Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem nie tylko z zazdrością

8 posts / 0 new
Ostatni
ekspress_do_kawy
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2010-12-22
Punkty pomocy: 0
Problem nie tylko z zazdrością

Witam Szanownych Panów. ;>

Przeczytałem lekcje z lewej, kilka blogów i na bieżąco śledzę forum. Jak widzę, prowadzę swój związek nienagannie, choć do poziomu mistrzowskiego, pewnie jeszcze brakuje. Mam sytuację, z którą sam nie potrafię sobie poradzić i pokładam w Was spore nadzieje. Smile

Dane techniczne:
Ja - 24 wiosny
ona - 22
Związek - 4 lata

A problem następujący:
2 miesiące temu dowiedziałem się od dziewczyny, że jest zafascynowana innym kolesiem. Powiedziała, że czuje do niego chemię, ogromny pociąg fizyczny i strasznie ją ten koleś podnieca. Bardziej niż ja. Tylko(?!) tyle, ale mnie kocha. Widuje się z nim na dodatkowych zajęciach 1-2 razy w tygodniu. Po zajęciach raz ona odwozi go autem, raz on ją. Dodatkowym problemem jest to, że z tego co widzę, koleś nie jest frajerem, a co więcej - jest liderem w grupie.
Olałem temat, choć jak nietrudno domyślić się, że dotknęło mnie to do żywego. Powiem więcej - żołądek mnie bolał ilekroć o tym myślałem.
Podobno poza zajęciami się nie spotykali, ale wiem, że mieli "pewien" kontakt telefoniczno-elektroniczny. Nasz związek podupadł na jakiś czas, bo jak sama przyznała, za dużo o nim myślała. Odbudował się dopiero w momencie bardzo poważnej kłótni, związanej z zupełnie innym tematem, która niemalże mogła przekreślić naszą relację.
Tu się pojawia pierwsze pytanie. Czy w sytuacji z tym kolesiem powinienem był zrobić coś innego? Czy dojrzała, kochająca kobieta, nie powinna sama, nie mówiąc mi nic o tym, rozwiązać tego problemu? Najchętniej doradziłbym jej wtedy ograniczenie z nim kontaktu, żeby się bardziej nie nakręcała, ale wtedy stałby się, jak mniemam, owocem zakazanym. Musi być jakieś lepsze wyjście, bo kolejnych takich akcji nerwowo nie wyrobię.

Minęły 2 miesiące. Jak twierdzi - to była tylko fascynacja, z której się wyleczyła. /nie potrafię w to uwierzyć/ Żeby nie było - samo jakoś wyszło, nic nie dopytywałem. Dalej uczęszczają na zajęcia. Dalej się odwożą. Dalej podobno nie spotykają się poza nimi. Ich kontakt elektro-telefoniczny, mam wrażenie, zmniejszył się, a nasz związek, poprawił. Faktem jednak jest, że gdy tylko pokłócimy się (a zdarza się to nader często), ona zaraz odzywa się nie do kogo innego, jak do niego w bardzo sympatycznym tonie, jakby licząc na równie pozytywny odzew z jego strony. (niestety, dane zdobyte w sposób urągający godności i uniemożliwiający ich wykorzystanie)

Nie mogę przeżyć tego co mi powiedziała 2 miesiące temu. Czy dojrzała, kochająca kobieta może dopuścić do sytuacji, w której zadurza się do tego stopnia w innym kolesiu? Po kiego ch**a mi o tym mówiła. Żeby wzbudzić zazdrość, której na co dzień zupełnie nie okazuję? Jeżeli ta jej fascynacja była tak wielka 2 miesiące temu, że robiła się mokra od myślenia o nim, to nie wierzę, że w tej chwili jej przeszło. Jeżeli była tak wielka, czemu nie ograniczyła tej znajomości? Nie raz i nie dwa ją jacyś kolesie zaczepiali, ale zawsze czułem się pewnie, bo to byli rywale z innego, pantoflowego świata. Pierwszy raz nie potrafię sobie poradzić z zazdrością. Wkur***m się ilekroć idzie na te zajęcia albo kiedy wiem, że dostaje smsa od tego kolesia. Co byście zrobili w takiej sytuacji?

Z góry dzięki.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Kolego Smile jak 22latka może być dojrzałą kobietą? Czyś Ty rozum postradał? Dojrzała to może być kobieta w wieku Twojej matki- a i taka czasem nie jest. Ona jest na początku swojego dorosłego życia.
Zastanawiam się nad jednym. Jak wyglądają Twoje relacje z innymi dziewczynami. Bo mam wrażenie że zamknąłeś się na jedna, jedyną i świata poza Nią nie widzisz. Tracisz powoli w Jej oczach, przestajesz być atrakcyjny, no a dziewczyna młoda i wrażeń poszukuje. Czy dajesz Jej odpowiednią dawkę emocji? Wiesz, po kilku latach, to już nie takie łatwe jak na początku.
Przy okazji sam tracisz grunt pod nogami, bo za dużo myślisz i analizujesz a za mało robisz.
Kłótnią niewiele zdziałasz. Rozmową poważną trochę więcej, ale najwięcej zdziałasz jak zaczniesz robić i myśleć jak mężczyzna.
A więc do rzeczy- nie ma jedynie słusznej recepty. Zacznij się zachowywać jak mężczyzna. A mężczyzna walczy o swoje życie i ma je takim, jakim chce. Ma dużo znajomych, kobiety wokół siebie, jest atrakcyjny, pewny siebie i uśmiechnięty.
Rozwija się szybciej niż jego dziewczyna i dzięki temu ciągle jest krok przed Nią.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

baudelaire ma racje, pewnie nie masz zadnych kolezanek i nie jest o Ciebie zazdrosna, a takie pisanie smsow jej z nim jeszcze przy tobie to ujma na honorze ^^
Aha i jesli Ci mowi ze juz jej przeszlo to znaczy na 100% ze kłamie;) mowi tak tylko zebys sie nie martwil a swoje tam flirtuje:)

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

A żebyście chłopaki wiedzieli Smile. Przerobiłem to na własnej skórze Smile. I odeszła Smile.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...