Witam, 3 lata temu poznałem wspaniałą dziewczynę od razu wiedziałem, że jest w moim typie, uśmiechnięta pewna siebie, zabawna inteligentna, bardzo pozytywnie nastawiona ideał, oczywiście wynikł tradycyjnie problem, spotkaliśmy się poza moim miastem, na imprezie okazało się, że dziewczyna mieszka 600 km ode mnie. Przez te 3 lata ona miała 2 chłopaków, ja kilka dziewczyn, ale mieliśmy zawsze kontakt przez g. czy fejsboka. Jakoś ostatnio odezwała się do mnie pierwsza gdzieś po bardzo długiej ciszy, oznajmiła, że ze mną Zasze się tak dobrze piszę, że potrafię ją uspokoić, podnieść na duchu rozśmieszyć, i tak zaczęliśmy pisać przez kilka godzin, okazało się, że nie jest ze sowim chłopakiem juz, ja powiedziałem jej ze wylatuje za granicę do pracy, gdy się o tym dowiedziała po jakimś tygodniu wsiadła w PKS i już była u mnie, spędziłem z nią najwspanialsze 3 dni i noce mojego życia. Spotkanie live tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, ze to jest ta jedyna miłość na całe życie. Oczywiście za brakło mi odwagi powiedzieć jej o moim uczuciu, bo bałem się, że jeszcze pomyśli, że jestem jakiś nawiedzony ( widzimy się drugi raz na żywo, zawsze pisaliśmy tylko przez neta i co nagle sie wielce zakochałem >>??) Nie chciałem jej odstraszyć, no, ale teraz, gdy pojechała nie mogę przestać o niej myśleć... Pomóżcie, co mam robić!
600 kilometrów, to przynajmniej o jakieś 550 km za dużo
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Rzygać mi się chce od tych słodkości, które piszesz i wiedz, że ją też to zemdli ;f
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
czyli co najlepiej myślicie, że olać sprawę i co ma być to będzie ?
a doc zego doszlo podczas tych nocy..?moze tylko przytulanie bylo:P
two teas to room two
Marianek23. dołączył 13.gru-2009.
Zachowujesz się, jak jakś NOWY.
Spędziłeś zajebiste dni? Super.
To teraz trzeba się trzepnąć w głowę i pozostać sobą.
Niech Ona coś zrobi w tym kierunku.
Ale panowie, dajmy mu pobujać w obłokach, niedługo grzmotnie o ziemię ale zakochanie to fajny stan, po co od razu, że się nie uda, że nie wyjdzie. Miej sobie ten ideał, a miej ale żyj dalej. Jak przyjedzie to się w tym uczuciu i utop, ale jak jej nie ma, to prowadź swoje życie, ze swoimi babami. Heh, chętnie przeczytam o jakiejś wielkiej miłości, która pokonała barierę odległości itd. naprawdę życzę sobie i Tobie tego abym na tym forum mógł o tym przeczytać... tylko te pierdolone realia jakoś każą mi wątpić ;/
z kolei dziewczyna tez pokazala ze jej zalezy..poczula ze moze Cie stracic bo wyjezdzasz..Mi sie wydaje ze ona zrobila ruch wiec teraz Twoja kolej.Ale fakt to spora ODLEGLOSC takze spokojnie..
two teas to room two
Ach te "jedyne"... haha
Tylko z tego myślenia nie rozmyśl się z wylotu za granicę...
hehe nie nie wylatuję napewno
dobra trochę mi otworzyliście oczy
wylatuję za granicę, zacznę pracować nad sobą będe na obczyźnie podrywał inne lachony, a ta jak będzie chciała to sama się odezwie 
Mądra decyzja. Powodzenia na nowych terenach.
niech przyleci do ciebie. Ale najlepiej to zapomnij o niej.
To dziecinne wierzyć w takie coś co ty.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
dziecinne ? kurde sam nie wiem, ale coś chyba musi w tym być, że jechała tyle km do mnie, nie uważacie ?? zabrałbym ją ze sobą ale to też nie jest takie łatwe, ona prawdopodobnie leci w innym kierunku ? Kurde i sam nie wiem, czy ona czeka na sygnał żebym ją zabrał ze sobą ? czy nie... to jest chore
Jeśli mówisz że to jest chore to:
- nie jesteś dobry w te klocki i możesz spatolić
- to jest faktycznie chore i sobie odpuść.
Odpuść chociażby dlatego że nie jesteś doświadczony i zużyjesz nerwy czas i pieniądze na ten "interes".
I ci nie wyjdzie z nią chociażby była twoją sąsiadką.
A jeśli się mylę co do ciebie to na dole masz inny komentarz do przeczytania.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
a do czego doszlo miedzy wami..cos wiecej napisz. ona tez sie gdzies wybiera czy jak to jest?
two teas to room two
600 kilometrow do dla mnie 595 kilometrow za duzo heh. Niestety, olej ja. Mogles ja polubic i bedzie ciezko przez jakis czas, ale nic z tego nie bedzie.
Jeszcze mowisz, ze to 'jedyna milosc na cale zycie'... heh bo spodobala Ci sie i seks byl fajny. Pierdoly takie, po prostu sie zakochales mocno, co od czasu do czasu sie zdarza
~ Raq
a co odległość ma do rzeczy ? znam gościa co tak samo poznał laskę w takich samoych okolicznosciach jak ja, dzielilo ich jeszce wiecej km i co są razem ? szczęśćiliwi i planują razem życie, co wy nei wierzyćie w takie rzeczy ? sam podryw nie jest najważniejszy ? mówię, spotykałem się z wieloma kobietami zakochiwałem się też nie raz nie dwa ! ale tutaj naprawdę jest co innego
znam kolesia który ożenił się z Singapurką, poznał ją przez MMORPG, i już ponad 2 lata po ślubie są.
Dobra takie rzeczy się zdarzają ale rzadko.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
a odzywa sie teraz do Ciebie? bo mowisz ze tez cos czuje bo przyjechała? a moze gra P&P? spytac mozesz czy wyjedzie z Toba a jesli nie to jej strata
na odległość jest mała szansa że to wyjdzie, jak koledzy piszą wyżej - niech jedzie z Tobą, jak nie to żyj tak jak żyłeś do tej pory
moim zdaniem związek na odległość wypali pod warunkiem ze spotykacie się kilka co najmniej 2 razy w tygodniu bo tak bez sensu...ale daj z nią sobie spokój uwodzenie zaczyna sie od tzn FIRSTTOk pierwsza rozmowa
zapamiętaj zjebałes lewa strona bez niej gówno zdziałasz 
JEDNOŚĆ jest w tobie JEDNOŚĆ jest w nas liczy się UWODZENIE a nie stracony czas..
"zapamiętaj zjebałes lewa strona bez niej gówno zdziałasz Smile"
nie bardzo rozumiem, co miałeś na myśli
Powiem tak, mam za soba zwiazek na odleglosc 200km, 2 lata razem. Jest to mozliwe, ale tak jak koledzy mowia, musi to wygladac jak zwiazek a nie jak co miesieczne albo co dwutygodniowe bzykanie.
Jak ja jezdzilem do dziewczyny, to zostawalem na kilka dni czy tydzien.
Musisz liczyc sie z tym, ze wydasz mase kasy na podroze i stracisz na nie mase czasu.
A tez druga sprawa, jesli ta Twoja dziewczyna bedzie sobie pogrywac, bawic sie w gierki i robic z siebie nagrode, to mozesz jak glupi jezdzic do niej z pol roku i nic z tego nie bedzie, bo wiadomo ze nie mozesz sie z nia spotkac jak w normalnej relacji co 3-4 dni.
Tak, ze zastanow sie czy warto !
Nie możliwe są tylko 2 rzeczy.
!
Wypić całą wódkę świata i zerżnąć wszystkie kobiety świata.
Ale trzeba dążyć do doskonałości
Widocznie jest tak samo nakręcona jak ty skoro się na to godzi. Możecie sobie nawet wsiąść ślub choćby jutro. Wyjechać na Grenlandię zbudować igloo i wrócić na wiosnę. Ale my uważamy że lepiej mieć laskę bliżej. Mój wujek ma laskę gdzieś 300 km od siebie ale on ma 40 lat nudne życie kocha jeździć autem to jego rozrywka.
Jeśli oboje jesteście tak bardzo nakręceni to spróbuj samo życie będziesz miał co opowiadać. Uda się to dobrze nie uda się to trudno (i troche kieszeń boli ale chuj z tym)
Jak chcesz to próbuj. Jeśli nic nie zepsujesz albo ona nie zepsuje to uda wam się.
Weź ją do siebie do Ameryki
Za 10 lat powiesz "jestem z nią szczęśliwy" albo "kurwa ale byłem głupi było fajnie/chujowo wstyd że nie mogłem sobie znaleść kogoś bliżej"
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
no wiadomo, na odległość związek kaszanka ! Muszę jej zaproponować żeby przyleciała do mnie. Tylko jeszcze kwestia, ta jej praca na którą jest tak nakręcona, że szkoda gadać ( wyjazd na 7 miesięcy ) nie wiem, może najlepiej będzie zadzwonić za kilka dni, poprostu zapytać co słychać, jak tam rozmowa w sprawie pracy, powiedzieć że gdy nie wypali jej ta praca, to zawsze może przylecieć do mnie, bo szukam współlokatora
co o tym sądzicie ?
Związek na odległość teoretycznie możliwy, znam takich co kończyli takie układy małżeństwem, ale wszystkie te przeciwności o których mowa powyżej niestety są bardzo uciążliwe, taki związek niestety kosztuje, no i trzeba mieć - jak już tak naprawdę chcesz na poważnie - zajebiste zaufanie do drugiej strony.
I jeszcze jedna sprawa. Ona jest super fajna z odleglości. Licz się z tym, że z bliska, widząc ją na codzień, już tak cukierkowo może nie być.
Przyznaje jednak, że ten drugi koniec Polski to hardcore:) Docelowo to jedno musi się przeprowadzić.
nic rozmawiałem z nią przez telefon, delikatnie zaznaczyłem, że jeśłi nei wypali jej wspaniały plan to zapraszam ją do siebie bo będe szukał lokatora. Nieodpowiedziala nic dłuższego, tylko potwierdziła delikatnie. Najgorsze jest to, że spotykałęm się już 2iema laskami od tamtego spotkania i przeżycia, ale ciąglę tamta z odległości chodzi mi po głowie. Porażka, nawet już nie chciałbym myśleć ale te wspomnienie powraca.. fuc!!
Najgorsza jest ta niepewność, bo sam nie wiem czy ona ma mnie gdzieś, nie interesuje ją wogóle, czy może udaję tylko tak naprwdę coś tam czuję, ale chcę żebym ja zabiegał o nią. ! przejebana sprawa, najchętniej napisałbym to co czuję,wysłał jej list z moimi przemyśleniami i odczuciami co ma być to będzie ! Jeśli ma mnie w dupie to tak czy siak czy napiszę ten list to nic nie zmieni, ale jeśli ona też coś czuję tylko czeka na mój krok to taki list ją mile zaskoczy i może się udać !
ale pewnie dla was to i tak niedobry pomysł?
oczywiście, ze nie dobry!
W ogole za wczesnie zeby proponowac dolaczenie do Ciebie moim zdaniem..Nakrecaj ja pomalu, spotkajcie sie w Polsce jeszcze a co bedzie to bedzie..
Nigdy nie wiesz ale moze specjalnie chce sie wprosic ;P
two teas to room two