Czesc, czytam tu artykuly od jakiegos miesiaca i che zaczac wkoncu cos dzialac ale mam pewien problem, mieszkam w Londynie kilka lat i dobrze mowie bo angielsku ale czasami miewam jeszcze problemy z zrozumieniem lub mowieniem i to jest glowna przyczyna moich wachan z poznaniem nowych lasek. Sa tu ludzie ktorzy o wiele gorzej mowia po angielsku a wyrywaja laski, a ja mam takie paniczne wachanie ze cos mi laska powie a ja nie zrozumie. chcial bym zaczac praktykowac i nabrac wiecej pewnosci siebie ale nie wiem co zrobic z tym problemem. Jakies rady?
oj chyba nikt mi nie pomoze ;p
mnie to się wydaje, że laski lecą na takie kaleczenie języka:D
Też żeś dojebał z tym kaleczeniem. Wg. mnie to nawet lepiej że nie umiesz bo jak rzuci jakiegoś st to bedziesz miał wymówkę że nie rozumiesz. Ale na pweno nie pozostaje Ci nic innego jak iść i podrywać bo snie rozmawiając z nimi na pewno się nue nauczysz.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Ja bym zaczął czytać "artykuły" anglojęzyczne
, ale nie będę mówił wprost bo mnie zjedzą.
Ad fontes jeśli wiesz co mam na myśli.
rozmawiaj z nimi językiem miłości
... wyglądasz, jak ciota z odkurzaczem w polu kukurydzy.
moze i nawet leca, ale wtedy czuje sie glupio i trace przy tym pewnosc siebie
Nie szukaj wymówek tylko bierz się do roboty.
po francuzku offcourse hehe. Jak na mój gust to jest zwykła wymówka!
semper fidelis
co Cie obchodzi co ona sobie o Tobie pomysli? poza tym jesli mieszkasz w Londynie juz kilka lat to powinienes miec angielski opanowany swietnie, wiec podobnie jak reszta stawiam na wymowki, ktore sobie robisz przed podejsciem.
Life's too short to dance with fat chicks.