Sytuacja wygląda następująco. Poznałem jakiś czas temu dziewczynę. śliczna, inteligentna, tylko że... albo bardzo nieśmiała, albo wyrachowana. I tu się zaczyna mój problem. Na 2 spotkaniu ją pocałowałem (podobało się jej), na 3 spotkaniu u niej w mieszkaniu było daleko posunięte kino z próbą czegoś więcej - odmówiła zabierając moją rękę, która podążała w wiadomym kierunku. Natomiast przy czwartym spotkaniu nawet nie przywitała się ze mną jakoś szczególnie, tak jakby do niczego nie doszło.
Wyszedłem po ok godzinie, jak zwykle kończąc spotkanie z własnej woli.
W czym rzecz? Ona dziwnie całuje :E Tak jakby nigdy nie całowała, tak sucho jakoś
Do tego zachowuje się chłodno, dość obojętnie, i szczerze mówiąc mam wrażenie, że jest dziewicą <lol> Non stop tylko jej w głowie nauka i tego typu pierdoły.
Do tej pory stosowałem wobec niej różne rzeczy. Udawanie idioty po czym "masakrowanie" jej na tyle, że nie wiedziała co powiedzieć. Pewność siebie, swobodny śmiech, decydowanie o spotkaniach itp.
Najbardziej mnie rozwaliła wczoraj. W poniedziałek widzieliśmy się ostatni raz przed świętami. Dałem jej maskotkę, a do uszu maskotki przymocowałem kolczyki. Niedrogie, raptem z 30 zł kosztowały ale niezwykle eleganckie i szykowne. Wczoraj dopiero je zauważyła po powrocie do domu i napisała sms, że to urocze ale chyba nie może ich przyjąć
Odpisałem, że jeżeli uważa że są one zbyt zobowiązujące to przepraszam i ma je zatrzymać (to chyba nie był dobry tekst, ale cóż....).
Dziewczyna ma potencjał, inaczej bym olał ją jak poprzednie które poznałem przez neta lub na imprezie przed nią.
Planuję wobec niej zastosować na święta chłodnik bo mnie zaczyna denerwować
I zobaczę, co jej w głowie siedzi, bo jak na razie nie powiedziała absolutnie NIC co można by traktować jako zainteresowanie moją osobą. Oczywiście prócz oddania się pocałunkom i pieszczotom 
A wy co radzicie?

a ile macie latek ?
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
sorry, ale co to ma do rzeczy? ja już po studiach, ona studentka.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Zbyt krotko sie znacie, a Ty juz obsypujesz ja podarunkami.. Maskotkie heh, kolczyki.. niewazne jaka cena.. ale skoro twierdzisz ze byly niezwykle eleganckie i szykowne, to panna mogla nie wiedziec ze kosztowaly zaledwie 30zl.. Wrecz odwrotnie.. wcale jej sie nie dziwie, glupio jej brac "takie" rzeczy od nieznajomego w sumie.. kilka spotkan o niczym nie swiadczy.
Napisales, ogolnie rzecz biorac, ze to Ty wszystkim kierujesz.. i byc moze tak jest, ale laska bedac niesmiala itp, szczegolnie w sprawach seksu, po prostu sie wystraszy Twoich reakcji o ile juz tego nie zrobila...
Aby ja zdobyc musisz pokazac ze nie zalezy Ci tylko i wylacznie na jej dupie, ale tez na czyms wiecej. A do seksu prowadz malymi krokami, rozpalaj ja, jest duzo o tym na stronie.
Pozdrawiam
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
ma bardzo wiele bo nie wiemy czy mamy przyjemność z gimnazjalistą czy z dorosłym facetem
po chłodniku stosuj p&p a w reszcie problemu nie widzę... opowiedziałeś nam historię i czego oczekujesz od niej ?
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
"Natomiast przy czwartym spotkaniu nawet nie przywitała się ze mną jakoś szczególnie, tak jakby do niczego nie doszło" wystraszyła się bo za szybkie narzuciłeś tempo z takimi trzeba wolniej.
Co do prezentu zgadzam się z kolegami wyżej, na tym etapie znajomości nie trzeba było w ogóle żadnego prezentu dawać.
Damn.... ale nie sądzę, żeby to były rzeczy, których ona nie wybacza ;]
Tylko mam zagwozdkę - co dalej powinienem zrobić? Tudzież inaczej - co Wy byście zrobili w takiej sytuacji, żeby zakryć ewentualny "kwas"?
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
no przecież napisali: chłodnik, a potem p&p
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"