Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Potrzebuje męskiej rady. Subject: Obrażona

13 posts / 0 new
Ostatni
mozgipinki
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 0
Potrzebuje męskiej rady. Subject: Obrażona

Witam.
Przeglądam forum od dawna, wyczytałem wiele cennych informacji, które bardzo pozytywnie wpłynęły nie tylko na kontakty z kobietami ale również na całe życie. Nigdy nie byłem aktywny na tej stronie ale to przez to że potrafie czytać ze zrozumieniem a tutaj jest chyba opisanych tyle historii ze każdy znajdzie odpowiednik swojej. To tak tytułem wstępu.

Teraz do rzeczy. po przejrzeniu forum (moze nie dokładnym ale brakuje mi czasu ostatnio) nie potrafiłem dopasowac nic tak dokładnie do swojej sytuacji.
Słowem wstępu byłem z związku, takim normalnym bez spiny bez latania za laska, wszystko ksiązkowo (w miare) jak tutaj i nie było na co narzekac. Ja mam swoje życie, pasje i zajecia i jak ktoś tu ładnie napisał partnerka była uzupełnieniem. Wiadomo ze istotnym bo po to tu jestesmy ale bez samobójstw, płakania, smsów. Problemem było to ze nie ufała mi do konca ale nie przez to ze cos odjebałem czy nie stosowałem sie do waszych rad. Poprostu prowadziłem burzliwe i pełne nie do konca dobrych wrazen życie kiedys, a ze ona z dobrego domu itd. to sie martwiła ze jej jakis numer wywine. Powiedziałem ze co było to było, nie zmienie tego i nie żałuje bo to mnie ukształtowało. No ale każdy popełnia błedy i jednak cos odjebałem (mniejsza o to co bo nie o to mi chodzi) co prawda bez jakiegoś hardcoru. Jak dla mnie sprawa do wybaczenia no ale cóz. Owa kobieta nie chce ze mna rozmawiać, spotać, znac. Mówiła ze przez telefon ze jestem zerem tralala itd, bo o spotkaniu nie ma mowy.
Uczciwie przyzanje ze podczas tej rozmowy miałem moment kryzysowy i częsciowo zacząłem mowić ze druga szansa itd. itp. ale szybko sie ogarnąłem i powiedziałem zebyśmy sie poprostu zachowywali jak ludzie i nie robili jakis uników jak sie spotkamy gdzies.

I tu mój problem. Nie o chodzi mi o to zeby wróciła do mnie bo znam wszystkie artukuły o tej tematyce i wiem ze olac. Ale irytuje mnie to ze wszystko co mówiła nie powiedziała mi w twarz i ja sam nie miałem możliwości jej w twarz przeprosić i zakonczyc tego normalnie a nie chce zostawiać po sobie takiego obrazka. Powtarzam ze nie chodzi mi tutaj o to zeby wróciła i ze popełniam samobójstwo i płacze. Tylko najzwyczajniej w swiecie zraniłem fajna dziewczyne i chciałbym ja za to przeprosic, i zeby wiedziała ze była dla mnie to ważne. Tak jak napisałem wcześniej na propozycje spotkania, myślałem ze wyjdzie ze słuchawki i mnie zabije.
Myślicie ze powinienem doprowadzic do spotkania w jakis sposób (to nie problem) i przeprosic prosto w twarz bez zbetnych gadek i rozpamietywania. Czy to olac i złe wrażenie samo sie zatrze z czasem?

Dzieki z góry za odpowiedzi.

(Ps. dodam ze naturalnie mam mysli o powrocie ale to przez to ze nasza rozmowa telefoniczna miała miejsce 3 godziny temu. A jezeli chodzi o powrót to wiem ze sama sie odezwie skoro zerwała. Ale czy mój przypadek przez to ze zerwała bo ją strasznie zraniłem(wedle jej mniemania) i tak naprawde nie chce mnie znac narazie. nie wymaga od mężczyzny powiedzenia w oczy przepraszam nawet jest dostanę w morde. Bo moim zdaniem to ją rozmiękczy.)

Sorry ze taką litanie napisałem ale chciałem dokładnie zobrazowac sytuacje zeby uniknąc uszczypliwych komentarzy i mowienia o czyms o czym juz tu czytałem

Muka
Portret użytkownika Muka
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: *

Dołączył: 2011-08-08
Punkty pomocy: 212

Jeszcze gdybyś napisał co zrobiłeś takiego niewybaczalnego, to ktoś by Ci może lepiej poradził, bo mogłeś zabić jej ulubionego chomika, albo zjarać się z kumplami i śpiewać serenadę pod jej oknem.

Do różnych sytuacji są różne rady.

Ogólnie według mnie najlepiej byłoby się spotkać, wyjaśnić sobie wszystko, ale nie od razu odczekaj 2-3 dni niech emocje opadną. Niech sobie wszystko przemyśli, daj jej trochę czasu przez 2-3 dni zobaczy, czy ona za Tobą zatęskni itd...

Kup kwiatka na spotkanie i tyle:D

mozgipinki
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 0

Nie ukrywam ze licze na zmienienie decyzji ale przez to ze swieza sprawa. Mimo to nie prosił bym o to bo takie sytuacje tez przerabiałem wiec nie pisze tu jako kompletny laik. Jak nie chce to nie. Jej strata.

W głównej mierze chodzi mi o przeproszenie. I na dzien dzisiejszy zrobienie czystego startu na ewentualna przyszłość.

Jeśli chodzi o to co zrobiłem to przesadziłem z alkoholem w bardzo waznym dla niej dniu (wesele siostry, wiecie rodzina mega pompa pokazanie sie)i najzwyczajniej w swiecie ja olałem nie odbierajac telefonów itd. Jak dla mnie nie jest to taka straszna rzecz tylko ze w przeszłości miałem z tym duzo przygód (zeby nie napisac problemów)i nie tylko z tym i ona sie o to bała przez cały zwiazek choc uczciwie przez całą znajomosc nie dałem jej powodu. (ok. 4 miesiecy). Darujcie sobie komentarze: trzeba było nie pic

mozgipinki
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 0

Rozumiem.
Czyli sugerujesz ze narazie olac niech troche jej zejdzie cisnienie. Za jakis czas wyjsc z propozycja spoktania w celu przeproszenia (podkreslam tylko przeproszenia) a dalej to juz sie zobaczy?

mozgipinki
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 0

dzieki za konkretną odpowiedz i pomoc. Rozjaśniłes mi troche.

Blackslim
Portret użytkownika Blackslim
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: *

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 6

Jeżeli dziewczynie na Tobie zależy to się do Ciebie odezwie, ale teraz daj jej spokój i nie nakręcaj jej jeszcze bardziej swoimi telefonami - swoją osobą.
Poza tym, czym jest zwykłe przepraszam? Wynagródź jej swoje zachowanie, w końcu to Ty nawaliłeś i dosyć mocno ją skrzywdziłeś. Nie słowa lecz czyny.

mozgipinki
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 0

Zeby wynagrodzic musiałbym miec mozliwość obcowania z nią. Skoro nie chce to nie. Przepraszam musi wystarczyc