Witam wszystkich,
jest to mój pierwszy post na tym forum pod tym nickiem, ale wcześniej pisałem już tutaj pod innym pseudonimem. Po pewnym czasie studiowania stronki i wprowadzania tego w życiu myślałem, że wszedłem już na kolejny poziom mojego wypasu. Jednak teraz nastał czas w moim życiu, że niestety, ale wpadłem za bardzo emocjonalnie w kontakt z pewną dziewczyną. Przyznaje się, za dużo o niej myślę, za dużo analizuje. Cały czas walczę z tym, walcze z sobą. Na szczęście w kontaktach z nią, staram się jak mogę i nie zrobiłem jeszcze nic głupiego, podryw jest na dobrym etapie. Dlatego potrzebuje waszej pomocy po pierwsze aby ogarnąć emocje a po drugie żeby nie zjebać niczego z tą dziewczyną.
OPIS SYTUACJI:
Ta dziewczyna to moja dobra koleżanka do tej pory, od jakiegoś miesiąca, może dwóch, starałem się wyjść z tej ramy i bardzo szybko mi się to udało. Potem pojechalismy na kolonie razem i tam zrobiłem na niej niezły push&pull ponieważ przez pierwsze 3-4 dni podbijałem do niej, a potem(nie bez powodu, zaczeła mnie lekko olewać) olałem ją. Doszło do tego że za dwa dni siedziała cały dzień smutna i płakała. Potem niby się pogodziliśmy ale ja nadal byłem chłodny w stosunku do niej, dzień przed wyjazdem przeszedłem poważną rozmowę z nią i pogodziliśmy się. Po przyjeździe ja już nie chciałem do niej kręcić, wychodziłem z jej przyjaciółką na miasto i wiadomo ona też była, ale ja byłem w stosunku do niej normalny, żadnych zagrywek ani też nie olewałem jej. Gdy już miałem chęć na parę innych, kumpel zrobił imprezę na której ona była. Szczerze powiem, że tyle miękkich piłek nie dostałem na żadnej imprezie. Cały czas szukała kontaktu fizycznego ze mna, gdy siedziała zawsze czymś się ze mną stykała, ale ja wtedy na tej imprezie nadal nie chciałem jej wyrwać. Wszystko się zmieniło po imprezie, gdy zdałem sobie sprawę, że ona jest do wyrwania i to realnie. Potem parę spotkań było w gronie znajomych i ona nadal po parę miekkich piłek, a ja push&pull cały czas. No i od środy jej przyjaciółka ma wolny dom, więc codziennie wieczorami siedzimy u niej. No i pierwszego dnia ona jakby chłód wobec mnie zero miękkich piłek, jakieś tam małe lOl niewerbalne, za to ja ruszyłem do akcji, zrobiłem sztuczkę PPZ, jakieś tam jeszcze zagrywki, doszło do tego, że w pewnym momencie siedziała koło mnie i głowę położyła na moim ramieniu, więc już wtedy wiedziałem, że może być dobrze. Potem na parkiet i podczas tańca całowałem ją po szyji ona widać że zadowolona, a potem po tańcu jak to zawsze w moim towarzystwie dajemy sobie buziaki, ja za to chciałem pocałować ją w usta, ale lekko sie odsunęła i dałem jej takigo buziaka pół w usta pol w policzek. Po następnym tancu mnei zaskoczyła i sama mi dała buziaka w usta, wiedziałem ze muszę ją przelizac tamtego wieczoru ale nie starczyło czasu musiałem iść do domu, ale na koniec też był buziak w usta.
Na nastepny dzien znowu u tej kolezanki i od poczatku razem z przyjaciolka kombinują coś. Mieliśmy isc wszyscy do sklepu a wyszlo na to ze poszeldem sam ze swoim targetem, potem wrocilismy poszlismy zapalic na balkon we dwoje i ogolnie gadka-szmatka, ale w miedzy czasie pare takich dialogow jak:
-wczoraj bałyśmy się spać w nocy i chcemy na dzisiaj sobie jakiegos faceta skombinować: lola(moj kumpel) albo ciebie.
albo w stylu:
- zostancie troche dluzej bo wole z wami siedziec niz z tymi starszymi
- przyznaj sie ze chcesz zebym ja zostal dluzej a nie wszyscy
- no tak, przeciez wiesz ze dziewczyny nie mowia wszystkiego wprost
No i do tego momentu bylo spoko a potem jak przyszlismy to ona zlapala wogole jakas zamulke, gdy sie spytalem jej przyjaciolki co jej jest, ona mowi ze wspomnienia. Potem sie troche rozweselila ale tylko troche gadalismy a potem zostalismy sam na sam to zjebalem bo poprostu tak mnei zjadly emocje ze nie wiedzialem od czego mam zaczac i wyszlo na to ze zaproponowala zebysmy poszli do znajomych na balkon. Potem tylko chciala mnie do tanca zaprosic(to chyba jedyna miekka tego wieczoru) ale ja odmowilem na poczatku potem sa ja wzialem, taniec jak taniec nic szczegolnego, potem buziak normalnie w policzek, a potem ona gdzies poszla nie bylo jej, jak sie potem okazalo siedziala w kuchni i z kims pisala(ale mnie to jebalo), za 10 min zwinalem sie bo mialem akurat transport. Ona tylko powiedziala: a nie mozecie zostac dluzej? a ja na to"moge ale nie chce" dalem jej buziaka i poszedlem.
Niby wszystko rozwija się dobrze, ale ja niestety tak sie dalem pożreć emocjom ze prawie niczego nie jestem pewien. Dlatego to napisałem, swoją droga duzo mi dalo takie opisanie wszystkiego, poukladalem sobie troche.
A wiec radzcie co mam zrobic z tą laską i może podrzucicie jakiś sposób na poskramianie emocji... pozdro 
Słuchaj aspen. Weź zabierz tą laskę sam na sam i tam się do niej dobierz. Jeżeli ma jakieś wspomnienia to olej. Prześpij się z nią i zobaczysz że nagle jej wspomnienia odejdą na drugi plan. Musisz dążyć do seksu bo tak będzie lipa.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
cały czas piszesz byłem z nią u koleżanki, imprezie, z koleżanką i ją, a gdzie tu czas na sam na sam. Zaproś ją na jakiś spacer czy kawę i pogadajcie a zobaczysz na czym stoisz. Nie gadaj tylko o związku oczywiście
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
uff, na szczęście już ochłonąłem, zeszły już ze mnie emocje i wiecie co? Zdałem sobie z czegoś sprawę. Przez ostatni czas na tych spotkaniach ze znajomymi przestałem w ogóle rozmawiać z innymi koleżankami, cały czas szukałem okazji do rozmowy z nią. Do tego zdałem sobie sprawę z jeszcze jednej ważnej rzeczy.. Mianowicie ja mam taki styl, że lubie rzucać dużo negów i do niej nie było inaczej, również leciało mnóstwo, do tego jak wcześniej opisywałem kiedy ona wysyłała mi miękkie piłki ja to olewałem nic z tym nie robiłem tylko na luzie sobie flirtowałem. Kiedy tańczyłem ona była zawsze ostatnią dziewczyną w kolejce z którą tańczyłem. Jak ona mnie prosiła do tańca to prawei zawsze odmawiałem. Do czego to doprowadziło? Do tego, że ona mimo że mnie chce i chce mnie poderwać to straciła chyba większość nadziei na to, że może mnie poderwać. Często gdy siedzimy i ja nie zwracam na nią uwagi ona zaczyna być taka smutna, zamulona. Przyjęła po prostu bierną postawę. A skąd wiem, że jest mną zainteresowana? Przede wszystkim z tych miękkich piłek, które mi wysyłała, a do tego jest dużo zachowań niewerbalnych, które na to wskazują. Np. bawienie się włosami przy mnie, czy też gdy siedzielismy ze znajomymi i poszlismy na chwile do sklepu ona zaczela sie malowac, przebierac, golic nogi( jak dla mnie zdecydowany lOl niewerbalny), a do tego jej przyjaciółka cały czas daje mi do zrozumienia swoimi tekstami, że coś jest na rzeczy. Teksty w stylu: (wchodze na impreze bo spoznilem sie troche) Patrz O. aspen idzie itp juz mi sie nie chce pisać wszystkich. Jednym słowem muszę teraz ja zdecydowanie zadziałać bo okazja minie kolo nosa, poza tym zmienilem priorytet. Do tej pory chcialem zrobic z tego zwiazek, ale wczoraj uzmyslowilem sobie ze ja z nia nie chce zwiazku bo z nia nie wytrzymam po prostu i moim priorytetem jest jakaś zabawa erotyczna, bo jest dziewicą i nie chce być tym ktory ja rozdziewiczy na jakiejś imprezie(chyba ze bardz obedzie tego chciala
).

Podsumowując myśle ze musze wykazać od siebie inicjatywe dzisiaj na imprezie(zapowiada sie na prawde taka
porzadna wiec bedzie pewnie jeszcze latwiej, wiadomo co procenty robią u
dziewczyny w głowie) nie zważając na jej chłodne zachowanie. Co o tym
myślicie? Jak byście to rozegrali? Ja mam pomysł, żeby po któryms tam
tancu wziąć ją do jakiegoś innego pokoju lub przed pomieszczenie gdzie
bedzie impreza z pretektstem ze mam cos dla niej. Potem kazać jej
zamknąć oczy i pocałować. Myśle ze bedzie to takie spontaniczne i
zaskakujące. Do tego chce zastosować sześcian podczas rozmowy sam na sam
z nią.
Standardowo, prosze o rady. Pozdro
"New is always better" - Barney Stinson