Witam Panowie. Chciałbym od was jakiejś porady od początku kiedy zaczołem prowadzić życie seksualne mam 24lata czyli jakieś 3 lata temu z poprzednią partnerką miałem problem z przedwczesnym wytryskiem. Znaczy się jeżeli w nią wszedłem a czasami nawet jak zakładałem gumkę to już do tego dochodziło. Ale jakoś tam było bawiliśmy się na początku lodzik i tego typu sprawy, chwila odpoczynku i wchodziłem w nią nie trwało to długo też ale jakoś było. Teraz mam partnerkę od roku i jeszcze z nią nic nie próbowałem:( bardzo chciałbym ale się boję że ją speszę...
Bo jak czasami leżymy ona mnie smyra nóżką czy ja leżę a ona siądzi na mnie a nawet jak siedzę na fotelu a ona przyjdzie i siądzie mi na kolanach to czasami dochodzę chyba że jej się w dobrej chwili pozbędę od siebie. Panowie co mam robić? co mam zrobić by być lepszym i żeby było normalnie? czy to może mieć też jakiś związek z papierosami? Dzięki za pomoc pozdrawiam.
1. Przestań walić konia!
2. Tymczasowo przed randką łóżkową zwal sobie żebyś nie miał takiego ciśnienia
3. Wielu facetów ma taki problem, i jak ona tego nie zrozumie to jest głupia.
Lubię spuszczać się do buzi!
"3. Wielu facetów ma taki problem, i jak ona tego nie zrozumie to jest głupia."
Jestem przeciwnego zdania. Jak nic z tym nie zrobisz, ona będzie mądra znajdując sobie model niewybrakowany.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Oczywiście, że musi coś z tym zrobić, ale ona powinna mu raczej w tym pomóc.
Lubię spuszczać się do buzi!
Im częściej uprawiasz sex tym lepszą masz kontrolę nad wytryskiem, jeżeli będziesz się bał i ciągle o tym myślał to nic nie zmienisz. Jeśli twoja partnerka ma trochę doświadczenia to doskonale zdaje sobie sprawę, że długa abstynencja może powodować, szybszy wytrysk przy pierwszych stosunkach. Skoro jednak jesteście od roku i nie uprawialiście sexu to wątpię czy ma doświadczenie, inaczej już dawno by się zirytowała brakiem sexu.
Co do walenia konia, jak to robisz od dłuższego czasu i zajmuje to tobie 3minuty do wytrysku, to taki wypracowałeś sobie nawyk, co innego jak by to trwało 20minut.
Na wydłużenie czasu, jest dużo sposobów alkohol(wolniej się podniecasz), stosunek przerywany, stosunek wielokrotny(za każdym następnym razem możesz dłużej), ćwiczenie mięśni kegla itd.
Ha jakbym widział siebie przed jakimś czasem, jestem w podobnym wieku jak Ty. Miałem, a raczej myślałem że mam ten sam problem przez kilka lat - i tak samo bałem się czasami z kobietą kochać w obawie że dam d...
Postanowiłem przeczytać pewien poradnik (napisz na priv podrzuce Ci go) i nie wiem czy to on pomógł ale okazało się że wszystko siedziało w mojej psychice i jeśli przedtem czasami trwało wszystko baardzo krótko to potem nastąpił cud ;p
partnerka już była napalona przed naszym 1 stosunkiem a ja jak zwykle obawy w głowie to zacząłem się z nią bawić, rozebrałem i nie pozwalałem się rozebrać i się nią bawiłem (kilka rzeczy zastosowałem z poradnika) no i po 30minutach zdecydowałem się że co tam próbuje - okazało się że trwało to meega długo, a potem 2 raz to już nawet prosiła żebym doszedł wreszcie.. Także wszystko co się okazało to przełamać bariere psychiczną co samo w sobie jest ciężkie ;/ ale moja radość wtedy nieopisana ( pewnie myslała, że to nią się tak ciesze
)
Także trzymam kciuki - bo niby w 80-90% przypadków to to co u mnie było.