Stronkę odkryłem niedawno, zlazłem tutaj mnóstwo odniesień do swojego związku, do których samemu bym dochodził jeszcze długi czas, po omacku.
Jesteśmy razem od 3miesięcy, przez pierwsze dwa miesiące angażowałem się w nie za dużym stopniu, pamiętałem doświadczenia z poprzedniego związku i miałem się na baczności. No i było bajecznie, cieszyła się na każde spotkanie z każdej spędzonej ze mną chwili dawała mi dużo od siebie, to plus, to, że dziewczyna jest w moim typie, zadziałało na mnie. Zaangażowałem się za bardzo, dawałem się wciągnąć w niektóre jej gierki nie mając pojęcia, że w coś się daję wciągnąć, nieraz niepotrzebnie tłumaczyłem się ze swojego zachowania, pokazałem jej, że jestem mega zazdrosny.
Zaczęło mi zależeć na związku bardziej niż jej, ona stała się dla mnie chłodniejsza, zwalała to na zły humor, zacząłem się obawiać porzucenia, zapewne dałem jej to odczuć. Ogólnie popełniłem większość opisanych błędów na tej stronie, stałem się dla niej nie atrakcyjny.
Raczej nie podjęła jeszcze decyzji o zerwaniu ze mną ale pewnie jeżeli nic się nie zmieni to taka za chwilę zapadnie.
Przez ostatnie dwa dni po zapoznaniu się z tą stronką, zmieniłem diametralnie myślenie, w mojej głowie zostało może 10-20% uczucia, które czułem do niej jeszcze kilka dni temu, przeszedł mi stres.
Uważam, że dziewczyna jest warta próby odzyskania sterów. Pierwsze co zrobiłem, stwierdziłem, że nie odzywam się pierwszy, rozmawiam normalnie bez przesadnych emocji. Pierwszego dnia zadzwoniła, chwilę porozmawialiśmy bez specjalnych emocji, chciała dokończyć rozmowę na gg i tam pogadaliśmy chwilę, nie starałem się podtrzymać rozmowy szybko się skończyła.
Zastanawiam się jaką strategię obrać, trzymać ją na dystans, trochę chłodno, nie odzywać się jako pierwszy, czekać na aż wyjdzie z propozycją spotkania/wyjścia. Chyba że nie wyjdzie to wtedy przejść do punktu drugiego a może, do niego czyli:
Spotkać się i przedstawić sprawę jasno, skoro jej przeszło uczucie, czas ze sobą zerwać. Zastanawiam się czy zostawiać jej furtkę do wyboru, może stwierdzić, że jeszcze jej nie przeszło i potrzebuje chwile czasu (czasu? pytanie na co? żeby jej przeszło i mogła ona ze mną zerwać). Może lepiej kategorycznie zerwać, aby ona bardziej poczuła nieodwracalny koniec!
A może proponujecie coś innego?
Hehe a tak się cieszyłem na początku, że w tym związku nie będzie gierek tylko prawdziwe uczucie, połączone z sporą ilością racjonalizmu, dupa po prost ona jest inteligentniejsza niż inne dziewczyny, które znałem oraz bardziej doświadczona!


hehe idenytczna sytuacja jak moja, tez po 3 miesiacach
.
Tez pokazalem zazdrosc i nieufnosc.
Zaczela byc chłodniejsza, buziakow mało itp..
A teraz o TOBIE:
Cokolwiek na dole napisze co masz zrobic to....
PAMIETAJ !! 0 wyrzutów i żalu !! normalna usmiechnieta mina
. Poruszaj sie powoli i powoli mow patrząc jej w oczy.
Nie daj sie dotknąć itp !!
Napisz jej dzis SMS: " przyjade do Ciebie we wtorek, musimy powaznie porozmawiac, to nie rozmowa na tel ani gg ".
Jutro nie ma cie na gg !! ani na FB ani nigdzie !!. Ten czas przeznacz na przygotowanie sie tak zebys sie przy niej nie poplakal. Wiem ze bedzie Ci szkoda ale nic z tego, musisz byc facetem ktoremu nie zalezy by miec laske ( takie wrazenie musisz sprawiac ). Laski to idiotki ktore nie potrafia logicznie pomyslec i wybrac fajnego goscia... One są tak prymitywne ze podobaja im sie rzeczy ktore były ważne 100.000 lat przed chrystusem
.. Jak u zwierząt kieruje nimi instynkt. Faceci są racjonalni uczuciowo wiec dasz rade, ciesz sie ze jestes facetem!! Wiec...
OPCJA 1: jesli jej zalezy przyjedzie do Ciebie, wtedy badz taki zwyczajny usmiechniety, powiedz jej ze przestajesz czuc do niej to co wczesniej.. ALE NIE MOW DLACZEGO !! TAK O POPROSTU !! Cały czas mow ze raczej lepiej bedzie to zakonczyc. Ona powinna sie bronic... lub nie. Jesli nie to ją pierdol całkowicie, jesli za drugim twoim zdaniem o tym ze powinna odejsc znow bedzie chciala byc z Tobą to powiedz ze musisz to przemyslec. Nie pisz do niej, nie dzwon, czekaj na jej ruch. Jak napisze odpisz jej tak zwyczajnie jak kolezance, po czym napisz ze przyjedziesz do niej nastepnego dnia. ( Wtedy badz taki normalny + odrobine czułosci
na rozpałke ).
Jesli bedzie cie o cos posądzała.. poprostu powiedz zeby sobie poszła do domu hehe
, to przestanie biadolić.
OPCJA 2: poczeka na spotkanie u niej w domu.
. Odwracasz sie i wychodzisz nie patrzac na nia i nie sluchajac co ona mowi !! Spotkanie ma trwac gora 20 min bez klotni !! Wtedy to zadziała. USMIECH NA TWARZY !!
. Potem czekasz az napisze Ci smsa typu " tesknie za Tobą musimy sie zobaczyc ". Na inne poprostu nie odpisujesz !!! nawet jak bedzie tam 100.000 buziakow.
jesli bedzie marudzila i zrzedzila, to powiedz jej poprostu z usmiechem: mam nadzieje ze znajdziesz sobie fajnego kolesia ktory bedzie ( wymien 3 rzeczy ktore robiles dla niej ), takiego w sam raz dla Ciebie. Życze CI szczęscia
OPCJA 3: bedzie chciala kontynuowac zwiazek ale po twoim przyjezdzie do niej, wiec tak jak przy opcji kiedy do Ciebie przyjedzie i poprosi Cie o bycie razem tydzien chłodnika, po czym mozesz odpisywac jej na smsy.
Jak juz to zrobisz NIE BĄDZ CHŁODNY NA MAXA !!!
Musisz ją rozpalac do czerwonosci u niej w domu, a po powrocie 3 - 4 dni nie dawac znaku zycia, 0 smsow gg i pierdoł !. Wtedy ja rozkochasz.
Pozdro
MERO
Ja pierdole.....
To fajnie, że odkryłeś stronkę .... W takim razie przeczytaj wszystko co tu jest napisane na początek, a później użyj tego co masz na końcu szyi...
Wyciągnij wnioski ze swojego zachowania. Napisz jak już się ogarniesz jak Ci poszło. No bo jak Ci pomóc jak nie znasz podstaw.... piszesz jakieś nielogiczne rzeczy ....
słowo jest tylko słowem...
Ja pierdole.....
To fajnie, że odkryłeś stronkę .... W takim razie przeczytaj wszystko co tu jest napisane na początek, a później użyj tego co masz na końcu szyi...
Wyciągnij wnioski ze swojego zachowania. Napisz jak już się ogarniesz jak Ci poszło. No bo jak Ci pomóc jak nie znasz podstaw.... piszesz jakieś nielogiczne rzeczy ....
słowo jest tylko słowem...
Dzięki Marek
Nekki pewnie, że się nie wyleczyłem, czytając coraz więcej blogów, na razie zrozumiałem, że to mój brak kontrolowania emocji przyczynił się do rozpadu związku.
Historia potoczyła się dalej, na początku miałem pewne obawy, czy dzielić się swoją sromotną porażką. Jednak po to jest forum, ja z niego czerpię wiedzę i niech inni również uczą się na moich błędach. Na wstępie napiszę, że nie wyzbyłem się emocji tak bardzo jak mi się wydało.
A więc postąpiłem zgodnie ze wskazówką, napisałem sms-a.
Po chwili dostałem sms, napisała, że jej wystarczy jeden tel. i chce wiedzieć teraz o co chodzi. Zanim się obejrzałem, zadzwonił tel. od niej, nie chciałem powiedzieć o co chodzi, chciałem się spotkać, spotkaliśmy się tego samego dnia, późnym wieczorem.
Jadąc na miejsce spotkania, wbrew temu co ostatnio się dowiedziałem na forum, zacząłem zmieniać strategię liczyłem, że poważną rozmową uratuję to co zostało. Rozmowa ciężka, ja przeszedłem do tłumaczeń siebie, oddałem całe pole i w rezultacie przyspieszyłem tylko decyzję o zerwaniu. Wyszło tak, że to ona stwierdziła, że musi pomyśleć czy chce ze mną być.
Kolejna lekcja, nie da się w kilka dni zmienić siebie, wiedza z tej strony trafiła do mojego mózgu ale minie czas nim nauczę się ją stosować, wiedza musi się stać częścią mnie.
Z samego rana trenuję na ulicy pierwsze zadania Gracjana a tu sms, że moje przemyślenia były niezwykle trafne i skoro chcę to zmienić to możemy spróbować. Ja super ucieszony, odpisuję bez ukazywania swojego, że się cieszę. Potem tel. od niej a mi w trakcie rozmowy wpadł najgłupszy pomysł do głowy, spotkajmy się na 5minut dziś. Teraz słyszę śmiech ze mnie, każdego kto zmienił status z przedszkolak na wyższy. Wymyśliłem, że ją przeproszę, za to zagranie z sms-em, kupie kwiaty. Tak też zrobiłem, jej reakcja wybacza i jest szczęśliwa.
Stwierdziłem w swojej główce, hmm może nie jest źle, więcej się nie odzywam oraz nie aranżuję spotkań czekam na jej inicjatywę, na spotkaniach trochę chłodniej ale bez przesady (teraz myślę, że bez sensu, gdybym to ja zerwał to ok, ale nie kiedy to ona ma zerwać, kiedy ona ma zerwać to powinienem być uśmiechnięty i spokojny)
W sumie wyszły jeszcze dwa spotkania, oba jej inicjatywa. Na obu spotkaniach rozmowa przeciętnie średnia, trochę jak byśmy za sobą nie przepadali. Na drugim spotkaniu pod koniec, ona mówi musimy pogadać. W sumie to już nawet nie podlega dyskusji o czym, stwierdziła, że nic z tego nie będzie, ja przytaknąłem.
Nie miałem nic do stracenia, nawiązałem rozmowę na temat minionego związku, chciałem wyciągnąć informację u źródła, co zjebałem. Dziewczyna idealnie wyłożyła wszystkie moje błędy i jej z tym związane odczucia, niezwykle cenna rozmowa, która sporo mi dała.
Z ciekawych spostrzeżeń, rozmowa tuż po zerwaniu, toczyła się w bardzo przyjemnym klimacie trzy godziny, chwilami było zabawnie. Dziewczyna stwierdziła, podczas rozmowy takiego ciebie wcześniej znałam. Patrzcie zerwaliśmy i jak ręką odjął, nie zależało mi już, no bo i na czym, byłem sobą wyluzowany, szczery nie martwiłem się co sobie pomyśli. W połowie rozmowy mówię, pewnie już chcesz iść, ona na to, że nie i chętnie jeszcze porozmawia.
Z dodatkowych obserwacji, dlaczego bez problemu rozpocząłem ten związek z dziewczyną, która była dużo bardziej doświadczona w związkach ode mnie. Mało tego przez pierwszy miesiąc, bardzo jej zależało, żebym był szczęśliwy, żeby to mi było dobrze. Stało się tak dlatego, że w tamtym okresie byłem zwyczajnie szczęśliwy, firma przyniosła duże zyski, zero problemów na głowie, ja nakręcony jeszcze po dużej ilości ciekawych zleceń. Miałem w sobie naturalny attract.
JAC
"Dziewczyna idealnie wyłożyła wszystkie moje błędy i jej z tym związane odczucia, niezwykle cenna rozmowa, która sporo mi dała."
Czy mógłbyś podzielic sie spostrzeżeniami swojej bylej? Chciałbym zobaczyc w jakim stopniu pokrywaja się z informacjami ze strony
Pozdro