No więc tak.
Sytuacja przedstawia się:
Moja dawna miłość, zerwała niedawno z chłopakiem.
Mimo smutów i żalów z mojej strony, które miałem po ostatnich nieciekawych splotach wydarzeń, postanowiłem spróbować jakoś znowu zdobyć te dziewczynę.
Nie udało mi sie to za pierwszym razem skompromitowałem się może nie do końca ale dość znacznie, moim brakiem pewności siebie na naszym spotkaniu sam na sam.
Notabene poznając ją byłem cholernie pewny swego i siebie.
Mówiłem co chciałem i jak chciałem, niestety potem ona przejęła inicjatywę ze spotkaniem itp. I moja pewność siebie przy tej dziewczynie diametralnie spada.
Na spotkaniu nie potrafiłem skleić dobrze wypowiedzi nie byłem pewny siebie ani nie miałem w sobie tego czym chyba zawsze dziewczyny podbijam dystansu i poczucia humoru.
Moje pytania:
Niedługo mam imprezę 18stke ona będzie tam rzecz jasna bez nikogo sama.
Chciałbym podbić, nie wiem za bardzo jakby teraz tez nie zawalić.
I czy spotkać się z nią przed imprezą? W sensie jakiś spacer?
Jak to rozegrać by nie przegrać tak jak to zrobiłem za pierwszym razem.
Proszę o pomoc pozdrawiam.
Szept.!
Ed. Prosze bardzo? Może być
?
?

Pasuje, pozdrawiam. : )
Pasuje?
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Jak to rozegrać????

A co powiesz na SPONTAN????
A może na tej imprezie będzie jeszcze lepsza laseczka???
Nie wracaj do byłej .Po co Ci laska , która obrabiała parówkę innemu ? Moja eks na pytanie " czy chce do niej wrócić" dostała odpowiedź ,że " jest niezrównoważona" , potem dostawałem lawinę esemesków od niej , przestała pisać dopiero wtedy kiedy jej odpisałem ,że się pogrąża.Kolego nie wracaj do byłej .Nawet jeżeli mieszkasz w jakieś dziurze gdzie lasek na palcach ręki można zliczyć , jedź do większego miasta , do galerii , podrywaj ,żyj !
dokladnie nie wracaj, to juz nie bedzie to samo a rozstanie bardziej zaboli, z reszta popelniles bląd ze sie odezwales ze probowales ją zdobyc, to ona powinna zdobywac Ciebie.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Ta niby tak..
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...