Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pomoc w zrozumieniu i interpretacji

13 posts / 0 new
Ostatni
Wespezjan
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Olawa

Dołączył: 2011-10-15
Punkty pomocy: 0
Pomoc w zrozumieniu i interpretacji

Cześć wszystkim.
Początek wszystkiego co zaraz opiszę miał miejsce z jakieś trzy tyg. temu, czyli trochę wcześniej niż trafiłem na tę stronę. A więc do rzeczy. Studia się zaczęły, nowi ludzie, nowe znajomości, wiadomo jak to jest... Poszliśmy mała grupką do kawiarni lepiej się poznać, tam też poznałem pewną laskę, ogólnie dobrze się bawiliśmy, szkoda tylko, że źle siedzieliśmy bo nie było możliwości na to, aby weszło kino. Trudno. EC jest dobry. Rozmowa się kręci, jest dobrze, kończymy spotkanie i do domu.
Z laską studiujemy razem, no niestety nawet jesteśmy razem w grupie (tak, wiem że jest pewna zasada dotycząca właśnie tego). No nic. Na wykładach zawsze siedzę z innymi dziewczynami, mamy dobry kontakt, wymiana uśmiechów między nami, objęcia i takie pierdoły. Interesująca mnie dziewczyna siedzi w innej części sali, szuka mnie wzrokiem, spojrzenia się na chwilę spotykają, wracam do swoich kumpel. Dziewczyna wymienia się spostrzeżeniami z koleżanką, na przerwie idę do nich pogadać. Dosaidam się, obejmuję, kino najpierw na ramię, później na dłonie, wchodzi bez zarzutu. Zaczynamy rozmowę i dziewczyny mówią, że niezły bajerant ze mnie, tu pogłaszczę, tam przytule, tu znowuż do uszka coś powiem. Mówię z uśmiechem, że mnie z kimś pomyliły, bo ja bardzo nieśmiały jestem, raczej nie uwierzyły. Rozmawiamy, parę żartów poszło, kobiety się śmieją, nawet z tych mniej zabawnych, ok, odpowiada mi to. Moja HB zaczyna patrzeć też na mój ubiór, koszula ciemna, biały kołnierz i mankiety także, mówi, że jej brat ma podobną i jej się nie podoba, chociaż moja jest w innej wersji kolorystycznej i nawet może być. Mi tam się podoba. rozmawiamy dalej, wszystko ok, pora opuszczać towarzystwo.
Po zajęciach pora wracać do domu. Pada deszcz, mam parasol, wszyscy jednak lubią deszcz, no to się nie przyda, ok. Idziemy z targetem na przystanek, ja miałem trochę dalej swój autobusowy. Po drodze laska stwierdza, że jednak pójdzie ze mna, dobra, nie mam nic przeciwko. idziemy mokniemy. Obejmuję ją w pasie na chwilę, uśmiechnęła się tylko. Doszliśmy na przystanek, rozmawiamy, ktoś do niej dzwoni, odgarniam jej włosy z twarzy, miły uśmiech w zamian mam. Jedziemy w końcu do domu, każdy w swoją stronę.
Integracja całego roku się zbliża, jedna druga, idziemy więc. Integracja troche w stylu "każdy sobie rzepkę skrobie" część ludzi się zmyła, zostało mniejsze grono, rozmawiam z paroma osobami, głównie kobiety. Interesująca mnie HB jeszcze nie miała tej przyjemności, dopiero trafiła jej się pod koniec wieczoru, ale wcześniej był ciekawy EC.
Wykłady, ćwiczenia, podobnie jak wcześniej szukanie zwrokiem, uśmieszki itp. Na ćwiczeniach wykładowca dość chaotycznie wszystko gada, dziewczyna się załamuje, wchodzi kino na ramię i na plecy, żaden problem. Jest dobrze. Kolejne wykłady, rezygnujemy z nich w czwórkę, mj target, jej kumpela, ja i jeszcze jeden kumpel. Idziemy na miasto coś zjeść. Razem z HB wyrwaliśmy do przodu, po drodze często się ociera ręką, ramieniem, bioderkiem o mnie, przypadek, chyba nie, droga szeroka w końcu. Jestesmy w lokalu, wybrałem miejsce do siedzenia, idziemy zamawiać. Siedzimy w takich parach jak szliśmy, bdb. Co jakiś czas kino na dłonie i ogółem na ręce, czasem na nogę też, jest dobrze. Opowiadamy różne historie, zabawne i też nie. Widać, że każdy żart jakikolwiek by nie był i tak będzie dobry. całe spotkanie przebiega sympatycznie, umówiliśmy się na imprezę na kolejny dzień w podobnym gronie i wracamy.
Dzień imprezy, ponownie wszystkich zostawiliśmy w tyle i idziemy obok siebie, ponownie ocierania, przy rozmowie czasem jej żartobliwie docinam, za co dostaję lekko, po przyjacielsku w ramię. Dotarliśmy do lokalu, nie nasze klimaty, ale drina możemy wypić. W międzyczasie laska poprawia mi kołnierzyk, później zagaduje o pewnym zespole który, akurat lubię, zaczeliśmy rozmawiać o tym, następnie mówi o kolejnych i już wiem o co chodzi, oglądała mój profil na portalu społecznościowym. Dowiedziałem się też, że dość często rozmawiają ze mną z koleżanką, ok, skoro lubią, niech będzie. Zmieniamy lokal, poszliśmy na karaoke. Zabawa była świetna. Fakt nie umiem tańczyć, ale się staram, najwyrażniej lasce to nie przeszkadzało. siadamy, kładzie mi rękę na kolano, nie wiedziałem czy taki koleżeński gest czy jakieś IOI. Łapię za dłoń, jest wporządku, patrzy na mnie, uśmiecha się. wracają znajomi, koniec przyjemności. Idziemy śpiewać. Dziewczyna ma niesamowity głos, aczkolwiek za bardzo się stresuje. Siadamy ponownie do stolika, żeby zaraz wejść na parkiet. Tańczymy, ludzie śpiewają, schodzimy proszą ją, żeby zaśpiewała, a ja mam ją wesprzeć, uważają nas za parę, nie robi nam to różnicy. Siadamy, zaczyna śpiewać jakaś babka o miłości podchodzi do nas i dla nas śpiewa, super. Po zakończeniu imprezy idziemy, na dworze odrazu chwyta mnie pod ramię i idzie twardo wtulona, drży z zimna, daję więc jej płaszcz, bo w końcu gorący chłopak jestem, to nie będzie mi zimno. Rozstajemy się i do następnego razu.
Szkoda pisać już o wykładach, bo wszystko wygląda podobnie. Kolejna impreza jest, na której mojej HB nie ma, trudno. I w sumnie do tego momętu, zanim zostało aktywowane moje konto, chciałem poprosić o konsultację, czy te wszystkie sygnały które otrzymywałem to było IOI, czy tylko mi się mogło tak wydawać, konto aktywowane miałem trochę później więc w sumie po ptokach. Stwierdziłem, że nie ma co za dużo myśleć, trzeba działać, póki co jest zajebiście.
Tak więc dochodzimy do ostatnich wydarzeń. Kumpel robi kameralną imprezkę. Skład ciekawy, ja, moja HB, jej kumpela, gospodarz i paru innych znajomych. Początkowo dostałem miejsce obok kumpeli HB, co mi nie odpowiadało i zmieniłem strony, przesuwając dziewczyny w odpowiednim kierunku. O tak, teraz możemy tak siedzieć, każdy jest tam gdzie być powinien. Mało miejsca jest, więc ręka odrazu na nogę HB leci, różne kółeczka robię i takie tam pierdoły, reakcja jak najbardziej pozytywna. Zaraz też HB zaczyna robić mi to samo na moich plecach, głaszcze mnie po głowie. Jest dobrze. Mówiłem już, że do tej pory nie miałem jej nr? Nie dlatego, że nie chciała dać, ja nie chciałem brać, dlaczego? w sumie nie wiem, ale rezultat w końcu był wporządku. Dziewczyny muszą się zmywać. Po ciemku niebespiecznie jest wracać, więc odprowadzam je do domu, właściwie to tylko jedną, tę która mnie osobiście interesuje. Wychodzimy, łapię ją za rękę idziemy. jest dobrze. W trakcie czekania na autobus zorientowałem się, że zostawiłem dokumenty. Laska proponuje mi, żebym po niego wrócił, one sobie poradzą. Trudno, jadę bez dokumentów. Wszystko ma swoje priorytety. Jesteśmy prawie u niej, po drodze luźna gadka, przytulania itp. Pod bramą wchodzi KC, rozmawiamy jeszcze trochę, przytualamy się. W końcu mówię, że muszę iść bo jeszcze mam pół miasta do przejścia, dziewczyna w pozytywnym tonie stwierdza, że jestem szalony. Dobra, uciekam.
Do tej pory wszystko w miarę dobrze, ale na drugi dzień coś nie tak jest. Jak tylko się spotkaliśmy wyczuć można było delikatną zmianę nastawienia. Początkowo jeszzce ok, kino na ciało leci, dłoń, jest ok. Idziemy trzymając się za ręcę, w pewnym momencie, wyrywa swoją, dobra, Twoja sprawa. Ogólnie potem unikała kontaktu zarówno i cielesnego jak i wzrokowego. Przepraszam za wyrażenie, kurwa co jest? Skąd taka nagła zmiana zachowania? Czyżby jakiś shit test? być może, na pewno go nie zdałem, zachowałem się jak cipka w tej sytuacji... Humor mi się pogorszył, sieczkę w dyni miałem. Ok, dziewczyny poszły do kawiarni, wiem bo potem sam tam trafiłem i je spotkałem, zdaje się, że rozmawiały o mnie, zanim się tam pojawiłem. Dosiadłem się, rozmowa teoretycznie normalna, jak przed tą sytuacją, praktycznie wyczuwało się spore napięcie. W sumie mogłem to chyba olać i pójść swoją drogą, a tym się nie przejmować. Ale kurwa nie, oczywiście zostałem, na chwilę byliśmy sami, postanowiłem walnąć prosto z mostu, czy coś się zmieniło od zeszłego spotkania, nie dlaczego? Bo cholerne napięcie czuć, Może żałowała tego co zrobiliśmy, też nie, więc o co chodzi? Pewnie o to, że jak cipka się zacząłem zachowywać, kurwa mać. Mało tego jeszcze stwierdziła, że świdruję ją wzrokiem, a jak się uśmiechałem przy rozmowie, to pytała się czy ma się bać. O kurwa, ciota ze mnie... Zanim się rozeszliśmy jeszcze złośliwie się pyta, czy nie podejdę do tej i tej laski, na chuj chodzi? jak chciałem żeby powtórzyła, to złośliwym tonem mówi, że nic nie mówiła. Kino w żadnym wypadku nie wchodziło, chociaż w sumie jak koleżanka była, to się przytuliliśmy bez problemu, kumpela stwierdziła, że uroczo wyglądamy, ale kurwa, nie kumam całej tej sytuacji... Wyszliśmy, poszliśmy w swoje strony, wziąłem kumpli dwóch poszliśmy na miasto, na rozluźnienie zgadałem do paru losób kompletnie mi nie znajomych i zaczeliśmy gadać o pierdołach, trochę lepiej. Wracam na uczelnię, wykład dziewczyny miały z moją dobrą kumpelą akurat, one siedziały gdzieś pod ścianą, ja z kumpelą byliśmy na środku korytarza i wziąłem ją w inne miejsce, bo chciałem spokojnie pogadać. W sumie wtedy jedna koleżanka, mojego wcześniejszego targetu co chwilę lukała co my tam takiego robimy... rozmawialiśmy. Sytuacja chujowa, nie wiem o co chodzi, zachowuję się jak cipa, kurwa co jest?
Sorry, za tak długi tekst, mam nadzieję, że ktoś przeczyta, doradzi i opierdoli mnie z góry na dół, za wszystko co źle zrobiłem. Początkujący jestem, więc każde trafne uwagi są jak najmilej widziane.

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

kurwa chłopie! nie doczytałem do końca tego postu bo czułem się dokładnie jak ta dziewczyna i jak ona postąpiłem. Straciłem zainteresowanie bo nie przeszedłeś do sedna i ciągniesz wszystko jak flaki z olejem. Ioie dostawałeś już wcześniej, więc powinieneś włożyć jej jęzor do dzioba już przy pierwszym tym odprowadzaniu. A przy następnym porządnie pewnie już się dało ją wystukać, a jeśli nie to napewno byłoby miło. Ona potrzebowała takiego przypieczętowania, a Ty jej dawałeś to co może jej miś pluszowy dać, koleżanka albo pies/kot/kuna/łoś czy jakieś inne zwierze domowe.

Spaliłeś przez brak zdecydowania i pewności siebie.

semper fidelis

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Powiem tak- miałem dużo mniej, albo zdecydowanie bardziej subtelnych ioi od jednej panienki kieeedyś- z perspektywy czasu to wiem. Wiem również, że była, kurwa jego mać (aż mnie trzęsie, bo żałuję) na wyciągnięcie ręki.
Ponoć bardziej żałujemy w życiu rzeczy, których nie zrobiliśmy, niż tych, które zrobiliśmy.
Sam wyciągnij wnioski- i tu wskazówka- póki sytuacja jeszcze świeża.

Wespezjan
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Olawa

Dołączył: 2011-10-15
Punkty pomocy: 0

Dzięki. Odp. podbudowuje. Na pewno nie będę żałował tego czego nie zrobiłem, bo nadeszła pora na to by działać. Koniec z chowaniem głowy w piasek. Wolę już załować, że coś zrobiłem, czasem może nie do końca dobrze, niż tego, że nie zrobiłem nic.

DonMariano
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Goleniów

Dołączył: 2011-06-25
Punkty pomocy: 26

Witam.

Tak te wszystkie jej zachowania to było IOI tak więc troche póżno wyszłeś z tym KC ale ważne, że wogóle było. Teraz laska stosuję na tobię P&P i naprawdę jej się to udaje. Za bardzo pokazujesz jej, że Ci zależy przez co uzależniasz swój humor od niej a ona to widzi.

"W sumie mogłem to chyba olać i pójść swoją drogą, a tym się nie przejmować."

Brawo!!!

"Ale kurwa nie, oczywiście zostałem, na chwilę byliśmy sami, postanowiłem walnąć prosto z mostu, czy coś się zmieniło od zeszłego spotkania, nie dlaczego? Bo cholerne napięcie czuć, Może żałowała tego co zrobiliśmy, też nie, więc o co chodzi? Pewnie o to, że jak cipka się zacząłem zachowywać, kurwa mać. Mało tego jeszcze stwierdziła, że świdruję ją wzrokiem, a jak się uśmiechałem przy rozmowie, to pytała się czy ma się bać. O kurwa, ciota ze mnie..."

Za dużo emocji za mało logiki. Zachowałeś się jak cipka to prawda.

"Zanim się rozeszliśmy jeszcze złośliwie się pyta, czy nie podejdę do tej i tej laski,"

Zwykły ST, który oblałeś. ODP. Jeszcze nie jesteśmy razem a już chcesz mi rozkazywać Smile.

Zrób se mała przerwe od niej i ochłoń trochę zajmij się innymi koleżankami a tej jak naprawdę zależy na tobie to sama wróci szybciej niż myślisz.

Wespezjan
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Olawa

Dołączył: 2011-10-15
Punkty pomocy: 0

"Teraz laska stosuję na tobię P&P i naprawdę jej się to udaje. Za bardzo pokazujesz jej, że Ci zależy przez co uzależniasz swój humor od niej a ona to widzi."

Aż wstyd, że dałem się tak podpuścić. Najgorsze jest to, że byłem świadomy tego co się dzieje, a mimo to dałem się wkręcić w te gierki... oj fakt, widzi to i bardzo dobrze wykorzystuje. Jeszcze sporo pracy przedemną.

"Zwykły ST, który oblałeś. ODP. Jeszcze nie jesteśmy razem a już chcesz mi rozkazywać ."

Muszę nad tym popracować, dzięki wielkie za cenną uwagę.

"Zrób se mała przerwe od niej i ochłoń trochę zajmij się innymi koleżankami a tej jak naprawdę zależy na tobie to sama wróci szybciej niż myślisz."

A jeśli nie, to tylko jej strata Wink

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Przeczytałem całe. Laska stosuje klasyczne P&P, jak widać z genialnym skutkiem. Trochę się chłodniejsza zrobiła a ty już kombinujesz co jest, chcesz wyjaśniać itd. wyluzuj trochę chłopie

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Wespezjan
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Olawa

Dołączył: 2011-10-15
Punkty pomocy: 0

No niestety, skutek był wręcz fenomenalny.
Dałem sobie na wstrzymanie. Cały dzień w dobrym humorze, laskę w kontaktach olałem i zająłem się innymi.

Wespezjan
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Olawa

Dołączył: 2011-10-15
Punkty pomocy: 0

Dałem sobie jeden dzień i już jest odzew z jej strony, z propozycją spotkania.

Wespezjan
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Olawa

Dołączył: 2011-10-15
Punkty pomocy: 0

Oj kuć trzeba, zwłaszcza że to żelazo bardzo gorące się robi. Przyznała pierwsza, że podobam się jej, intryguję ją. Tak więc dobrze jest.

Rejos29
Portret użytkownika Rejos29
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2010-12-07
Punkty pomocy: 56

A tak wtrącę między wódkę a zakąskę jeszcze, żebyś streszczał chłopie, dziewczyny kochają w facetach KONKRET, z racji tego, że to one są takie niedoruchane i niezdecydowane, że wspomnę szafę ciuchów i mierzenie przez pół dnia. Konkret dobra rzecz!

________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton