
Godzina 20 wieczór, dostaję sms'a od kumpla "To co idziemy na te urodziny?". Myślę sobie, że znowu klub, którymi już jestem zmeczony, ale z drugiej strony myślę, czemu by nie poćwiczyc sobie. Pozatym ma tambyc tez inny kumpel z którym planujemy wspólny interes. Dzwonie do niego "Będę po ciebie za 15 minut". Zdecydowalem sie byc kierowcą, bo nie chciałem pic, a wtedy z praktyki nici. Wchodzimy do środka. Składam życzenia solenizantowi i biorę lekkiego drinka. Odrazu zauważam pewną blondynkę nazwijmy ją Ania, z którą kiedys raz rozmawialem. Podchodzę do znajomych siedzących obok niej i zaczynam rozmowę. Ona nagle podchodzi do nas, miejsc siedzących brak, ale zauważyłem że skoro ona stoi, najlepsza postawa to ta lustrzana, tak więc nawet nie szukałem krzeseł. Odrazu po rozmowie zauważyłem że znają się z tą blodynką dość dobrze. Po paru chwilach zorientowalem sie ze stałem się bardziej słuchającym niż mówiącym, tak więc odrazu postanowiłem to zmienić i przynajblizszym temacie dodac coś od siebię (opowiedziałem niedawno przeczytaną historię o jakieś babce to jezdziła autem z ciałem martwej bezdomnej przez rok). Ku mojemu zdziwnieniu zainteresowało to "publikę". Później coraz więcej histori, dopowiadan itp. Cały czas stosując kino w kierunku tej Ani (HB7). W końcu zaobserwowałem, że zastadniczo wyglądam jak tych dwóch znajomych, czyli taki piesek. Zauważyłem innych znajomych i podszedłem do nich. Kilka koleżanek, tak sobie rozmawiam, ćwiczę kino itp. czyli innymi słowy robię "sztuczny" social. Gadam sobie z nimi o pierdołach tak dość długo. Nawiązałem kontakt wzrokowy i widzę że prosi mnie do tanca. Mówię, że za chwile i po kilku minutach byliśmy na parkiecie. Leciała akurat nuta do tanca, którego się kiedys trochę uczyłem, a mianowicie salsy. Myślę sobie, mimo że nie wiele pamiętam, a w tańcu jestem nie zadobry, mam okazję trochę poprowadzic. Tutaj rozczarowanie, bo okazało się że partnerka doskonale zna ten taniec. Mimowszystko dałem z siebie wszystko i chyba jej to zaimponowało trochę. W koncy pomyslalem sobie, ze musze sie przełamać i doprowadzic do pocałunku. Pierwszą próba- zauważyłem lekka blokade, ale jeden obrót złapałem ją w ramiona i tym razem sukces. I tak tanczylismy kilka ładnych piosenek, co jakis czas sie całując. W pewnej chwili, podchodzi kumpel z którym gadał na początku imprezy, widać że zazdrość z niego aż emanuję- wiem to stąd, bo sam w kiedyś byłem taki jak on. Ja go lekko odepchnąłem i powiedziałem że za chwilę z Anią przyjdziemy. Konczy sie piosenka, taniec tez nagle Ania zauważa innego znajomego- Arka i chciała mi go przedstawic, a ja mówię że się znamy. Odszedłem od nich, dostałem sms'a od kumpla (z którym planuje interes), że przyjechał to poszedłem go szukać. Myślę, że Arek był równie zazdrosny i trochę mnie tam obrobił za plecami. O tyle szuja, dlatego że gdy kilka lat stracił prace i miał kupę długów, ja mu pomogłem i załatwiłem pracę w firmie, w której kiedyś pracowałem, ale to inna bajka. Pogadałem z tym innym kumplem trochę, wypiliśmy po piwie i pojechałem do domu. Nie wracałem do tej Ani, nie brałem numer, bo mi poprostu nie zależało i traktowałem to jako trening.
*Zmieniłem imiona na przypadkowe.
Wnioski wyciągniete:
- Zauważyłem że kino/dotyk przychodzi podczas rozmowy odemnie dość naturalnie.
-Jestem coraz bardziej pewny siebie.
-Niedbam co mówią inni, staram się by przewódcą rozmowy a nie cichym słuchaczem.
- Mimo że wciąż popełniam bardzo wiele błędów, wolę się na nich nauczyć niż nie robić nic.
- Za kilka lat planuję przeprowadzę w inny rejon kraju, to tez warto popełniać błędy i uczyc sie wciaz na tym terenie.
Odpowiedzi
tak trzymać;) wnioski
pon., 2010-12-20 00:02 — promotak trzymać;) wnioski wyciągnięte a to najważniejsze;)
"Za kilka lat planuję
pon., 2010-12-20 16:30 — Italiano"Za kilka lat planuję przeprowadzę w inny rejon kraju, to tez warto popełniać błędy i uczyc sie wciaz na tym terenie." - jeszcze lepiej tych błędów nie popełniać a dalej się uczyć ;P.
wiadoma rzecz, pewnie ze
pon., 2010-12-20 17:19 — Nissanfanwiadoma rzecz, pewnie ze lepiej jest bledow nie robic, ale tych nie popelnia tylko ten co nic nie robi
Wole zrobic gafe teraz, przeanalizowac, wyciagnac wnioski i dzialac dalej 