Witam,
moja sprawa jest dość nietypowa. Od pewnego czasu trenuję taniec u jednej dziewczyny (różnica wieku nie jest duża, bo tylko 2 lata). Na początku traktowałem to dość normalnie (typowy instruktor, nic więcej). Po pewnym czasie jednak zmieniliśmy do siebie podejście. Obecnie to jest coś na pograniczu uczeń/instruktor a przyjaciele. Chociaż ja coraz bardziej się w tym pogrążam (miewam nawet takie fazy, że nie mogę przestać o niej myśleć). Nie wiem co z tym zrobić.
Może przejdę do opisania tego, co o niej wiem. Jest matką samotnie wychowującą małe dziecko. Wiem, że na pewno nie jest z ojcem dziecka (nie za bardzo wiem jak się spytać o inny rodzaj związku z innym facetem). Co gorsze przez to dziecko nie ma mowy nawet o zaproszeniu jej do jakiegoś kina, baru itp. Jak nie jest w pracy, to jest w domu z dzieckiem.
Jeszcze raz się spytam: co byście zrobili na moim miejscu?
Czy ona nie ma głębszego celu, że Cię uczy?
Jest możliwość zaproszenia.Chyba ma rodzine, znajomych. Nawet można jakąś opiekunkę załatwić na kilka godzin. Wystarczy chcieć.
Czy chcesz się pakować w coś więcej z kobietą z dzieckiem?
Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.
Wiesz co? Nawet się nie zastanawiałem nad pierwszym pytaniem. Wiesz, nawet zapytałem się jej kiedyś czy musi już iść. Powiedziała tylko jedno. Że dziecko prawie cały dzień było z jej matką, więc uważa, że musi.
A na pytanie czy chcę? Stanowczo powiem, że tak. Zrobiłbym wszystko aby to było możliwe.
"Zrobiłbym wszystko aby to było możliwe."- i w tym momencie jesteś na przegranej pozycji, w ciemnej dupie innymi słowy..
'Zrobiłbym wszystko aby to było możliwe.'- to taki 'synonim' od 'zależy mi na niej najzajebiściej'..
Odpowiedź logiczna, wiadomo, że jest w pewnych ramach czasowych.
Czy uczy też innych, tak sobie dorabia, czy tylko Ciebie?
Chcesz, ok. Czy zaobserwowałeś jakiekolwiek oznaki zainteresowania? Flirt?
Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.
Wiesz, to jest cała grupa (ok 20 osób).
Nie wiem czy to można uznać za oznakę zainteresowania, ale oprócz kumpla (który trenuje z nią od dłuższego czasu) rozmawia tylko ze mną. Nawet z imienia kojarzy tylko naszą 2.
No jeśli chcesz to się w to pakuj, zachowuj się tak samo jakbyś podrywał kobietę, która nie ma dziecka, z tym, że jak odmówi i powie ze nie ma czasu, wiesz ze nie zawsze bedzie to zlewka z jej strony. Jesli chcesz przestać o niej myśleć, zacznij myśleć "inne też mają"
Jeżeli rozmowa to nie wszystko. Musisz to wyczuć, spróbuj ją gdzieś zaprosić po zajęciach. Dać jakiś sygnał zainteresowania. Tylko musisz sobie zdać sprawę, że przekroczysz pewną granicę i różnie to może wyglądać.
Chcesz być szczęśliwy? Zbliż się do złotego środka.
"Jeszcze raz się spytam: co byście zrobili na moim miejscu?"
Spróbowałbym ją bajerować, jeżeli by mi się podobała i chciałbym coś więcej.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Jeśli nie wiesz co z tym zrobić, to pierwsza rada - zacznij zwracać uwagę na inne kobiety, zobaczysz, że istnieje wiele innych atrakcyjnych kobiet (chyba, że twoja instruktorka faktycznie jest chodzącym ideałem, ale z reguły wychodzi, że jeżeli facet pogada z innymi kobietami, to poziom pierwotnego zauroczenia maleje).
Jak zapytać o związek. Wpleć jakąś historyjkę, że kiedyś umawiałeś się z dziewczyną, która okazała być się striptizerką lub coś w tym stylu, a potem zapytaj czy też miewa na randkach takie wpadki, albo co by zrobiła, gdyby coś podobnego by się jej przytrafiło.
Ze spotkaniem nie powinno być problemu. Jeżeli kobieta jest samotna, randka może być dla niej czymś wyjątkowym i znajdzie opiekę dla dziecka.
Gadałem z nią, czy dała by się gdzieś zaprosić. Powiedziała tylko jedno, że jak jej dziecko trochę podrośnie (ma 14 miesięcy) to chętnie, ale na razie jest za małe żeby mogła je z kimś innym zostawić. Chyba nic z tego nie będzie.
Dziwisz się jej?
A może zaproponuj spotkaniu u niej w domu, tak abyście mogli zająć się małym
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Nie jest za małe, bo kobieta jakoś wychodzi do pracy.
Po prostu kulturalnie ci odmówiła, abyś nie poczuł się bezwartościowo. 14 miesięcy? To pójdziecie gdy będzie miało 2 lata? Uwodzenie trwa góra 2 tygodnie, teraz jesteś w strefie bycia jej przyjacielem i trudno będzie z tego wyjść.