Witam.
Dzisiaj w mojej szkole odbyły się próby poloneza w ramach zbliżającej się studniówki. Pełen pozytywnej energii postanowiłem poznać jakąś ciekawą dziewczynę. Gdy wybił czas rozpoczęcia próby szybko ruszyłem w tłum szukając wzrokiem jakiejś partnerki . Widzę ładną HB 8,która wyglądała na zagubioną. Podbijam.
Niestety,okazało się że mój dobry znajomy był szybszy i odchodzę z niczym. Trochę wkurzony swoją opieszałością skierowałem szybko wzrok na grupkę dziewczyn i tą ... ładną pupę . Nie myśląc wiele podbiłem,dotknąłem jej ramienia,spojrzałem w oczy i powiedziałem :
Ja - Masz już jakiegoś partnera?
X -Nie...(uroczy szok na twarzy =) )
J- To już masz 
Następnie przedstawiłem się i wziąłem ją za rękę.
Po chwili ustawiłem się z nią w parze i zaczęły się próby. Dopiero teraz mogłem się jej przyjrzeć - HB 6/7 . Zacząłem rozmowę. Poprosiłem,żeby mi opowiedziała coś o sobie,ponieważ chcę ją poznać.
X- Ale ja wolę słuchać,niż mówić!
J-Ja też. No więc ?
X- No to ... Narodziłam się 30 grudnia w Częstochowie.
J- O widzisz! Teraz już wiem,kiedy masz urodziny .
X- To teraz Ty coś o sobie powiedz.
(gadka szmatka)
Kolejna powtórka "układu" ...
X-Jeju jak tu zimno...
J-No coś Ty. Jak chcesz mogę Ci dać moją koszulę,ale wątpie żeby Ci to pomogło.
X- Nie dzięki
Ale masz przyjemnie ciepłe dłonie.
J- Eeem.. dzięki,uznam to za komplement.(zrobiłem minę speszonego) A Ty za to masz zimne dłonie.(Dziewica! pomyślałem)
Potem jeszcze wiecej gadki szmatki,pytań o pasje,zainteresowania,film. Trochę kino,dużo śmiechu,trochę tajemniczosci.
W końcu koniec i z jej strony usmiech i "Na razie".
Mam teraz do was pare pytań:
Jak postępować jutro,kiedy odbędą się kolejne próby do poloneza? Sam do niej podbić czy czekać na jakieś jej ruchy ?
Jak oceniacie moje rozegranie ? Co mogłem zrobić inaczej,co lepiej ?
Pozdrawiam i dzięki!
EDIT: Zgadzam się z Anvilem
Jeszcze fragment ciekawej rozmowy :
Po tym jak trochę niezgrabnie zrobiła obrót:
J-Coś Ty taka rozkojarzona ? =)
X-No.. a jak myślisz?
J-Nie mam pojęcia,dlaczego jesteś rozkojarzona
Czy to był ST ?
Zaciekawiła mnie jej odpowiedź i to spojrzenie dziwne.
W sumie to Anvil masz racje. Nie doczytalem tego, ze jest niesmiala.
.
Ja wiem czy to ST? Moze chciala ci przekazac, ze jej sie podobasz
Albo po prostu sie wstydzi.
Nie szkoda Ci czasu na analizowanie takich pierdół? Działaj, rób to na co masz w danej chwili ochotę. Bądź sobą i wszystko będzie git.
Po kolejnej próbie poloneza powiedz: Miło mi się z Tobą rozmawia, umówmy się w jakimś przyjemniejszym miejscu niż szkoła aby się nieco lepiej poznać. Proponuję sobota o 16 w gdzieś tam;) A i podaj mi swój numer telefonu, żebyśmy mieli w razie czego kontakt między sobą.
A mam jeszcze takie pytanie ... możecie mi zarzucić brak spójności czy coś ale mam taki dziwny dylemat...
Chodzi i wygląd dziewczyny. Posłużę się określeniami HB,chociaż wiadomo są gusta.
Mam na myśli,jak u was jest,gdy poznajecie dziewczynę - nie najpiękniejszą - ale i tak się wam podoba i interesuje was. Jednak jest to jakby :obniżenie poprzeczki: tak jakoś dziwnie to odczuwam. Co wy o tym myślicie? Czy podrywacie też kobiety,które średnio się wam podobają i co w razie związku. (Wiem,wygląd nie jest najważniejszy,popieram!)
Witaj !
Ja ujmę to tak : na początku gdy zaczynałem przygodę z poznawaniem kobiet , to rozmawiałem i podrywałem wszystkie ( oczywiście nie niżej niż HB6 ) ,
ale pewnego razu gdy jedna z dziewczyn przyjechała do mnie do domu i siedzieliśmy naprzeciw siebie na moim łóżku , a ja patrzyłem na nią i pomyślałem sobie KURWA PRZECIEŻ TY MI SIĘ NIE PODOBASZ !!
I wtedy podjąłem męską decyzję nigdy więcej nie zaproszę do domu , ani nawet nie potrzymam za rękę dziewczyny poniżej HB8.
Oczywiście rozmawiam z brzydszymi staram się je podrywać , biorę numer ale nigdy do nich nie dzwonie , to wszystko w ramach treningu .
Po pewnym czasie powinniśmy się na stawić na JAKOŚĆ nie ilość.
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."