Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podrywanie "sąsiadki" z osiedla. Pare pytań

3 posts / 0 new
Ostatni
Kamiichi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kętrzyn

Dołączył: 2011-05-08
Punkty pomocy: 0
Podrywanie "sąsiadki" z osiedla. Pare pytań

Serdecznie Witam wszystkich, to jest mój pierwszy post na tym forum i dlatego mogą pojawić się nie składne i nie pokolei zdania. Nie mam doświadczenia w związkach i dlatego proszę bardziej obeznanych w sytuacjach o doradzenie co w tym momencie robić.

No to opiszę po krótce swoją sytuację:

Poznałem dziewczynę na osiedlu, po krótkiej rozmowie okazało się że mieszka obok mnie. Już na samym początku pokazałem jej swoją wartość, chwyciłem jej rękę mocno i poszliśmy do parku obok, bez pytania się jej o zdanie.

Podczas rozmowy w parku była trochę zestresowana, trzymała w dłoniach swoje rzeczy klucze itp. nie miałem innego pomysłu jakby ją odstresować, więc pomyślałem aby się z nią podroczyć.

Zaczeliśmy się dla żartów droczyć czyli chwytałem jej rzeczy które miała na smyczy, później jej dłonie, ramiona, później ona się droczyła ze mną i było wszystko okej.

Mówiłem jej że widzę w jej oczach że ona chcę mnie pocałować, przytulić, kochać (patrząc się ciągle w jej oczy)
Gdy odpowiedziała że nie kochała się nigdy to nie chciało mi się w to wierzyć, ale nie powiedziałem nic więcej.

Czego jeszcze nie rozumiem to, to gdy patrzyłem jej głęboko w oczy, zbliżałem głowę blisko i mówiłem do niej to zawsze po krótkim czasie odwracała twarz, chyba z nieśmiałości (więc nie miałem pomysłu kiedy powinienem ją pocałować)

Mówiła do mnie: m.in. "Nie patrz się na mnie tak" "Mam słabość do Piwnego koloru oczu" no i się schylała, i odwracała głowę na bok. Wyglądało to dosyć śmiesznie i dziwnie, ale mnie to nie obchodziło.
Ostatecznie nie dała się pocałować, choć nie mówiłem jej że zamierzam to zrobić, ale się tego pewnie domyślała Smile

Może byłem zbyt nachalny? nie wiem jak mogłem lepiej to rozegrać aby doszło już do pierwszego pocałunku na tym pierwszym spotkaniu.

Później gdy siedzieliśmy i rozmawialiśmy była już mniej spięta, ale dalej trzymała smycz ze swoimi rzeczami a ja robiłem i mówiłem "swoje" aby nie robiła tego. Smile

Po jakimś czasie przyszedł amatorski zespół "rockowy?" i zaczeli się "wygłupiać" niezła pompa z tego była, a najlepsze jest to że ona znała jednego z nich Smile
Dziewczynę oceniłbym z wyglądu na HB 7 może HB 8
ogólnie było fajnie, odprowadziłem ją przed blok i jeszcze trochę porozmawialiśmy i na koniec się pożegnaliśmy. (bez pocałunku na koniec, co mnie trochę zdziwiło)

To teraz pytania do Was eksperci Wink

Co powinienem zrobić aby zaczęła się mną bardziej interesować w rozmowie, ale na tyle żeby ją uwieść i w końcu pocałować?

Nie chcę stać się jej przyjacielem, a więź musi być i to odpowiednia abym stał się jej chłopakiem.

Co zrobić żeby nie uciekała wzrokiem i twarzą gdy się patrze na nią. Może powinienem poczekać na odpowiedni moment? Tylko jak mam do tego "odpowiedniego momentu" doprowadzić? W jaki sposób najlepiej ją uwieść ;> ?

Dziękuje że doczytaliście do końca, jestem otwarty na konstruktywną krytykę, na informacje które mi pomogą. Dziękuje Przyjaciele! Odpiszę przy każdej okazji, gdy będę on-line.

eSPe
Portret użytkownika eSPe
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2010-12-02
Punkty pomocy: 18

Kurde, ledwo co Ją poznałeś, a już wmawiasz Jej, że całować się a nawet kochać z Tobą chce. Dziewczę jest nieśmiałe, i nie zawsze można dostosować do każdej panienki identyczny schemat podrywu. Wyczucia trochę, zwolnij i zejdź na ziemię. Swoją drogą chciałbym zobaczyć Jej buraka na twarzy

Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno

Kamiichi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kętrzyn

Dołączył: 2011-05-08
Punkty pomocy: 0

świetna porada eSPe wdrążę ją w życie i powiem jakie przyniosła efekty po następnych spotkaniach.

Wczoraj jeszcze z nią się spotkałem wieczorem, rozmawialiśmy. Dziewczyna stała się bardziej rozgadana, dowiedziałem się m. in. że uwielbia motocykle, i słucha metalu jestem pozytywnie zaskoczony, myślę że zapowiada się niezła znajomość Smile

No, ale cóż po co Wam to piszę?

Mam do was pytanie skoro dziewczyna się tym interesuję to też powinienem się zacząć interesować tym samym aby przyciągnąć ją do siebie? A może powinienem w inny sposób, bardziej romantyczny, i trzymać się swoich zainteresowań. Odmienność służy bardziej przyciąganiu? uważam że raczej nie, ale może jest inaczej Smile

Myślę że po wczorajszym spotkaniu nieśmiała na pewno nie jest, tylko taką udaję aby nie dała mi do wiadomości że jest łatwa Smile

Cóż na motorze siebie nigdy nie wyobrażałem, ale teraz to już sam nie wiem co to będzie he he.

Dzięki za odpowiedzi pozdrawiam Smile