
Po ostatnim moim wpisie na blogu, apetyty są spore. Wiele ode mnie oczekujecie, tym razem będzie trochę bardziej pouczająco niż motywująco.
Jeżeli myślisz, że gdy zostaniesz "rozchwytywanym facetem", to już wszystko Ci będzie idealnie w życiu szło, to się mylisz. Grubo mylisz!
Od kiedy "wróciłem" do Świata żywych, nie mam już tak wielkich problemów z podrywaniem kobiet. Z łatwością załapuje kontakt z napotykanymi dziewczynami. Ale nie miałem świadomości, że to co robię jest trochę zgubne.
Zacząłem się zastanawiać: "Skoro ja jestem taki fajny facet i wiele kobiet chcę się ze mną umawiać, to dlaczego nie mogę zdobyć serca TEJ dziewczyny, na której mi zależy?"
I tu właśnie leży problem, bo mi na niej ZALEŻY.
Ona o tym wie i próbuje mnie owinąć w okół paluszka. Pewnie nawet teraz myśli, że owinęła, ale nie do końca tak jest.
----
WIĘC NIGDY, ALE TO NIGDY NIE ZAANGAŻUJ SIĘ, ZANIM NIE PÓJDZIESZ Z DZIEWCZYNĄ DO ŁÓŻKA.
----
To dziwne, że kilka lat temu dziewczyna za Tobą szalała, a Ty ją miałeś w dupie, a po kilku latach odnajduje się i zaczynacie poznawać się od nowa, z tą różnicą, że Ty zaczynasz dostrzegać to co Cie ominęło. Widzisz, że ona dobrze się czuje w Twoim towarzystwie, może się do Ciebie tulić, zdradzać Tobie największe sekrety życiowe, rzucać seksualnymi podtekstami, ale kiedy wkraczasz do akcji, ona się wycofuje. A Ty cały czas na każdym kroku czynami i słowami zaznaczasz, że nie chcesz być jej przyjacielem. Próbujesz pocałować za x-tym razem, ona tylko w polik.
----
Kilka dni po moim wpisie, który trafił na główną, napisał do mnie skaut, jak by przeczuwając, że mogę wpakować się w bagno. Napisał święte słowa: "Nie znajduj sobie zbyt szybko dziewczyny na stale! Wyszalej się w nagrodzie za ciężka prace, bo Ci się należy". Wtedy było mi to bardzo potrzebne. Wariowałem!
----
Przychodzi wtedy czas, że się w końcu wkurwiasz... i robisz jej chłodniaka, zlewasz przez 2 tygodnie. W tym czasie poznajesz inne dziewczyny, bajerujesz je w autobusie, w pociągu, w pubie, poznajesz na koncertach i się z nimi najprościej umawiasz. Słodkie spojrzenie, uśmiech, przedstawiasz się i już jest Twoja.
Jesteś ze znajomymi na koncercie, piwo nalewa brunetka 8/10. Kumplom i Tobie podoba się piękna niewiasta. 5 dni później ma do Ciebie numer telefonu, sama Ciebie zaprasza na randkę, a następnie "gdy załatwisz co powinieneś" przyznaje Tobie, że pomimo iż bajerowało ją strasznie dużo facetów, myślała tylko i wyłącznie o Tobie.
A co Ty takiego zrobiłeś? Nie wiele - wystarczyło, że spojrzałeś się jej w oczy, uśmiechnąłeś, a następnie poszedłeś się ładnie przywitać.
Co z tego? Przychodzisz do domu i znowu myślisz, podobasz się takiej ślicznej, fajnej dziewczynie, dlaczego nie możesz podkraść serca tej co Ci w głowie siedzi.
----
Pomału popadasz ze skrajności w skrajność. Problemu z kobietami nie ma, pomimo to, każdego dnia gdy wracasz z jakiegoś wypadu, myślisz o niej - Piepszony syndrom jedynej!
Aż tu naglę piszę do Ciebie ona. Jednego dnia, drugiego, trzeciego... spotykacie się razem ze znajomymi na piwku. Ty podrywasz inne dziewczyny przy niej, widzisz jej zazdrość w oczach, aż w końcu kolejnego dnia ona przychodzi do Ciebie z tekstem: "Czy mnie jeszcze lubisz?". O_O !!!
Ty zaczynasz się z nią spotykać ponownie i ona zatacza koło, znów zachowuje się jak przedtem. Ona mówi, że nie jesteś jej obojętny, że potrzebuje czasu. A Ty wariujesz. Się w niej zakochujesz. WARIACTWO! ZŁO TOTALNE! TAK NIE MOŻE BYĆ! KONIEC!
Dziewczyna, która nie jest jakąś pięknością z gazety, której wady zauważasz na kilometr, w której nie podoba Ci się wiele rzeczy, przyciąga Cie do siebie osobowością w taki sposób, że to się człowiekowi w głowie nie mieści. Robisz rzeczy, których naturalnie byś nie robił. Za dużo myślisz, za mało działasz. Co z tego, że umawiasz się z innymi laskami. Jak i tak myślisz o niej.
----
Ja wiem, że teraz już nic z tego nie będzie. Zostaniemy zwykłymi znajomymi. Będę się umawiał z innymi dziewczynami, a z Alą niech idzie sobie to normalnym torem. Wcale się nie zdziwię, że przyjdzie w życiu taki okres, że znowu się miniemy. Że ona będzie mnie chciała, ale ja już nie będę chciał.
Nie powiem, że nie boli, bo moje męskie ego zostało podrażnione. Dostałem kosza, bo tak można potraktować fakt, że dziewczyna się świetnie przy mnie bawi, ale nie chcę ze mną teraz być, bo wie, że to by się szybko skończyło. Tak, takie słowa usłyszałem.
I na dodatek mam jeszcze syndrom jedynej, ale jestem silnym facetem i z tego wyjdę.
Niestety konsekwencją błędu, który popełniłem, jest przyznanie się do tego na forum. Żebyście nie myśleli, że jestem teraz Ashtonem Kutcherem, któremu wszystko w podrywie idealnie wychodzi.
Chcę abyście wiedzieli, że nawet najsilniejszy człowiek popełnia błędy, ale nie każdy potrafi się do nich przyznać, nie każdy też się na nich uczy.
Wierzę, że tak jak w przypadku ostatniego wpisu, gdzie wielu z was dziękowało mi za zmotywowanie, teraz wielu z was wyciągnie wnioski z mojego błędu. Pamiętajcie, że właściwością mądrego człowieka jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Odpowiedzi
Miałem, w sumie to nie. Mam
pon., 2011-06-06 11:25 — SenssiMiałem, w sumie to nie.
Mam ten sam problem
"
WIĘC NIGDY, ALE TO NIGDY NIE ZAANGAŻUJ SIĘ, ZANIM NIE PÓJDZIESZ Z DZIEWCZYNĄ DO ŁÓŻKA.
"
to jest po prostu zasada której trzeba przestrzegać innej rady nie widzę w sumie jest to smutne ... cały ten "kobiecy świat" zażuca nam że myślimy tylko o seksie, ale niestety gdy jakiś facet chciałby to zrobić inaczej niż
seks -> związek, to może skończyć najwyżej jako mąż kura domowa ...
"Nie znajduj sobie zbyt
pon., 2011-06-06 12:35 — Przemo"Nie znajduj sobie zbyt szybko dziewczyny na stale! Wyszalej się w nagrodzie za ciężka prace, bo Ci się należy"
Piękne słowa skaut. To też moje motto na chwilę obecną.
Super wpis idealnie trafia w
pon., 2011-06-06 13:17 — SangatsuSuper wpis idealnie trafia w moja sytuacje,thx...już mam go w ulubionych...
Senssi tez to zauważyłem,
pon., 2011-06-06 13:32 — mateq1Senssi tez to zauważyłem, milion razy słyszałem "wy wszyscy chcecie tylko jednego" ale jak kur** chcesz "grzecznie" to hu** z tego wychodzi..
jak to gracjan napisał : "jej zostaw to czy bedzie chciała związku"
Jakbym czytał kawałek swojego
pon., 2011-06-06 14:52 — osd_91Jakbym czytał kawałek swojego życia ... ,
PS: dopóki działałem według hasła "mniej wyjebane będzie ci danę" było pięknie potem zaangażowałem się i wszystko runęło jak domek z kart
Thats right! A gdy przyszła
pon., 2011-06-06 15:29 — SpecjalistaThats right! A gdy przyszła stęskniona i chciałeś rzucić się w jej ramiona, widząc, że jej zależy... ona udała jak by nic się nie stało. Dostała to co chciała.. I jest w stanie stwierdzić tylko "Będzie co ma być." Bzdura :]
Ja się tak czasem zastanawiam, jak to jest z tymi ludźmi, którzy seks uprawiają dopiero po ślubie, cholera gdzie Ci wszyscy? Czy to świat się pozmieniał, czy może zawsze tak było, że by rozkochać dziewczynę, trzeba ją zaciągnąć do łóżka. Gdzie Ci wszyscy co mydlili oczy udając świętożków?
Syndrom tej jedynej? Skąd ja
pon., 2011-06-06 18:09 — cainSyndrom tej jedynej? Skąd ja to znam. Na szczęście mam na to sposób.
,,Ona mówi, że nie jesteś jej
wt., 2011-06-07 09:48 — agm88,,Ona mówi, że nie jesteś jej obojętny, że potrzebuje czasu."
Jak od którejś jeszcze kiedyś usłyszę ten tekst to wybuchnę śmiechem
ja również
wt., 2011-06-07 10:59 — Specjalistaja również
Dzieki za odpowiedz na priv.
wt., 2011-06-07 18:06 — NewOneDzieki za odpowiedz na priv. A co do tej okazji o ktorej mi napisales, zdarzy sie, zobaczysz... a wtedy zrobisz, co zechcesz.
Naprawde kawałek dobrej roboty tutaj zrobiles
,,Ona mówi, że nie jesteś jej
czw., 2011-06-09 08:27 — mateq1,,Ona mówi, że nie jesteś jej obojętny, że potrzebuje czasu."
-
qrwa jak dobrze ze człowiek trafił na ta stronę .. ;]
Jak od którejś jeszcze kiedyś usłyszę ten tekst to wybuchnę śmiechem
Ja sie spotkałem raz z tekstem : "Narazie chce być sama bo potrzebuje czasu, ale niechce byś
odchodził wiec nie powiem Ci ze Cie nie kocham" czyli czyt. "z tobą bede rozmawiać z innymi sie bzykac" hehe