
Miałem tego nie opisywać, ale zajebiście mi się nudzi,
a wiec to jest jedna z moich ostatnich akcji...
------------------------------
Czas operacyjny: 7:18
Miejsce: gdzieś na Ursynowie
Cel: podróż do pracy
------------------------------
Jest 7:18 na przystanek podjeżdża moja żółto-czerwona loża, otwierają się drzwi, niechętnie stawiam stopę na schodku, później drugą i jestem w środku w myślach ("k***a znowu nudny dzień w pracy") rozglądam się w celu zlokalizowania jakiejś siedzącej miejscówki i przeczesania, czy w pobliżu nie ma jakiejś HB, patrze w prawo nic, patrze w lewo i... i nie ma gdzie usiąść więc dzisiaj stoję (w sumie cały dzień będę siedział to mogę postać) na końcu zauważam, że na tyłach pojazdu siedzi HB 7,5. Nie widzi mnie, patrzy przez okno.
W autobusie tłum, wiec nie ma jak się ruszyć.
Zbliża się mój przystanek. Czekam, czekam, aż każdy wyjdzie, patrze na nią łapię kontakt. Puszczam oczko, dziewczę się uśmiecha i... niestety wychodzę (bo przecież praca czeka).
Myślę "miło, że dałem jej trochę uśmiechu z samego rana".
Następnego dnia jak zwykle rano podbijam na przystanek, nie minęło 5 min i widzę swoje HB 7,5 z dnia poprzedniego. Patrzy na mnie i odwraca się tyłem do mnie, niewiele myśląc podchodzę powoli od tyłu z jej prawej strony. Stoimy już równolegle i...
Ja: ym ym...
ona spojrzała się, uśmiechnęła i powiedziała
"cześć"
Ja: tak ładnie się do mnie wczoraj uśmiechnęłaś, że musiałem się dzisiaj przywitać, Kamuflage
G 
G: tak to chyba byłeś ty 
poźniej poszła gadka o bzdetach, raport, w międzyczasie podjechała puszka,
wysiadając na swoim przystanku zgarnałem numer
oczywiście po 2 dniach umówiłem się z nią,
na 1 randke się spoźniła i już miała u mnie minus, oczywiście powiedziałem jej delikatnie, że mi się to nie podoba, a
ona że: "bedzięsz musiał się przyzwyczać",
a ja do niej "bedziesz musiała zmienić nawyki"
2 dni po randce zaprosiła mnie do siebie, zostałem u niej do 3 nad ranem
oczywiście było dużo kina itp. tak spotykaliśmy się miesiąc, w międzyczasie laska odwalała dużo shit testów, odbijałem zajebiście, no i zaczęła się gadka z jej strony ze czuje sie przy mnie bezpieczna itp. że jej dobrze.
Nie traktowałem jej od początku poważnie zależało mi tylko na seksie, ale po pewnym czasie pomyslałem: "może by było z tego coś powaznego"
minął miesiąc, a laska zaczeła znowu testować moją cierpliwość, co mnie zaczęło już irytować i przeprowadziliśmy poważną rozmowę ( jak nie przestanie to się rozstaniemy itp), podziękowała mi za tą rozmowę, że to było nam potrzebne i powiedziała, że już tak nie będzie, że bedzię inaczej.
Minął tydzień i znowu próba mojej cierpliwość, powiedziałem:
DOŚĆ!
"w co Ty chcesz grać?"
"przecież o tym rozmawialiśmy"
a ona: " w takim razie wychodzę"
ja: "jak nie chcesz pogadać i wyjdziesz to już więcej się nie spotkamy"
zawachała się, trochę ją zamurowało
powiedziała: "ok wychodze"
zamknałem z nią drzwi i koniec tej historii...
Wnioski:
sex'u nie było oczywiście, mimo że wszystkich technik próbowałem to nie przełamała się. Kumple twierdzą, że była dziewicą, nie wiem może i była jeszcze po 3 letnim związku
oO?
Nie odezwała się do dzisiaj i nie zależy mi na tym.
Po tym jak zamknąłem z nią drzwi, zapomniałem i spłynęło to po mnie.
dzięki za uwagę
Odpowiedzi
A zajmowałem się w tym czasie
czw., 2011-07-07 19:14 — PrzemoA zajmowałem się w tym czasie innymi kobietami? Obawiam się, że nie. Dużo szczęścia miałeś, że sama zaprosiła Cię do siebie do domu. I to już na drugie spotkanie! Jak to mogłeś zjebać, nie mam pojęcia. Takie zaproszenie, to jest dla mnie oferta seksualna w najczystszej postaci.
ps. oczka więcej nie puszaj. Tym razem się udało, ale to jest słabe i nieatrakcyjne dla kobiet
Odezwie sie ,trafiles sie jej
czw., 2011-07-07 18:18 — VikingOdezwie sie ,trafiles sie jej pewnie jako jedyny z charakterem .
Przemo, dla mnie też była to
czw., 2011-07-07 18:35 — KamuflagePrzemo, dla mnie też była to oferta seksualna.
Klika razy u siebie ją podbierałem. A mam doświadczenie jeżeli chodzi o tą sprawę. Dla mnie to już zamknięte i mam ją gdzieś. Z innymi takich problemów nie miałem.
Podoba mi się Twoja postawa
pt., 2011-07-08 11:07 — agm88Podoba mi się Twoja postawa Kamuflage.
A laska na pewno się odezwie, skoro się zawahała, no cóż...
Potrafić zakończyć znajomość w jednej chwili jeśli to konieczne to duży plus moim zdaniem.
Sam tak zrobiłem i laska się odezwała po zaledwie dwóch tygodniach, ofc zlałem to gdyż było tak jak w Twoim przypadku.
Za to że postawiłeś się jej i
pt., 2011-07-08 15:37 — LubiacyCiszeZa to że postawiłeś się jej i pokazałeś "jaja" masz plusa u mnie ..
Napisze ,poczekaj chwile ,troche się podroczy i napisze.
Jaka zmiana, pamietam jak
sob., 2011-07-09 08:16 — NewOneJaka zmiana, pamietam jak pisałeś do mnie na priv. Widze, że wszystko wyszło Ci na zdrowie. Pozdrawiam