Witam wszystkich
Piszę do was z prośba o radę, jak mam to dalej rozkręcić.
Dwa dni temu na festynie poznałem pewną dziewczynę, (jest naprawdę śliczna, zresztą od zawsze tylko takie mnie interesowały) Mijaliśmy się kilka razy, pech chciał że byłem już trochę wcięty więc na początku wahałem się z podejściem do niej, myśląc że po pijaku mogę wszystko zmarnować. Po pewnym czasie dotarło do mnie że mogę już nie mieć okazji jej spotkać, więc gdy znów ją zobaczyłem podbiegłem za nią ( a właściwie nimi, była z koleżanką ) zaczepiłem je pytając jak mają na imię i dokąd idą, Od samego początku dało się wyczuć że jestem nią zainteresowany. Postanowiłem od razu wymienić się z nią numerem telefonu. Zaraz po tym powiedziały że muszą gdzieś na 5 sekund iść, ale zaraz wrócą. Myślałem że chcą żebym dał im spokój ale jednak chwile poczekałem i się opłaciło, wróciły. Zaproponowałem im byśmy poszli się czegoś napić, jednak one odmówiły i zaproponowały byśmy usiedli na ławeczkach. Wszystko było w porządku, rozmowa nawet się kleiła dopóki nie przyszedł mój przyjaciel najebany w trzy dupy i zaczął pierdolić jakieś smuty. W międzyczasie ona się na chwilę do mnie przytuliła a potem złapała mnie za rękę albo ja ją złapałem, tego dokładnie nie pamiętam. Po chwili wstaliśmy tylko we dwoje i zaczęliśmy tak spacerować i rozmawiać. Aż w końcu powiedziała że musi wracać do domu, wtedy postanowiłem ją pocałować. Jednak w ostatniej chwili odwróciła głowę w drugą stronę i powiedziała że zna mnie dopiero od trzech godzin. Ja nie zadawałem zbędnych pytań, tylko odprowadziłem ją do samochodu. była z bratem tak przynajmniej tłumaczyła. Na pożegnanie dałem jej buziaka i powiedziałem że jeśli będzie chciała to niech się odezwie na kom. Wczoraj wieczorem napisała. Jednak ja po całej nieprzespanej nocy, w dzień też nie odsypiałem (w dodatku kac mnie jeszcze trzymał) nie miałem ani sił ani weny do pisania z nią i po kilku sms-ach zasnąłem. ona zauważyła że coś jest nie tak i więcej nie pisała. ( a i gdy pisaliśmy to zapytała mnie czy chodziliśmy za rękę bo ona była rzekomo wcięta i tego nie pamieta , choć na taka nie wyglądała. Dzisiaj do siebie nie pisaliśmy. Mam czekać aż napisze sama czy napisać do niej pierwszy? I jak mam to dalej rozkręcić?? Doradźcie
za dwa dni zadzwonić i się umówić.
ale zastrzec że to ma być spotkanie sam na sm
Są Ci co myśleli 'jestem kimś więcej'
Autorzy własnych błędów idole własnych westchnień
Niezmiernie próżni, grali w gre potem odpadli
Kusili los by na finał ten z nich zadrwił
w czwartek
i próbować ją na tym spotkaniu pocałować, czy jeszcze z tym poczekać ??
Są Ci co myśleli 'jestem kimś więcej'
Autorzy własnych błędów idole własnych westchnień
Niezmiernie próżni, grali w gre potem odpadli
Kusili los by na finał ten z nich zadrwił
Kolego nie ma co czekać jak masz ochotę to całuj. Co Ci zależy... Jak jest Tobą zainteresowana to na pewno Ci to odwzajemni
a po co zastrzegać?
ok. dzięki
Są Ci co myśleli 'jestem kimś więcej'
Autorzy własnych błędów idole własnych westchnień
Niezmiernie próżni, grali w gre potem odpadli
Kusili los by na finał ten z nich zadrwił
tak jak chłopaki wspomnieli oddzwoń do niej za 2 dni i to sam wyczuj czy leci na ciebie czy nie. Jeśli leci to wyczekaj odpowiedni moment i całuj. A tak poza tym to pamiętaj co pisał Gracjan mianowicie "Pewność siebie". A najlepiej to wybierz jakieś miejsce gdzie nie będzie skrępowana jak ją będziesz całować
Życie jest jedno,więc żyj w życiu
Brutus, jak gadam z hb przez telefon, to ZAWSZE ma taki głos, jakby się rozpływała już. a na żywo nie zawsze jest tak kolorowo
ale pierdolisz... cięęęężżo czytać.
Przygotuj się na zmasowaną ilość ST. Zadzwoń do niej i się umów. To lepsze niż pisanie.
Na spotkaniu będzie udawała na początku niedostępną bo poprzednio za szybko Ci poszło jakieś chodzenie za rękę.
Popieram pierwszą wypowiedź ksks.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
Kolega wyżej pisał ze był trochę podcięty wiec tutaj jest moje pytanko:
lepiej wypić browarka "na odwagę" czy podchodzić całkowicie na trzeźwo (zeby nie wyczuła alko)? I pytanko drugie (żeby nie zaczynać nowego tematu). Jak myślicie, golić sie codziennie czy lekki zarost ktory dziewczyny podobno lubią?
Ja się napiłem zanim ją spotkałem i to było dużo więcej niż jedno piwo. Czego teraz bardzo żałuje, bo gdybym był w pełni świadomy tego co robię wszystko potoczyło by się dużo lepiej a i dziewczyna całkiem inaczej by na mnie patrzyła. Więc jeśli masz zamiar podrywać to picie odstaw na bok, lecz tego jednego piwka odmawiać sobie nie musisz, oby nie więcej. A co do zarostu, to zależy od gustu danej dziewczyny. Ale taki jedno dniowy przeważnie jest mile widziany.
Są Ci co myśleli 'jestem kimś więcej'
Autorzy własnych błędów idole własnych westchnień
Niezmiernie próżni, grali w gre potem odpadli
Kusili los by na finał ten z nich zadrwił