Witam.
Mam do was dzisiaj całkiem trudne pytanie. Bynajmniej dla mnie.
Czy według was istnieje coś takiego jak prawdziwa miłość?
Czy nie jest trochę tak,że mężczyzna nigdy na 100% nie będzie mógł się poddać chwili i olać wszystko i po prostu żyć tą miłością?
Wiadomo,że gdy pokazujemy jak nam zależy kobieta odbiera to jako needy,a co jeśli właśnie tak czujemy,że to jest coś wielkiego i chcemy się temu poddać?
Co myślicie?
"Wiadomo,że gdy pokazujemy jak nam zależy kobieta odbiera to jako needy"
Bzdura. Można się zakochać w kobiecie, ale trzeba po prostu umieć logicznie myśleć i kontrolować sytuację w związku.
Lubię spuszczać się do buzi!
Prznajmniej niektórzy tą prawdziwą miłość mają, ale bynajmniej nie wszyscy.
No właśnie. A mi chodzi o to,czy można kiedyś opuścić gardę,wiedząc że to nie przyniesie żadnych złych skutków.
Ja tu jestem nowy, ale jak dla mnie, miłość nie wyklucza kontrolowania sytuacji. Możesz być szczęśliwy w związku, kochać, bzykać i panować nad wszystkim. Jak w kobiecie spowodujesz, że w nocy będzie krzyczeć to rano będzie mruczeć, jak dasz kobiecie jakąś małą pierdołę typu świeczuszka na jej mały stoliczek na kosmetyki, a później z tego stolika zrobisz użytek, to jednak Ty kontrolujesz sytuacje, a równocześnie ona i ty pokazujecie, że się kochacie. Tak mi jakoś wychodzi.
Nie wierzę w miłość. Przeszkadza mi tylko . Lepszy jest ból.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
Jak w związku nie będziesz pokazywał jak Ci zależy to i kobieta się w pełni przed tobą nie otworzy bo będzie czuła ten dystans. Musisz wiedzieć czy ona Cię kocha bo w przeciwnym razie ją wystraszysz ona pierwsza ma się zakochać.
A trzeżwy umysł musisz mieć zawsze i być czujnym, czy ona tego nie wykorzystuje.
To tyle ode mnie, nie ma łatwych związków.
Gdzieś niedawno widziałem taki cytat który tu przytoczę chodź sam jestem w związku i kocham swoją kobiete :
"miłość... pfff.. - Jak będę chciał cierpieć to sobie palec drzwiami przytrzasnę"
Żyj swoim życiem i miej zasady jesteś facetem i kobieta musi mieć w tobie oparcie musi widzieć że masz wszystko pod kontrolą, a nie cały czas chcesz udowadniać jej na każdym kroku jak bardzo ją kochasz i jak Ci na niej zależy.
Jeśli mówisz prawdę nie musisz niczego pamiętać.
To tylko reakcja organizmu regulacji hormonów feromonów itp...to zwykłą reakcja organizmu,na odpowiedni bodziec i reakcja na odpowiednie sygnały...wybacz ze cie rozczarowałem...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
heheheh
spoko,jakoś to przeżyje 
a co sądzicie o związku z dziewczyną np na studiach, której rodzice są lepiej sytuowani. generuje to głupie nieporozumienia w stylu spór o wakacje itp, w momencie kiedy Wy po prostu nie macie kasy?
Każdy ma swoje indywidualne poglądy. Dla mnie ta cala miłość to szopka. Zostawiam ją płci żeńskiej.
Jeśli kobieta wprost nie mówi o swoich potrzebach ( Mówię tu o związkach, tych dłuższych, żeby tej całej magi nie psuć)
To nie kobieta.
Ludzie ją sobie wykreowali na własny sposób i tworzą te afisze " Na zawsze", "do końca" . Rozumie takie pojęcie.
"Tęskniłem za Nią wtedy kiedy zmieniałem magazynek".
Dziadek.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
"Tęskniłem za Nią wtedy kiedy zmieniałem magazynek".
Dziadek.
TEN TEKST JEST MEGA!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nie było już czasem tego tematu?Mówiłem jeśli będziesz grał czysto,i wyjaśnisz całą sytuacje oraz poszukasz innych tańszych alternatyw oraz po prostu zrezygnujesz i powiesz z jakiego powodu a nie będziesz jej wykorzystywał to będzie ok jeśli nie to cóż będzie nieprzyjemnie...i nie wrzucaj tematu nowego niezwiązanego z głównym...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
nie, nie wiedziałem co doradzić kumplowi. sorry za offtop
Oczywiście, że trzeba korzystać z tego uczucia. Dać się temu ponieść. Zakochać, ale we wszystkim mieć równowagę - przesyt uczucia jak i chłodu niczym dobrym nie wróży.