Dzień dobry, ja tu nowy. Mam problem ze zrozumieniem pewnej kobiety. Proszę więc kogos doświadczonego o chłodną ocenę sytuacji. Moze ktoś miał taka sytuację i udało mu się z niej oswobodzić?
Meritum: Powiedziałem kocham za wcześnie. Tzn. nawet nie powiedziałem, tylko napisałem (listownie, nie na gg). Ok fajnie, dziewczyna nie wiedziała, no bo skąd mogla wiedzieć? Ale nie chce rady jak wrócić tylko ona... od tamtego momentu ześwirowała totalnie. Jestem w stanie zrozumieć, że mnie nie chce. chyba kogoś ma więc to i tak bez sensu ale nie mogę zrozumieć jej zachowania. Otóż, zerwała ze mną wszystkie kontakty (mogę zrozumieć), nie chce mnie znać (moge i to) i nie chce ze mną pracować. tu się zaczyna problem, bo to wygląda tak jakby chciała mnie zniszczyć. Odizolować od każdego. Zwłaszcza, że pracuję w grupie. I tak, nie mogę nawet porozmawiać z koleżanka bo zaraz jej przeszkadza. Pies ogrodnika normalnie- sam nie ruszy, nikomu nie da. Choć nie jestem przekonany, ze przeszkadza ze względu na mnie, raczej z tego względu, że zabieram jej rozmówcę. Ostatnio, wydarła się na mnie za błahostkę, kazała się zamknąć i skwitowała na koniec wyrazem" spierdalaj".
I tu moje pytanie, czy możliwe jest to,że ktoś kogoś może tylko za miłość znienawidzić i próbować zniszczyć? Jak wy się zapatrujecie na tę sprawę. Dodam, że sytuacja naprawdę przytłacza ale z drugiej strony to przeżyć- przeżyję. Powiedzcie, jak to oceniacie.
PS. To mój ostatni idiotyczny post na forum, inne będą konkretne:)
Tak możliwe jest a jeśli nie wierzysz, że ludzie wychodzili z tego i stawali się wartościowymi facetami, którzy spierdalaj słyszą tylko w swoich snach poczytaj SYTUACJE SFRAJERZENIA.
Dostając coś za darmo, bez zadnych starań w zdobycie tegi entuzjazm zawsze jest jakiś, ale krótki i prowadzący do tego że szybko się nudzimy czymś. Po czym staje się to dla nas obojętne i sytuacje dzieją się podobne do twojej.
<=== CZYTASZ I ZMIENIASZ SIĘ !
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Weź się nią nie przejmuj, rób swoje. Rób to na co masz ochotę..
"Ostatnio, wydarła się na mnie za błahostkę, kazała się zamknąć i skwitowała na koniec wyrazem" spierdalaj". "
Trzeba było spokojnie z uśmiechem ją wysłuchać i na koniec nadal z uśmiechem powiedzieć coś w stylu " kochanie złość piękności szkodzi " czy coś w tym stylu.
To moje zdanie.
Wyznawanie milości jest ostatnio jedną z najwiekszych wtop. Panny po tym świrują, starają sie manipulować Nami, albo są przerażone, ostatnio spotykam coraz częsciej takie które powtarzają w kółko ze same sie lepiej czują niz z facetami, byc moze jest to prowokacja być moze zniechęcenie po rzędzie spotkan z frajerami. To się czuje i okazuje, ale nie mówi. Generalnie z pannami to jest tak ze Ty sobie mozesz pierdolic pierdolic, ale masz odpowiednią tonacje, uzywasz słów wieloznacznych które wywołują u Niej skojarzenia itp to będziesz dla takiej panny spoko, a kumpel jakby patrzył na Ciebie z boku to powie " co za idiota, co ona w Nim widzi".
To co działa najlepiej to kreatywność i danie pannie do zrozumienia ze są inne równie fajne i ze jak Jej cos nie pasuje to niech spada. Ja do tego dodaje jeszcze swoją "szczerość do bólu"
Bierz się za czytanie lewej strony, a potem codziennie czytaj sobie tak po godzince nowe tematy z forum, z czasem da Ci fajne efekty. Nie zapomnij tez o praktycznym zastosowaniu tych rad i treningu w terenie
Chora kobieta. Jeśli atakuje Cię , to nie odpowiadaj tym samym, tylko skwituj mówiąc ,że niech zmieni podejście, bo tym nie robi na Tobie najmniejszego wrażenia:) Nie daj się wytrącić z równowagi.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
"Ostatnio, wydarła się na mnie za błahostkę, kazała się zamknąć i skwitowała na koniec wyrazem" spierdalaj"."
"Trzeba było spokojnie z uśmiechem ją wysłuchać i na koniec nadal z uśmiechem powiedzieć coś w stylu " kochanie złość piękności szkodzi " czy coś w tym stylu."
Eeeeeeeee. Eeeeeeeeeee.
Okej....
Spokojnie i z uśmiechem to jak się złości laska o brak kwiatka albo o 5 min spóźnienia ;f
Ale za darcie ryja jebanego i wyzywanie typu spierdalaj, no to sory. Trzeba po chamsku, bo inaczej do takiej pierdolniętej laski nie trafi: "ogarnij pizdę dziewczynko i zwracaj się do mnie normalnie, ja wiem, że masz okres, ale to idź sobie zrób dobrze, albo zmień tampon, bo pewnie już czas i pamiętaj po 25 roku raz na rok trzeba robić mammografię, powodzenia". Na chamstwo trzeba odpowiedzieć chamstwem, inaczej nie pozbędziesz się chamstwa.
To prawda niby pokaże się tym postawę beta, ale do niektórych ludzi trafia jedynie najprostszy przekaz. Poza tym bardzo zgadzam się z Ticalem, że opłaca się być chamskim czasami. Mało kto osiągnął coś będąc po prostu miłym heh.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.