Nie raz tu ktoś powtarzał żeby mieć czasem wyjebane, Co by się stało ? jakbyś z raz to olał i jednak jej nie zapytał co, gdzie jak i po co i za ile. Niech to ona się zastanawia co jest nie tak.
masz racje gen...przesadziłem...jak ja się zdecuduje zdzwonic to tylko pogadać co słychać, nie bede jej mówił ze dam jej szanse...porozmawiam o tym co sie wydarzyło..ale wydaje sie ze to ona zadzwoni...mam takie przeczucie...
Euro - po części zgadzam się z Tobą. Jeśli nie miała powodu- to jest "dziwna" delikatnie mówiąc, że Cię okłamała... ale jeżeli czuła się przez Ciebie w jakiś sposób kontrolowana, to pewnie myślała, że tak dalej zajdzie..więc jak na moje- wszystko do wyjaśnienia w szczerej rozmowie.. Z autopsji dla przykładu- ja wychodziłam na imprezę- mówiłam mniej więcej co- gdzie- jak, i pisałam jak wróciłam, że kładę się spać i wszystko ok plus tam jakieś relacje na gorąco. Zero awantur z drugiej strony- bo mieliśmy ustalone, że JA MOGĘ wracać kiedy chce. Ona wie, że może wracać kiedy chce?
nio i posłuchaj kolegów...bez kitu- nie dzwoń do niej- mimo całej sytuacji to Ty masz focha i ona musi wykazać się inicjatywą dalszej egzystencji waszego związku!
ona tez dzwoniła w niedziele kilka razy ale olałem to, raz odebrałem ale zaczynała sie f1 wiec powiedzialem ze pozniej(ona wie ze jestem wielkim fanen f1, jedno gp na rok obowiazkowo),zadzwoniła po to nie odbieralem 2 razy...poxniej odebrałem i mówiła blagającym glosem....tez byłem podpity....to powiedziala zebym szedl spac....ale dzisiaj nie dzwoni....a wczoraj tez nie wydawało sie zeby miala przeprosic...coraz bardziej mam wyjebane na to wszystko
no wczoraj nie dałem jej mozliwości...a moze powinienem.....???dzisiaj nie dzwoniła ani nie pisała....troche to dziwne bo nie raz sie klocilismy i dzwoniła tak nawet zeby mnie usłyszeć, wiesz z jakims gównem...teraz cisza.......
no dobra zadzoni...i co mam jej powiedziec? na pewno jej nie bede przepraszal.....ja bylem z nia caly czas uczciwy....przyleciala w chuja nie pierwszy raz...
u mnie nadal cisza z jej strony.....ja tez nic nie pisze, dzwonie....kurwa ciezko jest...korci mnie strasznie ale nie zadzwonie....szkoda że to dopiero wtorek bo bym gdzies poszedł się odchamić...
Trzymaj się. Gdy będziesz miał ochotę coś jej powiedzieć to najpierw napisz to na forum. Dostaniesz przykładowe jej riposty. Dlatego najlepiej siedź cicho. Myślisz, że ona tak zapomniała o Tobie? Ona jest pewnie jeszcze bardziej zdenerwowana niż Ty. Ma kto ją wspierać w takich momentach, jakieś koleżanki?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
ma koleżanki w pracy i przyjaciółke sasiadkę....dzisiaj miała zrobic test ciazowy bo gumka pekła a miala dni płodne a chciała zebym skonczył w niej bo nie stosujemy normalnie gumek...wiec moze spytać ją o to???zreszta pewnie powie co mnie to obchodzi....czekam i myślę ze dzisiaj zadzwoni...z drugiej strony jej kolega zmarł i na pogrzebie bedzie jej były bo to wspolny znajomy był i tego się troche obawiam czy w smutku ich to znowu nie polaczy jak nie bede sie nadal odzywał...pojebane to wszystko
no zdecydowanie jakies kontrole ja bym sie czol jak pies na lancuchu w dodatko takobieta ma troche swojej racji przeciez jak powiedziales jej zadzon jak wrocisz do domu (wiec prawie jej kazales to zrobic) a ona sie zgodzila bo jak by zaprzeczyla ze nie zadzwoni od razu by byla jadka miedzy wami a tak ona zadzownila ze jest niby w domu czyli ty jestes spokojny i juz sie nei zamartwiasz wolisz od razu klutnie czy raczej sie nie dowie ze jestem na imprezie proste i troche zgodze sie z Euro mysle ze dobrze napisal gubisz sie w zeznaniach nawet borewicz wymieka przed euro
ale ona nie zadzwoniła, napisała bo tam nadal była...ja jej nie kazałem kłamać....i jej nie kazałem dzwonić...ona sama powiedziała ze bedzie o 12 i da znac jak bedzie w domu...to była jej sugestia...ale okłamała a nie musiała bo nie miał bym nic za złe...ostatnio w ogóle okłamała mnie kilka razy w innych sprawach i jak ja mam wtedy kobiecie zaufać....po co w ogole ten pomysł ze wróci o 12??po to zeby mnie wkurwic to zrobiła...naprawde nie było by problemu jakby powiedziała że idzie na impreze jak zawsze to robiła i dała znać jak bedzie w domu...
np ze sa korki i troche sie spozni bo czekałem z obiadem, przyjzdza a tu czuje alkohol od niej bo piła z kolezankami w pracy, nic bym nie mowił pzeciez dlaczego mialaby sie nie napic drinka z kolezankami po pracy w piatek,,nie musiała klamać, podobna sytuacja jak ostatnio miała miejsce 2 tyg temu jakoś...generalnie czesto okłamuje innych przez telefon i przy mnie to robi...troche nieraz mnie przeraziło to co mówi innym ze nie wiem czy mnie tez ciagle tak nie kłamie...
Zerwałeś z nią, ona Ciebie okłamuje, ona nie przeprosiła. Nie mieszkasz na biegunie tylko w Polsce i masz ogromny wybór kobiet. Szukaj kolejnej jak najszybciej. A z tą ogranicz kontakt do minimum.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
własnie o to chodzi że nie chce kolejnej....wiecie jak to jest...nigdy mi nie było tak dobrze w sumie z kobieta dlatego szkoda mi tego....poniosły mnie emocje i teraz cierpię...z drugiej strony nadszarneła bardzo zaufanie a bez tego sensu nie ma...
hmm dopiero teraz przeczytalem wszystkie komentarze madrych ludzi przede mna ale nikt na prawde nie wie co ja do takich akcji kieruje wiesz od kad przeczytalem post ze dzwonila i powiedziala ze zrobila koledze loda i za godzine przepraszala to byl test ja bym wteczas pwiedzial to fajnie ale zalisz sie czy chwalisz ? bo ja wlasnie zaliczlem 4 panienki o niebo lepsze od ciebie i bym mial ja w dupie a dales sie poznac jako osoba od ktorej mozna odejsc i w dowolnym czasie wrocic wiec ciagle pewnie od ciebie odchodzi i za 2 dni przychodzi :PP czyli oblales pare jej testow na fochy i teraz masz efekty ;] takie jest moje zdanie MAM RACJE PANY ?
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Nie raz tu ktoś powtarzał żeby mieć czasem wyjebane, Co by się stało ? jakbyś z raz to olał i jednak jej nie zapytał co, gdzie jak i po co i za ile.
Niech to ona się zastanawia co jest nie tak.
miałem wyjebane...całe popołudnie i wieczór nawet nie pisałem co i jak....czekałem jak ona da znac....
masz racje gen...przesadziłem...jak ja się zdecuduje zdzwonic to tylko pogadać co słychać, nie bede jej mówił ze dam jej szanse...porozmawiam o tym co sie wydarzyło..ale wydaje sie ze to ona zadzwoni...mam takie przeczucie...
Jak Ty zadzwonisz to Cię wykastruję ^^
No dobrze, pogubiłem się i odnaleźć nie mogę. To czemu skłamała? Jakiś powód być musi. Przyczyna - skutek. Rozumiecie. Potem mozna rozważac resztę.
Euro - po części zgadzam się z Tobą.
Jeśli nie miała powodu- to jest "dziwna" delikatnie mówiąc, że Cię okłamała...
ale jeżeli czuła się przez Ciebie w jakiś sposób kontrolowana, to pewnie myślała, że tak dalej zajdzie..więc jak na moje- wszystko do wyjaśnienia w szczerej rozmowie..
Z autopsji dla przykładu- ja wychodziłam na imprezę- mówiłam mniej więcej co- gdzie- jak, i pisałam jak wróciłam, że kładę się spać i wszystko ok plus tam jakieś relacje na gorąco.
Zero awantur z drugiej strony- bo mieliśmy ustalone, że JA MOGĘ wracać kiedy chce.
Ona wie, że może wracać kiedy chce?
nio i posłuchaj kolegów...bez kitu- nie dzwoń do niej- mimo całej sytuacji to Ty masz focha i ona musi wykazać się inicjatywą dalszej egzystencji waszego związku!
Znam kogos. Wychodzi na impreze ale mowi swojemu chlopakowi ze idzie z kolezanka na herbatke. Lub oklamuje go w inny sposob ..nawet przy mnie.
Szuka lepszego. Znudzil sie jej tamten lub pokazuje za duza zazdrosc i robi mu na przekor.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
i co zrobiłeś sneakers??ja siedze cicho nadal i nie dzwonie..ona też.....i dobrze mi z tym w sumie....ja byłem lojalny i szczery z nia cały czas....
ona tez dzwoniła w niedziele kilka razy ale olałem to, raz odebrałem ale zaczynała sie f1 wiec powiedzialem ze pozniej(ona wie ze jestem wielkim fanen f1, jedno gp na rok obowiazkowo),zadzwoniła po to nie odbieralem 2 razy...poxniej odebrałem i mówiła blagającym glosem....tez byłem podpity....to powiedziala zebym szedl spac....ale dzisiaj nie dzwoni....a wczoraj tez nie wydawało sie zeby miala przeprosic...coraz bardziej mam wyjebane na to wszystko
Przeczytałem Twój problem i się zalamalem...dosłownie. Dalej nie chce mi się czytać....gratuluje samoograniczenia.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
no wczoraj nie dałem jej mozliwości...a moze powinienem.....???dzisiaj nie dzwoniła ani nie pisała....troche to dziwne bo nie raz sie klocilismy i dzwoniła tak nawet zeby mnie usłyszeć, wiesz z jakims gównem...teraz cisza.......
czekam....dzis juz nie zzdzwoni....kurwa od roku ponad tak nie bylo...tesknie za tym głosem....pojebane to wszystko....
wiem kolego...nie zadzwonie pierwszy obiecuje i przysiegam na mojego rozrodczaka.....
))
no dobra zadzoni...i co mam jej powiedziec? na pewno jej nie bede przepraszal.....ja bylem z nia caly czas uczciwy....przyleciala w chuja nie pierwszy raz...
poza tym moze zadzwonic bo mam jej kilka rzeczy a ona moich....i co wtedy?
tak powie ale zeby mnie jeszcze bardziej wkurwić....raz juz tak powiedziała i za godz dzwonila i przepraszała i mowiła jak bardzo mnie kocha....
no ma jaja..dlatego tak mi zalezy na niej...lubie takie niegrzeczne dziwczynki ale juz przesadziła...
Co innego niegrzeczne dziewczynki a co innego brak szacunku. Jeżeli nie będziesz szanował siebie to ludzie nie będą szanowali Ciebie.
ooo nie jakby mi tak powiedziała to by mogła spierdalać gdzie popadnie tak miałbym ją w dupie.
u mnie nadal cisza z jej strony.....ja tez nic nie pisze, dzwonie....kurwa ciezko jest...korci mnie strasznie ale nie zadzwonie....szkoda że to dopiero wtorek bo bym gdzies poszedł się odchamić...
Trzymaj się. Gdy będziesz miał ochotę coś jej powiedzieć to najpierw napisz to na forum. Dostaniesz przykładowe jej riposty. Dlatego najlepiej siedź cicho. Myślisz, że ona tak zapomniała o Tobie? Ona jest pewnie jeszcze bardziej zdenerwowana niż Ty. Ma kto ją wspierać w takich momentach, jakieś koleżanki?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
ma koleżanki w pracy i przyjaciółke sasiadkę....dzisiaj miała zrobic test ciazowy bo gumka pekła a miala dni płodne a chciała zebym skonczył w niej bo nie stosujemy normalnie gumek...wiec moze spytać ją o to???zreszta pewnie powie co mnie to obchodzi....czekam i myślę ze dzisiaj zadzwoni...z drugiej strony jej kolega zmarł i na pogrzebie bedzie jej były bo to wspolny znajomy był i tego się troche obawiam czy w smutku ich to znowu nie polaczy jak nie bede sie nadal odzywał...pojebane to wszystko
no zdecydowanie jakies kontrole ja bym sie czol jak pies na lancuchu w dodatko takobieta ma troche swojej racji przeciez jak powiedziales jej zadzon jak wrocisz do domu (wiec prawie jej kazales to zrobic) a ona sie zgodzila bo jak by zaprzeczyla ze nie zadzwoni od razu by byla jadka miedzy wami a tak ona zadzownila ze jest niby w domu czyli ty jestes spokojny i juz sie nei zamartwiasz wolisz od razu klutnie czy raczej sie nie dowie ze jestem na imprezie
proste i troche zgodze sie z Euro 
mysle ze dobrze napisal gubisz sie w zeznaniach nawet borewicz wymieka przed euro
ale ona nie zadzwoniła, napisała bo tam nadal była...ja jej nie kazałem kłamać....i jej nie kazałem dzwonić...ona sama powiedziała ze bedzie o 12 i da znac jak bedzie w domu...to była jej sugestia...ale okłamała a nie musiała bo nie miał bym nic za złe...ostatnio w ogóle okłamała mnie kilka razy w innych sprawach i jak ja mam wtedy kobiecie zaufać....po co w ogole ten pomysł ze wróci o 12??po to zeby mnie wkurwic to zrobiła...naprawde nie było by problemu jakby powiedziała że idzie na impreze jak zawsze to robiła i dała znać jak bedzie w domu...
dzięki sneakers za zrozumienie...
ostatnio w ogóle okłamała mnie kilka razy w innych sprawach
ciekawe, coś więcej na ten temat?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
np ze sa korki i troche sie spozni bo czekałem z obiadem, przyjzdza a tu czuje alkohol od niej bo piła z kolezankami w pracy, nic bym nie mowił pzeciez dlaczego mialaby sie nie napic drinka z kolezankami po pracy w piatek,,nie musiała klamać, podobna sytuacja jak ostatnio miała miejsce 2 tyg temu jakoś...generalnie czesto okłamuje innych przez telefon i przy mnie to robi...troche nieraz mnie przeraziło to co mówi innym ze nie wiem czy mnie tez ciagle tak nie kłamie...
Zerwałeś z nią, ona Ciebie okłamuje, ona nie przeprosiła. Nie mieszkasz na biegunie tylko w Polsce i masz ogromny wybór kobiet. Szukaj kolejnej jak najszybciej. A z tą ogranicz kontakt do minimum.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
własnie o to chodzi że nie chce kolejnej....wiecie jak to jest...nigdy mi nie było tak dobrze w sumie z kobieta dlatego szkoda mi tego....poniosły mnie emocje i teraz cierpię...z drugiej strony nadszarneła bardzo zaufanie a bez tego sensu nie ma...
hmm dopiero teraz przeczytalem wszystkie komentarze madrych ludzi przede mna ale nikt na prawde nie wie co ja do takich akcji kieruje wiesz od kad przeczytalem post ze dzwonila i powiedziala ze zrobila koledze loda i za godzine przepraszala to byl test ja bym wteczas pwiedzial to fajnie ale zalisz sie czy chwalisz ? bo ja wlasnie zaliczlem 4 panienki o niebo lepsze od ciebie i bym mial ja w dupie a dales sie poznac jako osoba od ktorej mozna odejsc i w dowolnym czasie wrocic wiec ciagle pewnie od ciebie odchodzi i za 2 dni przychodzi :PP czyli oblales pare jej testow na fochy i teraz masz efekty ;] takie jest moje zdanie MAM RACJE PANY ?