Jestem z dziewczyną w 8 miesięcznym związku, do ostatniego poniedzialku, moglbym nazwać to wręcz związkiem idealnym, namiętność, pożądanie, wspólnie uzupełnialiśmy się, az własnie do minionego poniedziałku. powstała między nami drobna sprzeczka ktora pozostawiła jednak niesmak. spotkalismy się od tego momentu 3 razy, wszystko było dobrze, tak jak kiedyś pocałunki, spacery za ręke, czyli narzekać nie mogłem, jednak w głębi serca czułem ze nie jest to juz takie jak kiedyś, nie czuje juz tak bardzo tego ze jestsmy parą, tylko dwójką osob ktore ze sobą sie spotykają.
Nie odczuwam już tej wyjątkowości naszego związku. Przechodzi mi przez głowę setka myśli czy uczucie się wypaliło, czy w pewnym momencie któreś z nas coś zawalilo. Zrobiłem się okropnie melancholijny i znudzony wszystkim. Chciałbym kontynuować ten związek, ona też, tego jestem pewien tylko nie jestem człowiekiem który robi coś wbrew sobie. Chciałbym przeprowadzić rozmowę z nią, o naszej przyszłosci, jak widzimy to dalej, tylko z powodu tego mętliku w głowie nie wiem jak sie do tego zabrać, co jej powiedzieć, w jaki sposob przywrocic tą wyjątkowość naszego związku. Jest to moja pierwsza prawdziwa miłość, z wzajemnością, wiem ze jej zależy na mnie, ale czy to ma sens, jak juz wczesniej mowilem nie robie niczego wbrew sobie. Jak i o czym z nią porozmawiać, jakieś metody sposoby itp. proszę o porady, jesli to nie pomoże będę musiał niestety, mimo to ze kocham tę dziewczyne, zakończyć ten związek. Pozdrawiam i liczę na pomoc.
Jeszcze wiele takich "miłości" Cię w życiu czeka.
Nie wiem na co liczysz, bo z tego co widzę to sam nie wiesz czego chcesz. To jest Twój problem. Szkoda Ci tego zakończyć, bo trochę zainwestowałeś czasu, siły, pewnie też pieniędzy.
Jednak z doświadczenia wiem, że nie można niczego ciągnąć na siłę. Jeśli nie czujesz już tego co wcześniej to odpowiedź jest prosta. Pokaż, że masz jaja i podejmij męską decyzję.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Czego dotyczyła ta sprzeczka?
Hmmm, 8 miesięcy miałeś związek idealny a po tygodniu małego kryzysu zastanawiasz się nad zakończeniem go?
Gówniarz z Ciebie jeszcze...nie wiesz czego po prostu chcesz , tak jak napisał kolega wyżej , po 8 miesięcznym związku co było idealnie , tydzień kryzysu i już chcesz kończyć ?
8 miesięcy związku może się rozpaść w 1 dzień. Wiem to z własnego doświadczenia, nie ma w tym nic specjalnego
Autorowi się po prostu wydaje, że związek był idealny. Gdyby się dłużej zastanowił znalazłby jakieś jego wady.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.