Ja pier**dole tyle mogę powiedzieć o tym co teraz czuję.
Dziękuje za wcześniejsze porady dotyczące tańca zabawa była świetna bawiłem się cały czas 
Ale przejdę do następnego problemu...
Dziewczyna która mi się podoba, cały ten tydzień była dla mnie boska. Była zawsze tam gdzie ja, z tego co zauważyłem to kocha się we mnie dosyć długo. Po prostu chciałem być pewny że jest dla mnie :)Jest jedna z piękniejszych "lasek szkolnych". A ten tydzień jak pisałem była zawsze koło mnie siadała jak najbliżej mnie, często się o mnie ocierała, obijała się o mnie "przypadkiem". Wiecie o czym mówię była w pełni zainteresowana mną. Więc ok pomyślałem to "ona" Pocałuję ją na zabawie. Zachowywała się jak popierdolona. Wydaje mi się że chciała zrobić ze mnie frajera żebym biegał za nią. Takiego wała... Nie zamierzam robić z siebie cioty dla niej. Gdy chciałem z nią tańczyć raz mi odmówiła ok Myślę sobie w dupie cie mam
Poszedłem tańczyłem z około 20 innymi. Było świetnie,Świetny moment taniec z jej b. dobrą koleżanką idealnie koło targetu. Nie oderwała wzroku od nas ani na sekundę a taniec raczej nie przynosił jej za dużo przyjemności. Pomyślałem podejście nr. 3<1 udane 2 nie :)> Średnio entuzjastycznie się zgodziła. Ok pomyślałem sama chciałaś nie zaprosiłem jej ani razu więcej. Tyle że podczas tańca zapytałem
"Ty co Foch ?? że nie chcesz tańczyć ??"
Ona "tak" ze śmiechem.
"o co ??"
"a nie wiem" już się śmiejąc i zachowując normalnie.
Dobrze wiedziałem że jest jakaś obrażona po tym jak mówi do mnie itp.
Teraz pytanie do was
O co jej ku*wa chodzi ?? Chce ze mnie zrobić frajera który za nią biega ?? Czy mam dać jej nauczkę i spróbować być z nią ? Czy dać sobie kurwa z nią spokój bo mam lekki mętlik staram się myśleć racjonalnie ale wolę usłyszeć chłodną opinię. Jaki wg. niej sens był w "podrywie" mnie przez ten czas skoro i tak wszystko zjeb*ała na tej zabawie ?? Wiem że podryw był szczery nie dawała mi nawet rozmawiać z innymi bo zawsze się wtrącała. Często gryzie przy mnie wargi itp.
*za błędy przepraszam i proszę o odpowiedź :)*
Zwyczajny push&pull za pomocą zwykłego focha i już zachodzisz w głowę, o co jej chodzi, gdy jest to oczywiste.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Ten sam wiek
Nie zastanawiał bym się nad tym, gdyby nie jedna rzecz... Po hu* sie za przeproszeniem tyle starała skoro to zaprzepaściła. Czy wszystkie kobiety tak robią ?? Czy trafiłem na jakąś niezrównoważoną. Mam z tym walczyć czy ja zostawić ?? Staram się aby nie wywarło to na mnie najmniejszego wrażenia. Jak na razie to się udaje ale to mnie po prostu męczy. Mogło by być tak pięknie skoro i ona i ja tego chcemy to po co to komplikuje ??
stary w takim wwieku to siano mają dziewczyny
- a największe szense mają frajerzy
poważnie!!
Ile jeszcze pojedynków musisz stoczyć, żeby do ciebie dotarło, że pewność, której szukasz, nie z kolejnych osiągnięć pochodzi, ale stoi cicho za twymi plecami?
Mark więc co ?? Mam być cipą i zgadzać się na to co ona chce, oraz za nią biegać ?? Wole zostać sam i flirtować a nie być z nikim w związku do 18lat xD
BĄDŹ SOBĄ - nie zastanawiaj sie nad tym co ona miała na myśli, poprostu normalnie z nia rozmawiaj jak by nigdy nic, a co bedzie czas pokaże
Ile jeszcze pojedynków musisz stoczyć, żeby do ciebie dotarło, że pewność, której szukasz, nie z kolejnych osiągnięć pochodzi, ale stoi cicho za twymi plecami?
Arcziiii....po chuj Ci dziewczyna w tym wieku?
Lata życia do 16-17 lat powinieneś poświecić na naukę a nie dupy ci we łbie xD.
Sa tacy ktorzy w tym wieku maja dziewczyny-ale odpowiedz sobie-co im z takich zwiazkow? Laska jest po to zeby kolesiowi pomogla odrabiac prace domowa?
Ja mam 16 lat i wcale a wcale nie żałuje że nie miałem nigdy dziewczyny...wystarczy popatrzyć jak się zachowują Twoje rówieśniczki i na prawde sie zastanowic...
I jeszcze jedna sprawa "lepiej nie być w związku, niżli być w nim ale z byle kim"
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Stary, masz 14 lat. Pierdol związki z dziewczynami!!! Stracisz jedne z lepszych lat młodości a nawet nie poruchasz. Graj z kolegami w piłe, słuchaj rapu, poudawaj hiphopowców z koleżkami, pierwsza wóda itp. Korzystaj z tego, że jesteś w gimnazjum - nic nie musisz i nie masz problemów. A dupeczkami zajmij się za parę lat jak będzie warto.
Dobra ludziska
Dzięki za rady ale teraz przepałem się z tą myślą. Teraz sprawa wydaje się dla mnie prosta. Nic nie muszę, nic mnie nie goni, żadnego przymusu. Więc będę żył i zdobywał doświadczenia. Kumple trening a dziewczyny ? Jak pisałem nie muszę się śpieszyć będę dla nich bardzo bliski, ale jeżeli nie będę pewny będę miał wyje*bane i nie będę się nimi zajmował
To będzie w moim życiu taki dodatek. Główna sprawa nauka, trening, Dobre atrakcyjne spędzenie dnia 
PS. "Stary, masz 14 lat." xD Dziwnie to dla mnie zabrzmiało ale dzięki za radę
Na pewno nie rób w ej stronę kroku a raczej podrywaj jej koleżanki i graj jej na emocjach...pójście w jej stronę to raczej błąd choć myślę ze sama nie wie o co jej chodzi wiec nie umiem odp ci na pytanie...po prostu skup się na koleżankach i ciągnij ja do siebie ma jej zależeć coraz bardziej(ale nie przesadź)i potem już wiesz...ALE NIC JE NIE WYZNAWAJ!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"