
Witam wszystkich! Tych, których przemiany doświadczałem na bieżąco czytając blogi i tych, którzy tworzyli wtedy gdy trafiłem na tę stronę tj. 1,5 roku temu (tak, tak dobrze widzicie półtora roku) a teraz być może sporadycznie ją odwiedzają i stali się legendą portalu.
Wasze ewentualne pytania: Koleś, jaki kolejny etap? Półtora roku na stronie i dalej sobie nie radzisz z kobietami? Już śpieszę z wyjaśnieniami.
Wychowany przez matkę, wrażliwy, ponoć przystojny, niepewny siebie, nieświadomy własnej wartości i pierwszy poważny związek = piesek (schemat wszystkim znany). Załamanie, matura później poważne problemy ze zdrowiem i trafienie na stronę - zmiana w wakacje (sport, przemiana wewnętrzna, pasje) studia w nowym mieście i … znowu choroba + niezadowalające studia i kolejny raz sięgnąłem dna. Przełomowy moment nastąpił w momencie uświadomienia przyczyn złego samopoczucia i systematycznego wracania do zdrowia co udało mi się w pełni osiągnąć a „nieuleczalna” choroba okazała się trudną do wykrycia błahostką, która skutecznie potrafiła zmienić życie w koszmar.
Zmiana studiów, nowe otoczenie, ludzie, pasje, wyzwania - czuję moc! choć nadal to nie to czego szukam. Tylko gdzie w tej opowieści kobiety? A właśnie, teorie znam dokładnie (1,5 roku na stronie robi swoje) gorzej z praktyką. Nie mam problemu podczas kontaktu z ludźmi + 30, ze znajomymi kobietami też nie mam większych problemów z rozmową. Problem tkwi w tym, że we wszystkim co robię w życiu chcę być perfekcyjny i ta chęć perfekcji mnie ogranicza. Męska logika… błąd :/
Gdy już się uporałem ze wszystkimi postanowiłem „wystartować” ale dzięki paczce znajomych spotkałem… ją. Ok bez względnego uwznioślania najładniejsza laska jaka na żywo widziałem
W momencie jej poznania znałem całą teoretyczną wiedzę z tej strony myślę, że dość dobrze jednak bez większej praktyki. A rzadko spotykam dziewczyny, które bardzo mi się podobają to postanowiłem wszystko poprowadzić po raz pierwszy zgodnie z zasadami ze stronki. Oprócz niej nie praktykowałem i to był mój największy błąd.
Wspólne imprezy, lizanie po alkoholu, dowiedziałem się, że laska po długo trwającym związku postanowiła się wyszaleć - nie nalegałem, mam swoje pasje, zajęcia, grono znajomych. Zero smsów, facebooków i innych-nienawidzę. Widoczne oznaki zainteresowania, dołączyłem do jej paczki znajomych. Ok, chcę wiedzieć na czym stoję. Spotkanie, szczera rozmowa, a że nie mam doświadczenia w tego typu rozmowach poległem. Pierwszy raz wyszedłem na proszącego i to mnie pogrążyło.
Kasia: „Zaskoczyłeś mnie, nie jestem pewna, teraz raczej nie”
vagabond: „Ok, tu nie ma nad czym się zastanawiać. Powinnaś wiedzieć czego chcesz, jeśli nie wiesz to nasze relacje pozostają na takim samym stanie jak do tej pory”
Wydaje mi się, że czuje się winna, myśli, że mnie skrzywdziła itd., pisze do mnie-zbywam ją, bo ja już wiem co będę teraz robił i w końcu nie mówię tylko robię! Tej jasności było mi trzeba.
Wróciłem do korzeni, od razu po „szczerej rozmowie” ruszyłem. Misje Gracjana (nacisk na praktykę). Pytanie o godzinę, miejsca, budynki, opinie – zauważyłem, że to nie takie straszne podejść do obcej dziewczyny/grupy dziewczyn na ulicy. Wy to wiecie, ja się przekonuję.
„Dwoma małymi krokami nie przeskoczysz przepaści”
Przystanek tramwajowy. Odwzajemniony uśmiech. Już w tramwaju - starałem się zachować spokój-raczej się nie udało
Dosiadam się naprzeciwko niej, postawa otwarta:
- „Cześć. Podobasz mi się, chciałbym Cię poznać. Niestety wysiadam za chwilę, podaj mi swój numer ’’
-„Zaskoczyłeś mnie, nie podam” (wyraźnie zmieszana-nie dziwię się)
- „Na pewno?”
- „Tak”
- „ Trudno, to do zobaczenia
”
Wysiadłem, a szczęśliwy z przełamania, byłem jak dziecko 
Do napisania!
vagabond
Odpowiedzi
Spontaniczne podejścia -
pt., 2011-03-18 13:09 — michoSpontaniczne podejścia - tak!
Pracuj dalej nad sobą każdego dnia
Jak laska jest atrakcyjna i
pt., 2011-03-18 13:26 — anonycoderJak laska jest atrakcyjna i zna swoją wartość, przy podejściu do niej musisz ją mało że zaintrygować co zrobiłeś ale zaciekawić rozmową. Nie dziw się że nie dostałeś nr.
Przełamałeś się, to jest
pt., 2011-03-18 15:07 — MarlboroPrzełamałeś się, to jest najważniejsze. Nie dostałeś numeru, bo nie miała czasu cię poznać ani się tobą zainteresować