Witam.
Mam totalną zwałę. Mianowicie ok rok temu przeprowadziłem się do małego miasteczka, mam 30 na karku, w otoczeniu same młode, strachliwe dziuneczki
. Starszych nie biorę pod uwagę, bo nic ciekawego nie spotkałem.
Ale co do mojego problemu, ahhh. Obecnie nie mam pracy, chcę otworzyć własną firmę, a właściwie to 2. Ale w obecnym czasie jestem na garnuszku rodziców, nie potrafię ich prosić o kasę. Praktycznie bez grosza, przy duszy. Nieźle się udupiłem ... Za bardzo do domu nie chcę zapraszać. I z wyrwaniem nie mam problemów, barierą nie do przejścia jest dla mnie brak kasy. Brak możliwości zaproszenia dziewczyny np na kawę, browara jak to zwykle robiłem ... I co "wyrwę" nawet fascynującą HB powiedzmy 8 i co ... Będziemy chodzić na spacerki? Z firmy jakieś profity wg moich wyliczeń i nie tylko, kasa na coś będę miał po ok 1/2 roku... I tej bariery kasy nie mogę przeskoczyć, jak tylko pomyślę gdzie iść itp aż mnie skręca.
Nic nie mówię, że za bardzo wcześniej szalałem i za mało kasy odłożyłem ... nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, jaki nastał. Z dołem daję sobie radę, kłopoty miałem większe, czasami. Ale to ... Strasznie mnie to wk...
Radzicie by przeczekać z umawianiem się do zwiększenia zasobów? Jezu jakie pierdoły walę.
Proszę Was o radę jak sobie z czymś takim poradzić ...
Z góry dziękuję.
Znaczy chcesz porady biznesowej? To może powiedz jaką firmę chcesz otworzyć, ile kasy masz bądź będziesz miał do dyspozycji itp. Bo jeśli chodzi o podryw to ja nie widzę problemu. Musisz być po prostu szczery i już. Oczywiście część lasek cię oleje ale co poradzić. Nie masz innego wyjścia.
Zacznijmy od tego, że polecam Ci oglądnięcie filmu "The Secret". Zrozumiesz po co, jak oglądniesz.
Różnie jest w życiu. Świat się Nie kończy na kobietach. Są też inne wyzwania.
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
Jeśli kasa jest problemem, to kasa nie jest problemem.
Spacerki są świetne, czego więcej chcieć?
Dziewczynie wystarczy wolna przestrzeń i ty obok, Ty który wprawiasz ją w doskonały humor, przy którym czuje się bezpieczna i szczęśliwa.
taaa, jak ktos sie przyzwyczail, ze zawsze kasa byla to pozniej ciezko...
(mozesz zrobic popcorn, frytki, chleb czosnkowy upiec...) i juz masz wieczor zaaranzowany. to wszystko nie sa wielkie koszta..
u wielu ludzi (widze to rowniez u Ciebie) ilosc pieniedzy na koncie rowna sie pewnosc siebie, poczucie niezaleznosci...
musisz to przeskoczyc - na kawe zawsze sie znajdzie, malo to miejsce gdzie mozna chodzic, biegac i cos ogladac ? przeciez nie potrzebujesz milionow zlotych zeby uwiesc panienke - wystarczy kilka dobrych pomyslow... zapraszac do domu nie chcesz ?? a gdzie masz zamiar wejsc z nia na 'wyzszy poziom znajomosci' ? film na dvd sciagnij lub wypozycz, swieczki, kup jakies zupki chinskie
ciezko sie przyzwyczaic- wiem co nieco o tym. ale wiele razy dazylem do tego by miec pare zer na koncie myslac, ze to mi da szczescie, kobiety i klopoty beda sie same rozwiazywac... a gdy juz osiagalem te 'pare klockow' na plusie, to mi sie bardziej plakac chcialo niz bawic i zyc... kasa jest, a raz jej nie ma. szczesliwszy w sumie jestem, jak mam 'blizej zera'.... byle tylko zadnych dlugow...
Znajdź se robotę zanim zaczniesz zabawę z firmom.
Porad biznesowych nie potrzebuję, dobrze się czuję w temacie i mam niemałe doświadczenie. Ale dzięki za propozycje.
Mój schemat postępowania to:
- zapoznanie i umówienie się na kawkę,
- kawka jak miałem mieszkanie to tam często lądowaliśmy, lub u niej i nie chodziło o sam sex, parę razy spotykałem się na poważnie z tak poznaną dziewczyną, szczerość je rozbraja i logika, czyli przeskoczenie w 3 randki (wyższy poziom),
No nic, dam radę... W sumie to szkaradny nie jestem, chwilowy brak kasy ... życie, kultura osobista, czar i wdzięk xD jest. Wyksz. tyż.
Dobra do boju. Jak by co to relacją się podzielę ;]
"Brak pieniędzy ? A cóż ten brak wart jest ? Skoro nie mam pieniędzy i się wcale tym nie martwię?"
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
To, że warto skupić się na analizie modelu biznesowego to zapewne wiesz. Zapewne zapomniałeś o funduszu awaryjnym poza inwestycjami itd ... jednak to NIE JEST wielki problem. Musisz umieć sprzedać siebie = być pozytywnie szczerym. Otwierasz biznes? Nie chcesz tracić kapitału z jakiegoś tam powodu? To ubierz to w odpowiednim momencie w konkretne słowa. Część kobiet ucieknie ;P Tym lepiej dla Ciebie, odsiejesz te które więcej by Ci szkód mogły wprowadzić. Najważniejsze jest abyś TY nie czuł się gorzej z tego powodu i nie tworzył fałszywego obrazu swojego.
Ironicznie zawsze kiedy miałem kasę starałem się nie chwalić tym i ukrywałem swoje dochody. By być pewnym intencji ...
Jest kasa jest impreza. Masz 30 na karku, otworzysz firmę i ją rozkręcisz, nie będziesz miał czasu na panienki, tyle cie zobaczymy na tym portalu.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Spoko loko ;p, słabości czasem zachowuję na dłużej ;]
Kasę to ja miałem, i wiem jacy ludzie na nią lecą, to dowiedziałem się już w szkole podstawowej ;p. Chodzi mi raczej o niezależność, spełnienie siebie ...
ps a co już się stęskniłeś ?
Nie no panowie. Też mogę napisać, że nie miałem nawet na kawę a ogarnąłem cudowne dupczenie, bo tak było, ale czy to powód do dumy, że musiałem podrywać z dyskomfortem. A brak hajsu na podstawowe manewry to sytuacja dyskomfortowa. Nie jedną najpiękniejszą kobietę da się tak poderwać, że po kilku spotkaniach sama będzie płaciła za każde następne i nawet za prezerwatywy. Ale po co.
Ogarnij zarobek, będziesz miał komfort. Oczywiste.
Ja jak kasy nie miałem to szedłem do pracy w wakacje ferie itp. fakt nie lubię być mega sponsorem i nie jestem ale te 10 zł jestem gotów wydać na rndce
z większością prac od ręki to raczej trzeba do wiosny/lata czekać
Powodzenia
Zadałem pytanie znajomej HB8
Wybrałabyś przystojnego kolesia ale bez samochodu, czy fajnego ale z samochodem. Zgadnijcie co mi odpowiedziała.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
Pewnie to drugie jak fajnego i z samochodem
To oczywiste dodała, jak może być bez samochodu.
Kobiety to materialistki, często mi to powtarzała ex ale nie dosłownie.
Reasumując bez forsy związku nie zbudujesz. Ktoś obali tę teorie?
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
z 20 ludzi na tym forum.... tylko zalezy komu sie bedzie chcialo...
), i paru pozyczonych od kolegow), i jakos mi to nie sprawialo problemu z kobietami.
nigdy nie mialem samochodu (oprocz skody 105 jak sie uczylem jezdzic (zajechana zostala
jezeli Twoje umiejetnosci i ogolnie wizerunek moznaby bylo ocenic w jakiejkolwiek skali to :
jezeli masz 6/10 - z samochodem podskakujesz na 6,5/10 + mieszkanie to juz 7.
jezeli masz 3/10 - z samochodem podskakujesz na 3,25 + mieszkanie to juz 3,5...
zwolennikow i wrogow Twojej teorii bedzie tyle samo jak w Formule 1 gdzie:
jedni sadza, ze 80% to samochod
a drudzy, ze najwazniejszy jest kierowca (chociaz tutaj bolid troche wiecej znaczy niz w podrywie).
Piszę o zbudowaniu związku a nie o poderwaniu dziewczyny.
To są 2 rożne kwestie.
Zauważ jedno. Poderwałeś dziewczynę, nie masz samochodu, przechodzicie w etap związku, ona mieszka 20KM od Ciebie. Jeśli masz iluzje że utrzymasz kobietę przy sobie to się mylisz. Chyba że samochód od rodziców pożyczysz, bądź kolegów. Wyobraź sobie sytuacje, chcesz zabrać dziewczynę nad wodę, mówisz wiesz przyjadę rowerem, siądziesz na kierownicy będzie extra wypaśnie. Wyobraziłeś sobie to?
Ja Cię nie ocenię w skali...
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
ehhhh i kto tu mowi o iluzjach... co to jest 20 km ???!?!?
jazda rowerem nad wode ? piekna sprawa !!! dlaczego nie spacer, a po drodze zbieranie jagod w lesie do pozniejszego pikniku ?
za zbytnio teraz nie mam na to czasu, bo szef lazi, ale wiedz jedno, ze jezeli jest jakas odleglosc miedzy Toba, a Twoja kobieta - to bardzo dobrze !! nikt Ci nie kaze sie z nia codziennie widziec.
30 lat temu moj stary odwozil ostatnim pekaesem matke do domu, a pozniej wracal z buta 15 km przez lasy w nocy... tak tylko teraz czasy sie zmienily, i albo bedzie nazywac to pieskowaniem albo marnotrawieniem wlasnego czasu. czasy sie zmienily - sa autobusy, pociagi, autostopy !!! kreatywnosci troche ! mozna sie po srodku spotkac, zawsze w innym miescie, mozna noc u niej, noc u Ciebie.
sam zmieniasz temat teraz, a zaczelo sie wszystko od Twojego kolejnego 'nic nie mowiacego' pytania kolego... to tak jakby Ciebie ktos zapytal:
wolisz zajebista panienke, ktora robi wysmienite lody, czy normalna fajna laske, ktora najbardziej lubi 'w druga dziurke' ?
No ale ty już robisz podstawowy błąd że bez czegoś czego nie masz nie zdobędziesz kobiety, ja wręcz przeciwnie teraz znam przypadek gdzie kobieta była głównie dla kasy i pomimo tego kolega teraz bierze rozwód, więc ja wole od razu zgrywać gościa bez kasy,
To czy leci na kasę czy nie można obczaić podczas spotykania się, odległość też da się przeżyć. Byle by mieć miejsce na sexik. Do spotykania się we dwoje. Min 3 razy w tyg. A wg mnie najważniejsze to perspektywy ...
Znam gości co wyłącznie na bajki tak rwali co leci, że szok, a nie mieli nic. Metody np na litość ... itp Ale to już skrajności ...
Propos interesów, to trochę kiepsko zacząłem znajomość z gościem. Problemy z komunikacją, małe, tj kiedy on dzwonił do mnie, za pierwszym razem: komórka została w domu a ja byłem na pogrzebie i dopiero dałem radę oddzwonić dopiero na chyba 2 dzień. Natomiast ostatnio tj wczoraj, dzwonił do mnie ok 8 rano, no k... spałem i nie chciałem bełkotać przez tel. (z resztą na litość kto dzwoni o 8 z hakiem rano) ludzie się dopiero budzą po 10. Z resztą zawsze zaczynałem pracę o 9, ok 10 dopiero się budziliśmy po kawce
. No ale wracając, jakoś doprowadziłem się do ładu i po 11 zadzwoniłem do kolesia. Kilka spraw w międzyczasie wyszło a to listonosz, a to inne dupierdki. No i dzwonie do gościa, ten słyszę w słuchawce poirytowanie, ale jakoś to przeskoczyłem, umówiłem się na poniedziałek na spotkanie o 12. Gicior xD. Po 3 kolo dzwoni i przekłada spotkanie na 14, tłumaczy się, że to nie jego wina tylko z powodów niezależnych od niego.
I tu moje pytanie:
1. Czy wytłumaczyć się z niefortunnego rozpoczęcia znajomości, by zyskać zaufanie jako partnera biznesowego? (i tu mogę wyjść na jakąś popierdułkę)
2. Czy przejść od razu do meritum sprawy i wykazać swoje kompetencję wiedzę itp i całkowicie olać sprawę.
3. Czy ewentualnie wpleść w trakcie rozmowy wytłumaczenie głupiej sytuacji, by facet się czuł trochę lepiej.
Ps koleś jest z Eurobanku, zajmuje się kontaktami z przyszłymi partnerami biznesowymi, franczyznobiorcami.
Relacje z kontrahentem są bardzo ważne, ale nigdy nie stawiaj się w pozycji dla siebie niższej. Zadzwoń i powiedz wpierw, że wcześniej nie mogłeś z powodów osobistych, które to wystąpiły nader niespodziewanie.
Krótko i na temat, wykażesz się savoir vivre'm i rzetelnym podejście do sprawy. Następnie przejdź do konkretów jeśli i jemu będzie zależeć to wszystko będzie ok. Kolejnym razem postarać się dbać już o wizerunek i tyle;)
Możesz też podejść do tego od innej strony, prowadziłeś rozmowy biznesowe i nie mogłeś odpowiedź. Ważne abyś nie zszedł do osoby tłumaczącej się ponad to co wymagane.
Tutaj to już chyba pytanie na forum biznes.pl nie podrywaj.pl No ja bym się wytłumaczył jak ci zależy, on tłumaczył ci się przez telefon tym bardziej że chyba to tobie zależy nie jemu tzn. powinno obu ale teraz pytanie komu bardziej ? Korona z głowy ci nie spadnie a facet na pewno jest rozsądny i da ci to plus w przyszłych kontaktach z nim.
No5feratus dokładnie potwierdziłeś moje obawy. Też tak miałem zrobić. Ps napisałem oddzielny post, martwiąc się o odzew.
Dokładnie to tu:
http://www.podrywaj.org/problem_...
bartek1990 chyba nie rozumiesz istoty rzeczy, tutaj moderatorzy i osoby znające NLP najlepiej mi na taki problem odpowiedzą. JA nie jestem jeszcze tak pewny siebie w wiedzy z NLP. A NLP wykorzystujesz i zostało stworzone do kontaktów biznesowych i międzyludzkich. Dopiero po pewnym czasie zaczęto wykorzystywać w podrywaniu. Uczysz się rzeczy nie wiedząc jaką potęgę posiada
Pzdr
ps No5feratus ja jemu to powiem w pn, nie ma sensu dzwonić wcześniej.
Masz pomysł jak to ująć?
np A tak na marginesie, co do naszego dotychczasowego kontaktu telefonicznego, to chciałem Pana przeprosić z tego powodu, akurat wyskoczyły mi ważne sprawy rodzinne.
I wpleść to w trakcie rozmowy.
Jak to widzisz?
Ja bym zrobił to na początku rozmowy. Przede wszystkim dlatego, że wprowadzisz odpowiedni ton na wstępie. To jest bardzo ważny element.
np. "Dzień dobry, imię_nazwisko_swoje
( jeśli nie przedstawi się odbierając to czy rozmawiam z X?)
- Po jego odpowiedzi
Na wstępie chcę przeprosić za to jak wyglądał nasz dotychczasowy kontakt telefoniczny. Niestety ze względów osobistych nie miałem możliwości wcześniej się z Panem skontaktować. Jednocześnie jestem nadal gorąco zainteresowany współpracą (bardzo ważne ! współpraca = stawia was na tym samym poziomie) z Panem. W związku z powyższym, przejdźmy do konkretów...."
To tak na szybko, dopiero co wróciłem do domu i jestem zmęczony ale powinno wystarczyć. Powiedz to spokojnym i wyluzowanym głosem. I tyle;) Nic trudnego. Baa im więcej rozmów tym lepiej.
Ema, w sumie facet zakochał się we mnie, pokazałem się z profesjonalnej strony, ale nerwy dawały swoje, szczególnie na początku. Ale... ale chyba jednak, ze względu na niski nakład finansowy nic z tego nie wyjdzie. Chociaż mam mieszane odczucia. Rozmówca był doświadczonym i profesjonalnym head hunterem. Polubiliśmy się kilka razy otwarcie mi powiedział, że bardzo mu się podoba coś, moje spostrzeżenie na temat wizualizacji sukcesu - z np Sekretu. Czy przygotowaniu. Po naturalnie plułem sobie w brodę za to co nie powiedziałem. A to w czym dałem plamę, to to że facet całkowicie przejął kontrolę nad rozmową, ale to taki typ, a ja nie dałem mu do zrozumienia co może stracić. Ale tego się domyśli. No zobaczymy.
No5feratus dokładnie tak zrobiłem i mu się to widocznie spodobało. Dzięki sam też tak chciałem zrobić, tj po 2 - 3 zdaniach - na jedno wychodzi.
Tak czy tak temat do kosza. I dziękuję bardzo za pomoc i uwagę. Pozdrawiam
ps tak z nudów na przystanku, wyłudziłem nr do Ani tak ładnie do mnie mrugała, że nie mogłem się powstrzymać ;]. Ale i tak pójdzie do kosza, za daleko mieszka. Krótka piłka, brak czasu. "zaraz autobus przyjedzie, a chętnie się spotkam jeszcze". Bez sensu ale zawsze ćwiczenie. Teraz będę musiał ją przeprosić...
Całkiem 2 tygodnie i ...
Więc tak, obecnie mam kontakt 2 dwoma dziewczynami, i kilkoma przez neta tylko.
. I wie że interesuje mnie przyjaźń.
x wykształcona, ładna i szczupła, ok HB7, wymagająca, zamknięta nr tel kawka już były, jest strasznie niedostępna ale dam radę zasmakować ten kwiat
y policealne wykształcenie, nr tel wyciągnąłem w 2 minuty po godzinnej znajomości (polecenie poparte warunkiem i uzasadnione)
Wiesz fajnie się klika, ja teraz z psem muszę wyjść, a mam trochę wolnych min na koncie, zbliża się koniec okresu rozliczeniowego i możemy poklikać. Coś ściemnia, bawi się, ja dawaj bo muszę lecieć ;p. podała grzecznie. Po rozmowie trochę mnie razi jej proste obycie, zobaczymy jak się spotkamy, chce w przyszłym tyg. nie ma bata. W niedzielę się widzimy, a jeszcze tego nie wie. Fajna dupa. ładniutka i wie co w trawie piszczy. Jak dla mnie z HB7 wygląd zewnętrzny. Przy czym jak rozmawialiśmy to mi w myślach czytała i ja jej. Ciekawe ale to obycie, hmm. Już mi tłumaczyła, że taka jest itp, ja jej szukasz mała mężczyznę, czy chłopa. No mężczyznę, a myślisz że mężczyzna, znający swoją wartość poleci na babkę bez obycia? cisza
Po czy w dalszej rozmowie nie mieliśmy rozmawiać o sexie ;p, z 20 min zeszło xD hehehe.
Wiecie ... wreszcie załapałem, to takie banalne, że aż szok. A z nią nie stosowałem żadnych technik. Zwykła gadka. Dlatego ,że to kelnerka i kilka lat mieszkała w warszawie, więc może znać niektóre tricki. Wybadam sprawę, ale jak się uda to w weekend hmmmm ummm noooo
. Ummm
Trochę opornie mi wychodzi nauka wyrażeń nls. Czytam codziennie by je naturalnie przyswoić, jak się z nią spotkam to zobaczymy.
Nigdy nie lubiłem się uczyć na pamięć ;p, klepać coś, dno ehh
A chcę je przyswoić ;p
Jak to widzicie?
A jedno jeszcze, y mam takie wrażenie, że musi być niezła w te klocki i lubi się bawić ... ummm