Witam.
Tak jak napisałem na forum "przywitania", mam 16 lat. Jest to nie lada problem.
Dziś byłem w Katowicach, tak tylko do muzycznego. Ale okazało się, że nie zdążę na pociąg i mam godzinę czasu. No to poszedłem na dość mocno uczęszczaną ulicę i pomyślałem, że zagadam do jakiejś kobitki
. Jednakże strach uniemożliwił mi to.
Pisałem również, że podrywałem już - 23 latkę i 25-latkę. Jednak pierwsza to była znajomość z internetu, druga nauczycielka, tak więc w tych przypadkach problemu nie miałem, nawet z podrywaniem w stylu direct.
Stojąc jednak na tej ulicy ni pierona nie potrafiłem odważyć się, żeby zagadać do kogoś. Niby z kimśtam złapałem kontakt wzrokowy, ale, idąc w drugą stronę, nie odważyłem się od razu no i minęliśmy się.
Moje obawy wynikają przede wszystkim z różnicy wieku. Boję się, że taka kobieta po prostu wyśmieje mnie myśląc "co on sobie myśli?".
Zastanawiałem się co byłoby lepsze - direct czy indirect.
Direct jest oczywiście większym zaskoczeniem, toteż mogłoby to być na mój plus - kobieta może się wtedy zainteresować ("taki młody a taki..."). Z drugiej strony tym bardziej może mnie wyśmiać.
Indirect jest niby bezpieczniejszy, no bo jak spytam się np. o kluby w Katowicach to nie sądzę, żeby mnie spławiła. Obawiam się jednak, że nie zainteresowałaby się, a potraktowała mnie tylko jako przechodnia, który chce się poradzić.
Dodam jeszcze, że normalnie jestem pewny siebie - nad mową ciała panuję. Natomiast da się poznać po mnie, że jestem młody - troszkę pozostałości po trądziku, brak zarostu etc.
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc 
Nie jesteś pewny siebie, skoro nie możesz przełamać strachu. Metodę sam musisz pod siebie wybrać, aby było to w 100% naturalne i spontaniczne. Kolejna rzecz, nie myśl, działaj. Im dłużej się zastanawiasz, tym większe prawdopodobieństwo, że coś spierdzielisz.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Owszem - gdy znajduję się w takiej sytuacji tracę pewność siebie. Tak jak pisałem - cały problem polega w tym, że mam wrażenie, że starsza ode mnie (trzeba liczyć co najmniej 3 lata, a średnio będzie pewnie z 5) kobieta oleje mnie ze względu na wiek.
Jak wy z tym macie, tj. ze starszymi od siebie kobietami? I myślicie, że taka 20-latka będzie chciała umówić się z 16-latkiem? Jeśli nawet mam taką możliwość, to co mam robić, oprócz tego co po lewej stronie, żeby zainteresować ją mimo takiej różnicy wieku?
Pokaż, że jesteś dojrzały i nie masz nasrane we łbie. Sam mam lat 16, także to przeszkodą nie jest. ZAINTRYGUJ ją swoją osobą, a jak to zrobić masz po części z lewej strony. Nie patrz na wiek, gdyż to tylko liczba.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
A jak myślisz - direct czy indirect w tym przypadku? Albo inaczej - jak Ty otwierasz?
Ja otwieram różnie, zależy od sytuacji i miejsca. Nigdy nie stosuję się konkretnie do Direct'a czy Indirecta, bo gadam co mi ślina na język przyniesie. Sprawdź obie metody i dopasuj którąś do siebie.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!