Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pokaż na co Cię stać, kumple i ich motywacja

Witam.

Jest to mój pierwszy wpis na blogu... opiszę swoja wczorajszą akcje.

Dość późnym wieczorem pojechałem wraz z trzema kumplami do pubu coś zjeść, można tam również potańczyć... Poszedłem zamówić jedzenie, reszcie powiedziałem żeby zajęli sofy. Kiedy do nich dołączyłem zauważyłem, że siedzi obok całkiem ładna blondyneczka, jak dla mnie HB7. Usiadłem wygodnie obok niej w odległości około 1,5m... Po chwili dostałem sms’a od kumpla „zagadaj do niej haha” (na moje oko miała jakieś 24 lata, ja mam 19) spojrzałem na niego i widziałem ten szyderczy uśmiech... Dodam, że jest przystojniejszy niż ja. Wtedy sobie pomyślałem „za takiego PUA się uważasz a odwagi sam zagadać nie masz?”, nie odpowiadając mu nic przystąpiłem do działania... (zanim to zrobiłem w mojej głowie pojawiło się mnóstwo wymówek). Wyluzowałem się jak tylko mogłem, nie zwracałem kompletnie uwagi na HB, przyglądałem się innym kobietom w lokalu czego nie dało się nie zauważyć. Ona z kolei zaczęła inaczej siadać, zakładała nogę na nogę – usiadłem tak samo. Widać było, że na kogoś czeka, cały czas pisała smsy. Zagadałem do niej.

Ja: czeka koleżanka na kogoś?
Ona: tak czekam, a dlaczego kolega taki ciekawy?
Ja: widzę, że nudzi Cię to czekanie więc można ten czas spożytkować na miłą rozmowę
Ona: hehe chcesz mnie poderwać? Za młody jesteś kolego
Ja: chcę tylko porozmawiać o...(tu była pauza, obciąłem wzrokiem jej ciało od głowy aż po stopy ) o Tobie (i uśmiech)
Ona: pytaj Smile

Zapytałem ją czy często tutaj bywa, o zainteresowania i czym się zajmuje na co dzień... Okazało się, że gra w siatkówkę. Pogadałem trochę o siatkówce, wkręciłem w to jedna historie z czasów kiedy chodziłem do gimnazjum...

Ja: miło się rozmawia ale nadal nie znam Twojego imienia
Ona: J
Ja: M
Ona: miło mi
Ja: Smile

Pogadaliśmy jeszcze chwile, w miedzy czasie zjadłem frytki, razem z nią. Cała konwersacja trwała około 15 minut. Na koniec powiedziałem, że muszę już iść bo mam coś ważnego do załatwienia... Miałem ją zapytać o nr tel (mimo, że byłem młodszy - marne szanse abym go dostał) ale przyszedł typ za którym czekała, jak się okazało jej chłopak. Kumple zmyli się pół minutki wcześniej. Życzyłem pannie i kolesiowi miłego wieczoru i dałem jej buziaka w policzek, sama się nadstawiła... Kiedy odchodziłem uśmiechnąłem się a ona puściła oczko.

Wcześniej nigdy w życiu nie zagadałbym do starszej o kilka lat od siebie panny, zrobiłem to, przełamałem się i zdobyłem trochę doświadczenia... Niby nic a jednak coś Smile

Po wyjściu z pubu mina kumpli... bezcenna Laughing out loud

Pozdrawiam.

Odpowiedzi

Portret użytkownika frank

hehe Brawo! Fajna historia.:

hehe Brawo! Fajna historia.: ) "mina kumpli .. bezcenna" znam to..Smile
  Widzisz z kolei moi kumple jak nie pracują to tak się interesują czym innym że są zbyt zmęczeni aby spróbować podrywać W ogóle nie mogą się otworzyć i nie chcą rozmawiać na ten temat - albo zaraz zbywają albo krytykują.(ciągle coś wymyślają) - ich strata, później wyrywają takie ug : )
Dobrze jest, 3maj się.

Portret użytkownika frozenKAI

Super wpis:-) Może jednak

Super wpis:-) Może jednak trzeba było zgarnąć od niej numer... No i laska sama się do całusa nadstawiła:-) jak dla mnie to całkiem dobrze Ci poszło:-)
Jak to była twoja pierwsza akcja to strach pomyśleć co będzie dalej:-))))))
No i poradziłeś sobie z wymówkami - kolejny plus!
Mina kumpli....! o tak! Bezcenne:-)))))

Mnie to z kolei kumple blokują:-) Ostatnio byliśmy we trzech na pizzy, siedzimy sobie w ogródku i idą 3 panny. Kumpel mówi:"ale dupy!" Ja na to "iść po nie?!" wybałuszyli na mnie gały, a ja mówię; :"mogę po nie iść!" jeszcze większy wytrzeszcz! Więc wstałem i idę! byłej już przy wyjściu z ogródka jakieś 5 metrów od lasek, a oni nagle na cały ryj:"debilu! gdzie leziesz! nie rób akcji! wracaj baranie jeden":-)))) wróciłem i mówię:"jak nie macie ochoty z fajnymi babkami posiedzieć to ja was zmuszał nie będę!":-)))
a po chwili, ponieważ byłem w klimacie za chwilę przeprosiłem ich na moment i zagadałem to panny samotnie siedzącej na ławce:-)

Ale fajnie że się przełamałeś:-))) trzymaj tak dalej i powodzenia

Fajny wpis. Trzeba się

Fajny wpis. Trzeba się przełamywać.Gy dziewczyna jest sama to jeszcze mi łatwiej.Ale gdy jest ich kilka razem to już sobie odpuszczam.Muszę się wybrać z kumplami.Pozdro