Jakis czas temu pisalem o pewnej lasce z uczelni, z która od pewnego czasu przestalem sie widywać. Wszystko szło dobrze do momentu, do którego sie nie zauroczylem, przez co wyszedlem troche na ciapę i tylko milego goscia. Na dwoch randkach tez bylo tylko milo, bez wiekszego dotyku - wiadomo o co chodzi - rezultat taki ze dziewczyna sie odsunela ode mnie, bo przestalem byc sobą.
Zamierzam po około 3 tygodniach sie odzwac i ponownie umowic, juz majac zimna glowe i nie pierdolac się, tylko byc sobą. Ostatni raz jak sie widzielismy udalo mi sie troche wyjsc z ramy pizdy, ponadto pozegnalem sie dosc chlodno i mysle ze zostawilem ja z mieszanymi uczuciami.
Jakie macie doswiadczenia po takiej przerwie? Jako że mam dostęp mogę zabrac ją na spacer po plaży, a może sprobowac porobic cos nieszablonowego? I czy w razie umowienia sie jechac po bandzie (od poczatku zaczac stosowac mocniejsze kino - w koncu sie znamy troche) czy jednak delikatniej podejsc do sprawy?
Bede wdzieczny za pomoc, bo jeszcze nie atakowalem po takiej przerwie, choc mam zamiar uderzyc tak jakby wczesniej bylo miedzy nami bardzo fajnie.
2 randki, bez wiekszego dotyku? To bardzo źle. Jeżeli nie potrafisz być bezpośredni w dotyku i pokazywać zainteresowanie jednocześnie będąc w tym spójnym z sobą znajdź pretekst do dotyku - paproch w włosach itp. Powinieneś przejść do pocałunku na 1 lub 2 spotkaniu (na 1szym chociaz buziak w policzek), jeśli się boisz - możesz poruszyć temat całowania (tuż przed pocałunkiem) i wtedy zadac pytanie: Jak sie calujesz w skali 1 do 10? ona coś tam powie, a ty w tym momencie całujesz. (nie bój sie ze ona sie odsunie i poczujecie sie niekomfortowo, moze tak być.Zbyj to całkowicie, powinieneś uśmiechnąć się kontynuować rozmowe tak jakby nie robiło to na tobie najmniejszego wrażenia i pocałować za 5 minut jeszcze raz) Ustal zasade - po 2 randce bez lizania nie spotkasz sie juz z dziewczyną. (w znacznej wiekszosci przypadków takie akcje prowadzą do 'zostanmy przyjaciolmi')
Kiedys podczas mojej drogi mialem podobna sytuacje, poczatkowo spierdolilem sprawe - nie pocalowalem jej nawet, pozniej ryłem sobie banie przez długi czas, w końcu wlozylem w to duzo "wysilku" a to nie moglo pojsc na marne co nie? robilem "zlewki" byłem 'zimny" robilem "chlodniki" i wszystkie inne tricki jakie wówczas znałem - Myślałem nad tym jak ją rozgryźć i rzeczywiście byłem zajebiście spontaniczny, byłem sobą, byłem szczery i tak dalej.. - po prostu ówczesna moja najlepsza wersja, byłem również pewien że kontroluje całą sytuacje. ALE SIE MYLIŁEM :)Ona stale robiła mi push & pull - zblizala sie a pozniej oddalala, ja nie moglem tego znieść bo kiedy już byłem tak blisko, ona się oddalała. Cala gra trwala 4 miesiace (przez co mialem ja za bardzo porzadna dziewczyne, bylem tego pewny) - po tym czasie bylismy na tej samej imprezie na ktorej przelizala sie z 3 moimi kumplami
.
Puenta jest taka: Ja osobiście uważam że ponowne spotkanie może być warte świeczki a nawet jeśli sie nie uda to zdobędziesz kolejną wiedze w praktyce która ci się przyda. Mi udało się wyciągnąć dużo wniosków. Co bym zrobił dzisiaj? Nic, nie próbowałbym walczyć o nią, kiedy nie daje mi tego czego ja od niej potrzebuje.
3 tygodnie to mało by wypracować całkowitą swobode i przejść niewiarygodną przemiane, No chyba że całymi dniami przesiadujesz w centrum handlowym na podrywaniu kotków i spotykasz się dziennie z 2 kobietami.
Nie mniej jednak, decyduj świadomie.
Powodzenia!
Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...
Nie czytałem wypowiedzi poprzednika-
)
jeśli chodzi o to, co ja myślę, i o moje doświadczenie- 3 tygodnie to mało. 3 miesiące- to już by było coś [nie sugeruję czekania 3 miesięcy, po prostu określam ramę czasową].
Na spotkaniu- prawdopodobnie będziesz musiał przełamać jakąś tam barierę, dystans, który się między Wami wytworzył- bądź śmiały, odważny- no bądź sobą jak to piszesz
Kino- od samego początku, i to takie solidne.
Ty masz jej zrobić huśtawkę nastrojów, burdel emocjonalny we łbie, tak żeby nie wiedziała o co chodzi- także wszelkie kreatywne i ciekawe, nieszablonowe pomysły na randkę mile widziane (gotowców Ci nie podsunę..
Powodzenia
Niedotykałęś jej nie całowałes, nie dałeś emocji. Po 3 tygodniach, po 3 miesiacach , po 3 dniach ona o Tobie nie bedzie pamiętac jak o facecie, wiec moim zdaniem na chuj czekać. Lepiej zaatakować od razu i po prostu pokazać jej że się zmieniłęś, w czym pomoże Ci lewa strona itd.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Super, w takim razie jak dojdzie do spotkania, zrobie jak piszecie
Jak sprawa nie ruszy sie, to zamykam temat na zawsze i goracy klaps w dupę na drogę. Dzieki 
Dodam ze kiedys mialem podobno historie...
Na spotkaniach ,stosowalem duzo dotyku,bylem mily zabawny, lekko arogancki ,zaczepny . Do pocalunku i ostrego macania doszlo dopiero na 5spotkaniu ...wczesniej tylko male buziaki.
Malo smsow,kontakt tel. glownie z mojej strony. Bylem niedostepny .Gdy nie widzielismy sie glownie panowal maly chlod.
Ja nie wiedzialem o co kaman i ona.
Wtedy GEN zajebiscie to ujal i wtedy wiele zrozumialem.
"""chyba wjebałeś do tego cocktailu zbyt wiele składników i panna sraczki dostaje...Mówiąc po ludzku, gdy się zbyt wiele miesza, to czasem odstraszająco to działa, zwyczajnie nie wiadomo czego po takim kimś się spodziewać i bastujemy. No i panienka wyluzowała..."""
Potem sie nie widzielismy z 4miesiace .
Gdyz chodzimy do tego samego klubu ...ostatnio znow zadzialalem tzn. taniec,eskalacja ,pocalunki - wszystko na imprezie. W rozmowie powiedziala mi ze jest bardzo nie smiala...
Tydzien ciszy i znow spotkalismy sie przypadkiem na imprezie. Juz nie bylo tak pieknie jak wczesniej. Niby chciala bym byl przy niej ale nie umiala/wstydzila sie powiedziec ...czy zlapac mnie za reke... Gdy ja cos powiedzialem ona na przytakiwala = byla obojetna ...
Jednak czy kobieta ktora daje sie obmacywac,calowac - jest do konca obojetna ( nie wspominam tu o dziewczynach ktore robia loda za piwo)... TO zostawiam bez.kometarza.
Mam nadzieje ze zauwazysz o co w tym chodzi.
Pamietaj ze dziewczyny przyporzadkowuja sie do chlopaka tzn. jak ty bedziesz mily i slodki = ona tez
jak bedziesz obojetny i niedostepny ona rowniez.
WYCIAGNIJ Z TEGO odpowienie wnioski.
Ja wlasnie odrobilem lekcje,wiem gdzie popelnilem blad,gdzie mogle zachowac sie inaczej...
JA ide dalej - inne tez...
Czlowiek uczy sie na bledach swoich i cudzych...
Powodzenia.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Dzieki za taką wyczerpująca odpowiedz
Mimo wszystko nie zgodzam się z tym, że jak ty jestes mily to ona też.
Z doswiadczenia wiem, ze lepsze laski niestety lubia udawac niedostepne i probowac urobic sobie facetow, wrzucajac ich do worka poprzednikow - cipek.
Problem w tym, zeby nie dac sie pogubic w tych gierkach, z czym ja mialem wlasnie tutaj problem.
Co do drinków, w Twoim bylo za dużo wódki, a ja niestety przyoszczedzilem na skladnikach dodajacych smaku
A może obie obok piły drinki zrobione przez innych barmanów? - tak tez moze byc 