
Po zapoznaniu się z wszystkimi poradami umieszczonymi na tej stronie oraz wdrażaniu ich w życie, postanowiłem napisać swój pierwszy wpis.
Od małego wychowywany byłem w iluzjach dotyczących dziewczyn/kobiet. Zawsze należało być dla nich megamiłym, pomagać przy noszeniu czegoś ciężkiego, dawać kwiatki i co najważniejsze, traktować je jako nagrodę. W takim przekonaniu żyłem do niedawna, kiedy to chcąc poderwać koleżankę szukałem w google jakiś porad i tak oto natrafiłem na tę stronę, źródło ogromnej wiedzy zmieniającej wszystko o 180 stopni. Do tej pory za każdym razem kiedy poznałem jakąś dziewczynę, będąc tym miłym i wstydliwym, jedyne na co mogłem liczyć to bycie przyjacielem. Dziwiło mnie co robię nie tak, w końcu robię tak jak mnie uczono. Nie wspominając o małej pewności siebie co dawało się zauważyć przy próbach rozmowy albo podejścia do dziewczyny. Nagle pojawiała się gula w gardle, nogi stawały się giętkie i to uczucie, jakby całe ciało zdrętwiało. Do czasu szkoły średniej nie zagadywałem do dziewczyn, za bardzo się bałem tego uczucia. Traktowałem je jako nagrody i bałem się wyśmiania z ich strony. Pewności siebie co do relacji z płcią przeciwną nabrałem po zapisaniu się na kurs tańca w szkole średniej. Jako że nadszedł czas studniówki chciałem się nauczyć tańczyć. Naprawdę polecam taniec towarzyski (standard + latino), po tych lekcjach nie bałem się bycia w bliskim kontakcie z dziewczyną. Krępacja i inne dolegliwości zniknęły, pozostało jeszcze tylko do zmienienia całe podejście do sprawy z strony umysłu.
Dzięki tej stronie wiem już co robiłem źle i co mówiłem źle. Oczywiście pewność siebie podskoczyła o kolejne punkty dzięki zamieszczonym artykułom po lewej stronie, ale najważniejsza dla mnie okazała się wiedza. Zmieniłem swoją mowę ciała, która teraz jest otwarta i pewna siebie. Przedtem wzrok kierowałem w chodnik, czułem dyskomfort kiedy patrzyłem przed siebie a już w ogóle kiedy ktoś mi spojrzał w oczy. Ale to było wtedy, teraz patrzę przed siebie, spokojnie ale pewny siebie.
Z początku trudno było mi utrzymać wzrok gdy spojrzałem dziewczynie w oczy. Raz wychodząc z kościoła, pewna dziewczyna siedząc w samochodzie zawiesiła na mnie swój wzrok, przechodząc obok zauważyłem to i spojrzałem jej w oczy, miała lekko zdziwioną minę, uśmiechnąłem się lekko i kierując wzrok przed siebie szedłem dalej przed siebie. Z jednej strony czuję się przegrany, bo pierwszy odwróciłem wzrok (było to pierwsze takie starcie od przeczytania artykułów na stronie), lecz z drugiej strony przecież bym się nie zatrzymał i nie patrzał na nią tak długo aż pierwsza odpuści, bo przecież nie o to w tym chodzi. Kolejna próba jednak okazała się zwycięstwem. Odwiedzając byłą szkołę, spotkałem na przerwie koleżankę, która była z swoją koleżanką. Gdy zadzwonił dzwonek na lekcje obie udawały się do wyjścia, a że będąc obok rozmawiałem z panią bibliotekarką, widziałem jak przechodzi ta koleżanka koleżanki (HB7), odwróciłem lekko głowę w jej kierunku i tu nasze spojrzenia się spotkały. Ja z uśmiechem na twarzy myślę sobie "nie popuszczę, nie tego się uczyłem na stronie", i wygrałem, pierwsza zmieszana i zawstydzona odwróciła oczy, a ja uśmiechnąłem się i dalej prowadziłem rozmowę, po czym "pokonana" HB7 słysząc o czym rozmawiałem z panią dorzuciła coś od siebie i poszła na lekcje. Tego dnia czułem się spełniony, poczułem w sobie energię do dalszego działania, która zaowocowała w kolejną niedzielę. Tym razem siedząc w samochodzie widzę stojący przedemną samochód do którego wsiada wysoka blondynka HB8+ (ok.17-18 lat, ja sam mam 21 więc bardziej interesują mnie młodsze i na takich się skupiam). Stoi przy drzwiach samochodu i widzi mnie siedzącego i odpalającego samochód. Widzę to że na mnie patrzy wiec zaczynam pomału patrzeć jej w oczy, ona zaś momentalnie odwróciła wzrok, nawet nie próbując go utrzymać. Muszę przyznać że takie sytuacje dodają pewności siebie i warto je ćwiczyć.
Kolejnym postępem jest zagadywanie. Po lekcjach tańca nie miałem już oporów żeby podejść i zapytać się np. o drogę, godzinę czy inne pytanie. Chodzi mi o zagadywanie np. ekspedientek. Wcześniej tego nie praktykowałem, ale po szkoleniu z tej strony odczuwam z tego przyjemność. Miło jest np. odchodząc od kasy powiedzieć coś więcej niż tylko "proszę" i "dziękuję", oczywiście zawsze z uśmiechem na twarzy.
Wszystko narazie staram się robić małymi krokami i w miarę możliwości (nikt nie będzie przecież chodził 50 razy do sklepu dziennie żeby zagadywać z ekspedientką, hehe), jak nadarza się okazja to próbuję. Może uda mi się napisać artykuł jak przebiegł podryw tej pierwszej HB7 z szkoły, bo odczułem że warto spróbować.
Wielkie dzięki za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego pierwszego wpisu 
Carpe diem.
Odpowiedzi
oby ciągnąć to dalej
pt., 2010-11-05 21:13 — Bad-boyoby ciągnąć to dalej
Ucz się ucz
sob., 2010-11-06 11:52 — baudelaireUcz się ucz
małe kroki pierwsze poczatki
sob., 2010-11-06 23:52 — lunioo90małe kroki pierwsze poczatki dobrze jest dalej do choc i coraz wieksze kroczki rob a zobaczysz jakie to pozniej proste ;P