicom. Jak rozbiła samochód brata który jej pożyczyłem, przyleciałem i wiozłem winę na siebie aby rodzice się nie dowiedzieli bo miała by poważna lipę. Jej tatuś strasznie przewrażliwiony na takim punkcie. Uważałem że zawsze była mi wierna tak jak ja jej no ale była mistrzynią manipulacji i kłamstwa. Umiała manipulować otoczeniem. rodzicami i po części mną. 2,5roku związku dowiedziałem się że zdradziła mnie z kumplem z pracy. Przyznała się. Sumienie wzięło górę i powiedziała o poprzednich zdradach. 3 razy z kumplami z klasy, 2 razy z tym samym. Po skończeniu szkoły zaczęła pracować na festynach za barem (tatuś załatwił prace) aby tam pracować (bo dobra kasa) udawała dziewczynę gościa który tam miał coś do powiedzenia. Dałem jej szanse bo widziałem ją też jaką tą dobrą. Myślałem że właśnie dlatego robiła mi jazdy i oskarżała że ją zdradzam bo czuła się winna i próbowała mnie obarczyć tym. Stwierdziłem że ludzie popełniają błędy i istnieje coś takiego jak druga szansa i wybaczenie a to były tylko pocałunki (nie sex). Później chciałem zobaczyć jej profil na fotce i zamiast na fotce wpisałem jej nick w google. Patrze? a tam wyświetliła się propozycja strony eroda....pl czyli strona erotyczno sponsoringowa i jej nick. Klikam? jej zdjęcia opisy dane i wszystko pasowało. Zapytałem czy nie ukrywa przede mną czegoś więcej. czy nie ma gdzieś jakiś kont. Nie miałem nic przeciwko by miała gdzieś konto ale żeby mi o tym powiedziała. Nie okłamywała mnie. Mówiła że ma tylko na nk i fotce i kiedyś tam miała na czymś. W domu włączyłem ta stronę i poprosiłem by się zalogowała. Jak zobaczyła twarz jej zbladła. Nie chciała ale nalegałem. Mówiłem jej ,, przecież mówiłaś mi że nie masz już nic do ukrycia" czekałem na wyjaśnienia. zalogowała się i po części pokazała wiadomości tam pisane. Pytałem po co ci ta strona? Na sex się umawiasz? Odpowiedziała że jak mieliśmy tygodniową rozłąkę myślała że to koniec a ta stronę znalazła przypadkiem i z ciekawości tam założyła konto by sprawdzić co to ale nic więcej. No niby ok bo się więcej tam nie dopatrzyłem. Zanim dowiedziałem się o zdradach chciałem sie jej oświadczyć. Tylko jej tata poprosił bym poczekał bo egzaminy ma na studiach i żeby jej nie strzeliło w głowe. No ok. jak się dowiedziałem o zdradach ( mimo że to tylko pocałunki ale jednak, miała chłopaka) jednak chciałem się z nią ochajtać. Chciałem zbierać na lepszy start więc postanowiłem się wyprowadzić z pokoju naszej stancji by kasę która dawałem na czynsz odkładać. Mi i tak nie trzeba było tam mieszkać bo zrezygnowałem ze studiów. albo studia albo praca taka rzeczywistość. No a na moje miejsce do niej do pokoju miała się wprowadzić jej koleżanka ze studiów. Ona zaczęła płacić nie ja. Przypał z pracą gdzie pracowałem w rodzinnym mieście sprawił że odeszłem z prac. Poznałem się pod tym względem i wiem kiedy szef leci w ch... Zaraz mnie niby to zostawiła.Wszystkim powiedziała że nie jesteśmy ze sobą. Stwierdziła że ją zdradziłem. że ktoś jej wysłał zdjęcia jak pie... szefową i barmankę jednocześnie. Co prawda nie było czegoś takie w 100%. Zaczęła mi mówić że 3 lata za mną biegała i w ogóle że ją zniszczyłem że ją tylko obrażałem biłem (tu chodzi na siłe się wyrywanie ale jej nigdy nie uderzyłem w twarz czy coś) i jak dziwkę traktowałem. Tłumaczyłem i w ogóle i cały czas mnie podjudzała(manipulowała) tak szybko się poddajesz tyle dla ciebie jestem warta? Ja za tobą tyle latałam. Rozmowy sugestie i w ogóle. Zaczęła pisać z pewnym kolesiem którego poznała kiedyś w pracy na festynach. Mówiłem że się w tobie zakochał a ty pewnie w nim. Mówiła że to tylko znajomy i odzyskał im się kontakt jak się rozstaliśmy i pomagał jej psychicznie ale że to znajomy. Mówiłem że może przecież się z nim potajemnie spotykać tak bym nic nie wiedział. Ona na to że jest za granicą. ja na to ale może wrócić, ona na to, on ma dziecko. To mnie troszkę uspokoiło dlatego że jej rodzice by czegoś takiego nie zaakceptowali (przykazania Kościelne i w ogóle wszystko po Bożemu). Spotkaliśmy się i było dobrze uśmiechy pocałunki no i też łzy rozmowy rozpaczanie. Przyznała się że z tego konta erotyczno sponsoringowego spotkała się z gościem i się z nim piep.... w pokoju za który ja też płaciłem w czasie tygodniowej rozłąki między jej słowami że nie daje rady że mnie kocha i takie tam. Nie wiem czego przeleciało mi to i spłynęło po mnie.Nie chciała by ktoś się dowiedział że dalej się spotykamy by nikt się nie czepiał. Uwierzyłem. Powiedziałem by mi dała odpowiedz co z nami. 4dni później przestała się odzywać. W między czasie dowiedziałem się że moja kumpela zrobiła wcześniej fikcyjne konto na fotce i zagadała do niej. rozmowa rozmowa a tam ona sama zapytała kumpeli czy przyjęła by sponsoring? Kumpela dla zbity że tak a ona? Że też tylko na dłużej. Kumpela dała mi pasy do tego konta bym sobie to sprawdził. Szok ale nie powiedziałem nic nikomu nawet jej. 7 dnia rano napisała mi że jej znajomy przyjechał za granicy i się z nim spotkała. Był w mieście w którym studiuje i wynajął hotel. powiedziała że się z nim całowała i nie tylko. Zapytałem wprost ,,sex"? też i wszystko to co zemną robiła. zapytałem a ty znim w hotelu 3 dni? Ona tak ale co to ma do rzeczy? i tak nie jesteśmy razem. Dla mnie szok. po 3 latach takie coś. Zapytałem. Przecież mówiłaś że nic z tego nie będzie. Ona tez tak myślałam ale jak go zobaczyłam cały świat przestał istnieć. Dopiero co pojechał a tak za nim tęsknie. Mówię zakochałaś się w nim. Ona pewnie tak. Odpowiadam że ładna mi odpowiedz dałaś. Nie chciała urywać kontaktu i takie tam. Jeszcze zapytałem czy właśnie tego chciałaś? żeby cie zastąpiła inna? dasz rade znieść w przyszłość jak ide z inną i np będę miał z nią dziecko? Bo tak chce widzieć swoją przyszłość jako Mąż i ojciec. Zaraz popłynęły słowa ..spi... i takie tam i jeszcze po chwili. dodała elo nie tak szybko moje 400zł (za to że mi pomagała przy rachunkach) Jakie 400zł? rozbiłaś mi samochód i jeszcze mam za to płacic? Napisała że jestem złodzieje i kłamca i takie tam. Później pisaliśmy (robiłem totalnego już z siebie frajera tak jak w artykułach) Powiedziała że czuje się przy nim dobrze, że poleciał by za nią na koniec świata i nie musi on wcale tego mówić Ufa mu i w ogóle. Że wyznali sobie miłość powiedzieli kocham i że chcą spędzić ze sobą resztę życia. Nikomu nie powiedziała że się spotykaliśmy całowaliśmy i w ogóle 4 dni przed tym zajściem nawet mu(myśli że bardzo dawno się rozstaliśmy tak jak i wszyscy). Tak sobie uszykowała grunt że zwodziła mnie tekstami typu ,,tak szybko się poddajesz?" podjudzała mnie złudną nadzieją. Trzymała mnie jakby z tamtym nie wyszło. Wszystko zaplanowane w razie czego by nie miała opini że jest szmatą że odeszła do innego tak szybko po 3 latach związku. Powiedziała mi że przez 3 lata nie czuła się nie kochana (robiłem dla niej wszystko, kolacje przy świecach, nawet nauczyłem się szyć po to bo chciała sexi sukienkę swoją wymarzoną a takich w sklepach nie było i uszyłem i zarąbiście mi wyszła i dużo można wymieniać innych rzeczy.). Że odeszła ode mnie z miłości że zrozumiała że moje miejsce przy innej. Że nie potrafiła znieść tego bólu że mnie zdradziła, okłamała robiła jazdy aż wkońcu wybuchneła. Wierzyć w te ostatnie słowa czy nie? Bo mi nie bardzo idzie w wierzyć
Wybaczcie że wam oczy skatowałem ale teraz pytanie do was i podsumując.
1. Mimo że nie miałem tak kasy dawaliśmy rade razem. Jak mam ją spostrzegać teraz? Festyny zdrada żeby pracować udawała dziewczynę kolesia bo dobra kasa. Konto na portalu erotyczno sponsoringowym. Wyprowadziłem się i nie trzymało już ją to że też płace za pokój tylko ktoś inny. Koleś do którego odeszła bo za granica nie zarabia się mało mimo że ma dziecko (ponoć je pokochała) i to że jeszcze upomniała się o 400zł. No i to na fotce że przyjęła by sponsoring tylko na dłużej.
2. Czy jej związek z tym kolo ma przyszłość? (wszyscy mówią że jest paskudny no i rodzice żyjący po Bożemu a on ma dziecko)
3. Nie mogę przeboleć tego że tak wszystkich zmanipulowała. zrobiła ze mnie szmaciarza i na wyolbrzymiała Bóg wie co jaki to ja ch.. i cham i kłamca jestem. Że tak jej kłamstwo wychodzi na sucho.
4.Nie mogę też przeboleć że tak w ch... poleciała z rodzicami bo bardzo lubię jej rodziców i szanuje i można brać z nich przykład a oni myślą że ich córeczka święta a ja to co w punkcie 3.
5. Co zrobić żeby pożałowała swojej decyzji i żeby chciała wrócić bym mógł ja nieźle w dupę kopnąć. Co jej napisać (wiem że nie może znieść tego że któraś jest lepsza od niej) Jest na praktykach ze studiów do 30 lipca. Mogę tylko napisać maila do niej bo specjalnie zmieniła nr.
6. Pójść i pogadać z rodzicami? Powiedzieć prawdę i pokazać co i jak?(bo mam dowody. np zdjęcia z tym kolesiem czy zdjęcia z tego portalu erotycznego gdzie ma foty z cyckami) pytanie po co? Bo mam swoje wartości a ona mi je zniszczyła i chciałbym by jej tatuś otworzył oczy kim tak naprawdę byłem a kim jego córeczka jest i co robi.
7. Przyznaje się że chciałbym się zemścić. Żeby jej kłamstwo wyszło na jaw. Bo to mi nie daje spokoju. Nie mogę spać jeść i w ogóle a po co? żeby czuła to samo co ja.
8. Najważniejsze....stosowałem się do warunków podanych na stronie nie czytając strony (doświadczenie z poprzedniego związku) Czuła się nie kochana ale pokazywałem że ją szanuje i w ogóle więc co było nie tak?
Firma- fałszywe dziwki
Nie było tak jak powinno ale to głównie przez pieskowanie. A zobacz jakich ona się błędów dopuściła.. Żeby kurwa konto na necie zakładać bo jej się ruchać chce?! Ja bym ją od razu do burdelu zawiózł...
Chciałbym to widzieć jak jej mówi "żegnaj" i odchodzi przed siebie..a ona zostaje sama jak palec ze swoją wyzutą jak rękaw szaty czarodzieja pizdą..
Oczywiście przyznaje że były momenty w których pieskowałem ale były też takie w których było moje racjonalne myślenie (za naszą miłość nikt nam pieniędzy na chleb nie da) Ona tego właśnie nie rozumiała. Nie rozumiała że są też inne obowiązki jak dom czy prac i dlatego jej się troszkę w głowie przewracało bo wychowana za dziecka co chciała to miała. Wszystkiego aż tak za nią nie robiłem. Wolałem dać jej wędkę niż złowioną rybę, aby wiedziała co to życie bo krótko na smyczy była trzymana.Wina oczywiście leży po obu stronach ale też i nie zawsze. Moja obrona na jej jazdy był atak. Jeśli nie było jazdy nie atakowałem i nie robiłem jazd bo po co. Normalnie mówiłem co i jak i co jest źle i dawałem do zrozumienia że tak nie można bo będzie źle. Niestety nie mogę przecież jej zostawić bo ona to zrobiła. Zostawiła dla innego z dzieckiem dlatego tu było pytanie 2 Jest niby szczęśliwa i nie pisze już do mnie i takie tam no i jeśli można to dalej proszę o odpowiedz jak również na pytanie 6 chociaż po to aby tylko pożałowała swojej decyzji. Po co? dla samej satysfakcji.
Takie laski to tylko na odstrzał humanitarny aby te złe geny wytępić
(żartuje oczywiście) ale na taką laskę to brak słów odciął bym się totalnie i nigdy nie wracał do tego bo to jedno wielkie bagno. A zemsta nic nie da pokażesz tylko swoją słabość.
Naprawdę chciałbym poznać waszą opinie na pytanie 2 a tym bardziej chciałbym zostawić jej taka wiadomość że jak przyjedzie i ją przeczyta to by weszło jej to na psyche i ambicje itp chociaż dla same satysfakcji.
odp. na 2 pytanie: nic z tego nie będzie szybko jej się znudzi możliwe że nawet specjalnie się z nim spotyka aby tobie zrobić na złość., jak na moje oczywiście.
Trafiles na wrak psychiczno emocjonalny. Takiej kobiety sie nie zmieni,
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Hm... Ujmę to brzydko brzydko ale konkretnie
Pierdolona księżniczka, pewnie nawet gotować nie umiała....
kasa od starych i najebane w głowie...
A ty kolego spadłeś z bardzo wysoko... szycie jej sukienki... latanie kole dupy... a ona sie kurwi w twoim mieszkaniu z innym umawia sie na sex...
Pokaż jaja i bądź mężczyzna... podnieś głowę urwij kontakt z tymi wariatami sam na to popatrz... poszukaj sobie innej lepszej jesteś super gościem a księżniczki omijaj z daleka
Pozdrawiam
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
Gabriell już o tym pomyślałem i
sobie to wyobraziłem dlatego to tu napisałem pytając o rade co i jak:)
GEN Fakt, w skrytości ducha jest gdzieś takie uczucie żeby wróciła ale po to by kopnąć ja w dupe. Przyznaje się również że bije mi na dekiel bo jednak wole najgorsza prawdę niż kłamstwo. Co do rodziców. Fakt faktem oni niczego nie są wini i też o tym myślałem że ich zranię. Szkoda mi tylko że tyle wysiłku wkładają w córkę, kasę w jej studia nie zostawiając sobie praktycznie nic(bo i siostra studiuje) i morale kultury a córka leci z nimi w chu...i wierzą w to że taka córka jest jaką chcą. Siostra robi dokładnie to samo a cieszyłem się że moja taka nie jest. No i tu pomyłka. Lepiej zapobiegać niż leczyć ale masz racje. Nie mam zamiaru się zniżać do jej poziomu. Teraz musze sobie to wszystko wbić do głowy. Zostaje pytanie 8. gdzie był błąd?
Peja - Kto ma wiedzieć to wie. Idealnie pasuje do niej ta nutka jako o osobie.
Ale patologia. Kolo już masz zrąbaną psychikę - odetnij się od tego i szukaj innej wartościowej kobiety, inni radzą to samo, ja nie miałem innego wyjścia jak tylko się przyłączyć.
Powodzenia.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Chłopie rzuć to wszystko w chuj,spal ten most...Nie próbuj się zemścić bo to nic nie da,z szacunku do rodziców nie powinieneś im o tym mówić.
Pierdol to co było,żyj dalej,poznawaj nowe kobiety...MYŚLĄC O TYM CO BYŁO POPADASZ W WIĘKSZEGO DOŁA.
Więc kurwa weź się w garść i krocz ku lepszemu,bo po Twojej wypowiedzi wnioskuje że jesteś spoko chłop i dasz sobie rade.
Pozdro
Księżniczka? - Tak. Zawsze uważała każda panienkę która mogła by się do mnie zbliżyć za kurwę i szmatę a sama siebie za porządną, wartościową i mądrą bo np jest na studiach. Tylko że rodzice kazali i przyciskali by dobrze zdała maturę i miała pójść na studia by w przyszłości źle nie skończyć. Ją to rypało wtedy. Jak to admin Gracjan w lekcji 1 napisał ,,kobiety są świetne w okłamywaniu samej siebie! One mają swój własny
świat iluzji i złudzeń. Są wręcz wielbicielkami złudzeń" Więc pytanie. Tak sobie podnosi wartość siebie?
Tak przyznaje że spadłem z wysoka i psycha mi rypnęła dlatego tu pisze bo raczej nikt nie lubi dawać sobie pluć w twarz.
Co do szycia sukienek - uwielbiam się uczyć czegoś nowego czego nie umiem a że przypadkowo znalazłem w necie filmik jak uszyć sukienkę? wziąłem materiał i szyłem bo chciałem się nauczyć czegoś nowego aczkolwiek żeby było jej też miło (gest). Co do spalenia mostu to ona to zrobiła odchodząc do innego.
Przy okazji to nie jest też tak że zostawiła mnie dla innego bo uważała że przy mnie nie ma przyszłości i racji bytu a tamten kolo zapewni jej byt? I to że się w nim zakochała bo się przespała? (bo na pewno każdy wie że kobieta która uprawia sex z facetem dobrze go nie znając potrafi się zakochać)? Wasze wypowiedzi dadzą mi dużo odpowiedzi i nowe wartości siebie, wiec czekam i Pozdrawiam.
chyba już tu nie dostane odpowiedzi:(
No w tym momencie chodziło mi o moje pytanie w ostatnim poście (nie tego że nikt nie odpowie)
pytam ze względu na artykuł ,,nie jesteś gotowy do związku nie pchaj się!!!"