Przypadkowo napisała do mnie dziewczyna na gadu. Od czasu do czasu rozmawialiśmy przez neta, ponieważ wiedziałem że ma chłopaka i nie robiłem sobie nadzei. Traktowałem ją jak koleżankę. Spodobałem się jej i chciała się spotkać, jednak powiedziałem że jest w związku a ja nie umawiam się z zajętymi dziewczynami (pokazanie zasad co dało mi dużego plusa). Ona jednak nie odpuszczała i musiałem jej powiedzieć, że lepiej przestańmy rozmawiać. Nie mogła się z tym pogodzić, ale przestaliśmy pisać na parę miesięcy. Na początku roku odezwałem się do niej z ciekawości, okazało się że facet ją zostawił i jest wolna. Zadzwoniłem, umówiliśmy się. Spotkanie jak najbardziej na plus, było kino, buziaki. Chciałem domknąć KC, ale odwróciła się. Po jakimś czasie zadzwoniłem znowu, propozycja dwóch terminów, wybrała ten wcześniejszy. Tym razem już grube kino w samochodzie, masaż, całowanie. Zbudowany dobry raport. Wydawało się że wszystko jest ok. Tu może zjebałem bo gdy tylko pojawiałem się na gadu, ona pisała do mnie i często pisaliśmy ze sobą. Napisała mi że dobrze czuje się w moim towarzystwie, a ja napisałem że spotkałem się z nią bo mi się podoba (chciałem być szczery). Jeszcze na spotkaniu zaproponowałem jej wspólną imprezę, ale odmówiła tłumacząc się urodzinami kumpla w ten sam dzień. Teraz moment w którym chyba najbardziej zjebałem, po pewnym czasie będąc chyba zbyt pewnym siebie w luźnej rozmowie na gadu zaproponowałem spotkanie co skwitowała, że obiecała już koledze ten dzień, wolałaby spotkać się ze mną ale nie chce go ranić (wtf ??). Włączyłem chłodnik na dwa dni. W końcu napisała sms, odpisałem zlewczo. Później na drugi dzień popisaliśmy znów jakiś czas. I dzisiaj dzwonię i proponuję spotkanie jutro oraz w niedzielę. Ona mówi, że jest u koleżanki i jutro nie może, a w niedziele ma zjazd. Lecz zaproponowała czwartek, na co ja się nie zgodziłem. Ostatecznie stanęło na tym, że ma zadzwonić do mnie w poniedziałek ze swoją propozycję.
Jak to widzicie panowie ? Gra w P&P ?
Skwituję to tak: Masz głowę pełną iluzji.
"Napisała mi że dobrze czuje się w moim towarzystwie, a ja napisałem że spotkałem się z nią bo mi się podoba (chciałem być szczery)".---- Masz być szczery nie głupi!
Za bardzo się odsłoniłeś. Nie byłeś nagrodą. Dałeś się wciągnąć w jej gierki.
Nie pisz z laską na gg, nk,fb, sms. Do laski dzwonisz umawiasz spotkanie i gadasz z nią na żywo patrząc jej w oczy!
Takie cyberzabawy to dziecinada, tym bardziej że jesteś w moim wieku.
Jedynym plusem jest to, że część swoich błędów sam dostrzegasz
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Jak z tego wyjść ? Chłodniejsze podejście ?
Lubię spuszczać się do buzi!
Ja ostatnio miałem bardzo podobnie, też takie bzdety przez gg po spotkaniu bla bla bla i jak się to skończyło? Zerwałem kontakt i gotowe. Jak dziewczyna Ci pogrywa i wychodzi na to że bardziej się starasz - olej ją.
JW pewnie że olać 2 terminy podane nie pasuje ok nara ;] kuźwa nie chce ranić kolegi oooj no przykre to niech z nim zostanie NARA!!
z kolegą to była gierka, bo na końcu mi napisała że jednak się z nim nie spotkała...
Lubię spuszczać się do buzi!
Jedynym sposobem na nie pozwolenie na wciągnięcie się w te gierki jest co? OBOJĘTNOŚĆ
Czyli jak wyżej olewka
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.