Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

pojechała na festiwal, nie wiem z kim

19 posts / 0 new
Ostatni
arbuz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: gliwice

Dołączył: 2011-03-09
Punkty pomocy: 2
pojechała na festiwal, nie wiem z kim

Jestem dłuższy czas z panną. Nie jest za kolorowo. Jasno postawiłem oczekiwania i mówiłem jej czego chcę. Widujemy się raz na tydzień.
Ostatnio do niej pojechałem, zdenerwowała się na mnie że siedzimy na dupach w domu (przyjeżdżam do niej raz na 2 tyg.) Wychodziłem z inicjatywą wycieczek, spacerów - to nie chciała (nie to nie).
Kilka dni temu poinformowała mnie, że w weekend jedzie na jakiś festiwal do dużego miasta, nie chciała powiedzieć z kim. Nie dopytywałem. Pojechała z jakimiś "znajomymi" - nie wiem czy rzeczywiście w kilka osób czy z kimś "nowym". Może pojechała z koleżankami i chce sprawić bym był zazdrosny ? Wraca następnego dnia, nie wiem z kim jest, gdzie będzie spała.
Nie będę się o nic dopytywał. Nie podoba mi sie to, że sama niewiele mówi na ten temat.
Tak bardzo mi się to nie podoba, że mam przebłyski myśli by zakończyć ten związek. Czy wyolbrzymiam i powód jest słuszny ? Trochę mi się przykro zrobiło, że mi nie zaproponowała ... (oczywiście nie okazałem jej tego ...)
Powiedzenie jej "chcę zakończyć ten związek bo pojechałaś a ja nie wiem z kim" brzmi trochę komicznie i wyjdę na zazdrosnego błazna ...

_kuba_
Portret użytkownika _kuba_
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraina Szczęścia

Dołączył: 2010-04-22
Punkty pomocy: 746

Jak dziecko się zachowujesz. Skoro Ci sie tak to nie podoba to mogłeś z nią porozmawiać. a Ty żeby kurwa nie wyszło , że zazdrosny jesteś ... no wiesz co , czasami jak czytam niektóre wpisy to aż mnie w oczy kuje jak ludzie dosłownie biorą każde zdanie do siebie i debilizm z nich promienieje..

Ja nie puściłbym swojej kobiety nie wiadomo z kim i nie wiadomo gdzie. I nie musiałbym o to prosić. Ona sama pamiętałaby o tym.

` One zawsze wracają `

Ramosel
Portret użytkownika Ramosel
Nieobecny
Wiek: 157
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2011-02-06
Punkty pomocy: 309

Nie martw sie, jedzie ze mna, nic jej nie bedzie ; )

Przesadzasz ; )

Kovciu
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-07-15
Punkty pomocy: 63

Taj masz racje pojechała z kochankiem i beda sie kochac. Wez wyluzuj troche. Po drugie widze ze nie masz do niej zaufania a to bardzo zle...

Anonimowy26
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-11-11
Punkty pomocy: 211

Ja mialem taka akcje w tym roku. Opowiem. Moja wtedysiejsza panna oznajmila mi ze jedzie na jarocin i jedzie z kolega i oczywiscie nie na jeden dzien tylko wiadomo ze wziela namiot. Powiedzialem ze niepodoba mi sie to. ze pierwszy raz o gosciu slysze. Oczywiscie miala w dupie co mysle. Owszem meldowala sie raz dziennie na odpierdol sie. Ale kilka tygodni pozniej chlapnela sama ze koles przed wyjazdem sciemnial do niej. Wkurwilem sie bo zataila to zeby moc jechac tam i zebym jej problemow nie robil. Wiec ja Cie troche rozumiem. Ja bym bez nerwow zbadal lekko sprawe.

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Rutyna rutyna rutyna!!! Nie kręcisz już jej.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

arbuz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: gliwice

Dołączył: 2011-03-09
Punkty pomocy: 2

Macie rację - ostatnie posty. Chyba nie dopuszczam do siebie prawdy, ze po prostu związek się potężnie wali i szukam powodów w jakichś głupich festiwalach...
Od dłuższego czasu bardzo mocno się psuje.

Ona nie chce się spotykać. Nie jest za dobrze między nami nie wygląda to tak, jak powinno wyglądać.

Wyraźnie zacząłem ją nudzić, bo spotkania urywa przed czasem, nie chce ze mną nigdzie wychodzić. Często proponując jej spotkania słyszę "w jakim celu"; "po co".

Bardziej od jej ewentualnej straty boli mnie to, że straciłem kontrolę - a od początku związku jestem regularnym użytkownikiem tej strony.

Każda kłótnia (coraz częstsze) którą ona prowokuje kończy się jej wypominaniem o moją byłą, o której niewiele wie i gada takie głupoty, że mi się w głowie przewraca.

Unika od jakiegoś czasu zbliżeń. Zero seksu, całowania. Powtarza, że nie da się wrócić do tego jak było na początku. Kobita nie jest gówniarą, która nie wie czego chce - ma 28 lat. Mieszkamy od siebie 25 km ... 2 tygodnie temu pojechałem do niej z zaskoczenia w niedzielę rano z kawą i kwiatami i radośnie ja chciałem na spacer wyciągnąć .... Bardzo się zdenerwowała, ze przyjechałem. Powiedziała, że cały czas pracuje a w weekend należy się jej odpoczynek (?) a na spacer to sobie mogę brać swoją byłą.
Tydzień temu też pojechałem, po jej pracy wpadłem - zdenerowała sie że "mogłem kurwa zadzwonić bo dopiero do domu weszła". Chciałem to obrócić w żart i na luzie spytałem "łohoho to gdzieś ty była", usłyszałem "nie mam obowiązku się tobie tłumaczyć"

Nie wiem gdzie i kiedy spartoliłem sprawę.
Dziękuję za rzeczowe odpowiedzi i pozdrawiam Smile

Anonimowy26
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-11-11
Punkty pomocy: 211

Skoro laska tak "alergicznie" na Ciebie reaguje to ja bym sobie darowal. Sam przerabialem cos takiego i to jest meczace. Jescze niedawno tez sie staralem itd. Od ponad 5 tygodni sie do mnie nie odzywa a ja czuje ze odzylem dopiero.

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

"Często proponując jej spotkania słyszę "w jakim celu"; "po co""

Przy pierwszych takich syndromach, powinieneś poważnie porozmawiać i postawić ultimatum, że inaczej to koniec. Jeśli nie zmieniła zachowania to się ewakuujesz z takiego układu.

Hedoniz
Portret użytkownika Hedoniz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-27
Punkty pomocy: 718

Przecież to nie jest już związek, jak dla mnie nie chce brać odpowiedzialności za zerwanie dlatego jeszcze jesteście "razem"

To fakt - po co być w jakiejś relacji która nie sprawia nam przyjemności a daje nerwy - strata czasu i ograniczanie się.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Snoofie bardzo dobrze to ujął:
"Miej w dupie ją. Sytuacje, które opisałeś są żenujące, łaskawa kurwa pani. Nie masz seksu, nie masz przyjemności, masz same wątpliwości - daj se luz."

Nic dodać, nic ująć. Panienka zachowuje się jakby za karę się z Tobą spotykała. Te jej teksty na "powitanie", to jakaś żenada. Ten "odpoczynek" w weekend i spacer z byłą, to już w ogóle mistrzostwo. Chyba jesteś dla niej gorszy niż praca. Jak dla mnie to ewakuacja w trybie natychmiastowym.

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Dokladnie. Ewakuacja w trybie natychmiastowym. Ja sie dziwie w ogole ze pozwalasz Jej na takie teksty wobec siebie. Po pierwszym razie powinienes powiedziec: dziekuje za fajny czas z toba i nie wracac poki sie nie przyczolga na podlodze do Ciebie. Przede wszystkim kolego szacunek.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

arbuz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: gliwice

Dołączył: 2011-03-09
Punkty pomocy: 2

Witam,
Sytuacja się rozwiązała. Dla mnie nieprzyjemnie.
Było coraz gorzej.

Spotkaliśmy się, późno było i prosiłem by dała znać jak dojedzie do domu bo była padnięta po pracy. Nie dawała - dzwoniłem na komórkę, nie odbierała, zadzwoniłem do domu i jej matka powiedziała, że dziewczyna dojechała. Wieczorem dostałem sms, że "robię z niej dziecko", że "przesadzam i po co dzwoniłem na domowy". Wkurzyłem się i 3 dni słowem się nie odezwałem. Po tych dniach chciała się spotkać, podjechałem w umówione miejsce i stwierdziła, że "to nie ma sensu bo ją okłamuję regularnie" ...

Okazało się, że od jakiegoś czasu wchodzi ma na konto na facebooku. Raz na 3-4 tygodnie napisze do mnie moja była, za cholerę nie chciałbym wrócić do byłej ale jak napisze to chwilę pogadamy (rozmowa w stylu "co u ciebie - ok, a u ciebie ? - ok, no to cześć, cześć". Była dziewczyna poukładała sobie życie z nowym facetem, zwisa mi to - wiem że nie chcę do niej wrócić i jestem ze sobą szczery, mam czyste sumienie ).
Dziewczyna mnie sprawdzała, wiedziałem że jest przewrażliwiona na punkcie byłej, więc szedłem w zaparte że nie mamy ze sobą kontaktu.

Po tym jak zerwała, napisała mi e-maila, że "będzie czekać na kogoś kto znajdzie czas i nie będzie miał tajemnic przed nią a mi życzy powodzenia z moją byłą"

Dodam, że czas miałem. Przyjeżdżałem do niej - ale słyszałem niemiłe odpowiedzi - pisałem w powyższych postach. Dlatego przestałem przyjeżdżać i zacząłem chodzić do kolegów. Przypuszczam, że jej takie zaczepne odpowiedzi były wynikiem tego, że mnie inwigilowała i założyła z góry, ze wrócę do byłej !! Paranoja jak dla mnie. Czuję się zniszczony bardziej niż po poprzednim związku.

Anonimowy26
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-11-11
Punkty pomocy: 211

MrSnoofie ma racje. Ona poprostu poszukala pretekstu bo prowokacje nic nie daly a chciala zebys to Ty skonczyl i wtedy mialaby czyste sumienie. A, ze nie wyszlo jej to wyszukala to co miala pod reka.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Zgadzam się ze Snoofiem, że Twojej winy w tym nie ma.

Laska ewidentnie z kompleksami albo pierdolnięta w garnek, że tak się spuszczała o Twoją ex. Za tę inwigilację to by jej się kop w dupę należał, i to taki soczysty. Swoją drogą zawsze miałem wrażenie, że to faceci bardziej mają problem z ex swoich kobiet, niż na odwrót...

Olej i żyj dalej, a ten "związek" potraktuj jako doświadczenie i wyciągnij wnioski. Poboli i przestanie - jak zawsze.
I lej sikiem prostym na te jej suche jak niepodniecona cipka teksty, że niby Ty jesteś winny.

Powodzenia Wink

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.