Witajcie drodzy forumowicze.
Tym razem potrzebuję Waszej pomocy w kwestii randki-miłego spędzenia dnia z własną żoną, mieszkamy chwilowo osobno gdyż ostatnio było kłótnia i źle się potoczyło szczegóły w poprzednim moim temacie "problem z żona - rozstanie, separacja.
A teraz do konkretów. Spotkaliśmy się już dwa razy, za pierwszym razem wszystko sobie wyjaśniliśmy nasze bóle itd. za drugim poszliśmy na krótki spacer ale to było w sumie nie planowane i nie było czasu na nic innego. Natomiast teraz mamy się spotkać w środę z tym że mamy czas w sumie do godz. 17, czyli wieczór odpada.
Myślę tak żeby oczywiście kupić kwiaty, następnie może iść na kawę/lody albo iść na obiad a następnie na komendie do kina która wiem że moja żona chciała zobaczyć.
I tu właśnie proszę Was o rady bo może są rzeczy które mi nie przyszły na myśl, ktoś da jakiś fajny pomysł, chce żeby było miło żeby ten czas został jej w pamięci.
Jak dobrze pójdzie niebawem wrócimy do siebie przynajmniej dobrze to wygląda.
Proszę o rady ... z góry dziękuję i pozdrawiam 
Kwiatami i kawą na pewno nie zabłyśniesz. Musisz wymyślić coś bardziej oryginalnego czego ona się nie spodziewa. Nie możesz być przewidywalny, typowy, nudny. Ona potrzebuje emocji.
"Jak dobrze pójdzie niebawem wrócimy do siebie przynajmniej dobrze to wygląda."
Jak dla mnie to może to być powrót z litości/rozsądku. Chyba Cie to nie zadowala ?
Lubię spuszczać się do buzi!
Dlatego zobaczymy jak będzie dalej, po tych dwóch spotkaniach jak i również smsach jakie wymianiamy zauważyłem to że jakby jej kompletnie nie zależało to inne byłoby jej postrzegania co się u mnie dzieje i w mojej rodzinie, jak i również są jeszcze inne znaki które pokazują że jest nadzieja może nawet dość spora.
Ok rozumiem nie być przewidywalny racja, tylko właśnie potrzebuję ewentualnych propozycji..
Chcesz radę - zero rutyny.
Musisz zaproponować coś czego jeszcze nie robiliście.
U mnie jest możliwość skoku ze spadochronem, u Ciebie z pewnością też. Trochę kreatywności, bo będzie Ci potrzebna jak żona postanowi wrócić.
Dostałeś szansę, więc nie spieprz tego.
Pomyśl co chciała zawsze zrobić, a nie mieliście na to czasu.
Wspólne lekcje tańca chociażby.
High five
Mieszkamy w mieście więc na codzień w dodatku w środku tygodnia i jeszcze deszcz co chwile pada, nie ma teraz takich atrakcji jak skok ze spadochronem, a zapewno by się bała
no i jeszcze nie mamy wiele czasu żeby gdzieś daleko jechać, to musi być coś na mieście co można zrobić.
Nie chce tego spiepszyć bo mi zależy dlatego proszę o rady może ktoś będzie miał jakiś dobry pomysł.
Taniec dobra sprawa
wykorzystam to napewno w przyszłości bo wiem że kiedyś mi o tym wspominała.
Możesz też pomyśleć o czymś co możecie zrobić w trójkę (żona, córka i ty). Pokażesz w ten sposób, że zależy Ci na rodzinie.
High five
Jasne że tak zrobię, tylko teraz nie da rady bo córka jest u babci jeszcze przez tydzień na wakacjach, więc teraz obecnie jesteśmy tylko obydwoje.
Macie jakieś zwierze w domu?
Możesz zadzwonić do żony i poprosić ją o pomoc. Jak się spotkacie powiesz, że chcesz kupić psa córce, ale nie możesz się zdecydować jakiego, niech Ci pomoże.
Chociaż zanim wykorzystasz ten pomysł, zastanów się czy chcecie mieć zwierzę, bo dziecko z pewnościa nie będzie go wyprowadzać, karmić, myć itd.
High five
Tak mamy, psa.
Nie wiem, w jakim mieście mieszkacie.
Możecie iść:
- do ZOO,
- na gokarty,
idźcie tam, gdzie będzie dużo EMOCJI. I będziecie mogli pogadać przed/po/w trakcie. I nie rozmawia o tym co jest/było/będzie między Wami. Zachowuj się 'tu i teraz'. Jest fajnie miło. Nie pytaj, nie drąż tematu. Niech ona zacznie się zastanawiać o co chodzi.
Ważna rzecz: bądź spójny i bądź sobą.
Mieszkamy w Sosnowcu na śląsku.
gokarty dobry pomysł zachowam go a przyszłość napewno, bo teraz kiepsko z pogodą ciągle pada, usiałbym znaleść takie pod zadaszeniem, bo na otwartym terenie to wie gdzie są.
Sprawdziłem w necie mam już lokalizację pod dachem.
Czytasz lewą stronę itp a wyskakujesz nam z jakimiś kwiatami i kawą? Zacznij w końcu coś kumać i ogarnij tą sytuację z żoną. Wyżej podali Ci kilka opcji ale to tylko ułamek możliwości spędzenia tego czasu. Myśl!
barney dał dobry pomysł z tańcem - może idź z nią na kurs salsy czy czegoś takiego, a po zakończeniu lekcji, gdy było przecież sporo dotyku - wywieź ją do lasu i przeleć. nie, nie w domu, bo to się kojarzy z rutyną. las albo inne miejsce "prawie publiczne"... ale tak, aby miała parę orgazmów, nie śpiesz się, wypieść ją całą, piersi, mineta, później seks. zrób z nią coś szalonego, tak aby zaczęła patrzeć na Ciebie nie jak na męża, a na szalonego kochanka.
Dziś zrobiłem coś czego by się nie spodziewała, poszedłem kupiłem kwiaty, następnie udałem się do sklepu gdzie pracuje i przy ludziach i koleżankach z pracy zupełnie z zaskoczenia wręczyłem jej bukiet róż pocałowałem w policzek i usta następnie przytuliłem powiedziałem trzy słowa i uciekłem, zupełnie się nie spodziewała nawet koleżanki z pracy były zaskoczone, myślę że to był dobry ruch.
Tak panowie dzięki za razdy na pewno skorzystam. Oczywiście do seksu to jeszcze nie chyba że sama by dała sygnał ja nie mogę być zbyt nachalny. Jutro czeka mnie normalne spotkanie, ustawiłem że pójdziemy na spacer potem na obiad w resteuracji, a następnie na film do kina który chciała zobaczyć bo nawet sobie przypominam że wspominała mi wcześniej o tym.
A jeśłi chodzi o zakupy żeby coś kupić dla dziecka zrobię tak
Jeśłi ktoś coś wymyśli ciekawego to proszę pisać ..
Pozdro Panowie !!!