
Będąc wczoraj na mieście z dobrym kumplem - Rafałem - postanowiliśmy pójść napić się piwka. Jako iż najbliżej była pewna dyskoteka, w której na ochronie pracuje jego brat, weszliśmy bez płacenia. W końcu 15 zł drogą nie chodzi
)
Spotkaliśmy znajomych, którzy zaprosili nas do swojego stolika, a siedziały przy nim 4 osoby - 3 kobitki i jeden facet + nas dwóch. Od razu wpadła mi w oko Ewa - HB 8, którą poznałem z miesiąc temu na imprezie urodzinowej. Okazało się, że niedawno rozstała się z chłopakiem i kiedy chciała mi się wyżalać i opowiadać o nim, o nich, o ich związku każdorazowo zmieniałem temat na coś przyjemnego, co zaowocowało tym, że wkońcu stwierdziła, że "wyjątkowo dobrze potrafię słuchać kobiet" i zapytała czy mam dziewczynę. Wyczułem miękką piłkę. Chciałem położyć swoją rękę na jej udzie i wyszeptać odpowiedź do ucha, jednak lekko się zląkłem. Nagle przypomniałem sobie o zasadzie 3 sekund - nie myśl, tylko działaj. Raz, dwa, trzy. Położyłem rękę nachylając się jej do ucha: "Każda stąd jest moja, tylko niektóre nie chcą się do tego przyznać". Nie wiem czy dobrze powiedziałem, ale nic innego nie przyszło mi do głowy. Wierząc, że nie spieprzyłem zająłem się pozostałymi osobami, okazując brak zainteresowania względem Ewy - taki chłodnik. Rozmowa przebiegała w radosnej atmosferze, opowiedziałem kilka podkoloryzowanych opowieści, gdy w pewnym momencie wzróciłem się bezpośrednio do targetu i pokazałem na czym polega sześcian, co zrobiło na niej nie małe wrażenie. Odrazu po tym wstałem, złapałem ją za rękę i powiedziałem: "Chodź się przejść, bo tu już robi się zbyt...gorąco". Za wiele nie rozmawialiśmy, a mi udało się domknąć z numerem i 10 minutowym pocałunkiem. Jutro do niej zadzwonie i może się spotkam. Nawet nie wiecie jaki jestem teraz szczęśliwy, wkońcu takie rzeczy w moim życiu często się nie wydarzały, ale wierzę, że się to wkrótce zmieni.
Korzystając z okazji.
Mam pewien duży kłopot. Mianowicie bardzo spodobała mi się koleżanka Rafała z klasy - Iwona. Wiem o niej 3 rzeczy: że mamy podobne zainteresowania, że jest wolna, i że jest najprawdziwszą SHB. Daję jej 11.Tylko nie mam pojęcia jak się z nią spotkać. Przez NK czy FB odpada, bo ani ja, ani ona tam kont nie mamy. Spotkanie się w większym gronie również odpada, dlatego, że moim znajomi z jej klasy z nią nie trzymają. Macie jakieś pomysły? Z góry dziękuję. Aha - bym zapomniał. Ona nie wie o moim istnieniu 
Pozdrawiam,
Floyd.
Odpowiedzi
Podejdź i z nią porozmawiaj?
ndz., 2011-11-06 14:46 — ShakazPodejdź i z nią porozmawiaj? Jak się inaczej ma dowiedzieć o Twoim istnieniu?
Chodzimy do różnych szkół, o
ndz., 2011-11-06 15:34 — FloydChodzimy do różnych szkół, o różnych porach kończymy zajęcia. Z tego co wiem, zawsze po szkole gdzieś prędko gna - a zaczepić dziewczynę, która ewidentnie się śpieszy to też za dobry pomysł nie jest.
Myślałem o liście. Co Wy na to?