Siemka
Właśnie wróciłem ze spotkania z dziewczyną która ma chłopaka. Ogólnie żywa rozmowa dużo kina uśmiechu i EG. To wystarczyło aby pocałować, po około 30-40 sek lizanka odwróciła sie i powiedziała "boze ja mam chłopaka" i potem już tylko cmoka w usta sie udało zrobic i w policzek na pożegnanie + przytulanki macanki. Otworzyła się gadaliśmy prawie o wszystkim, powymienialiśmy się komplementami itd. To że ma chłopaka zaraz odbiłem i zmieniłem temat, robiłem swoje. Myślę ze miękka piłka ale zobaczymy na następnym spotkaniu. Teraz wypada mi się z nią spotkać i zrobić coś bardzo zaskakującego. jakieś pytanie? hmm.. jak uśpić i zgasić jej pierdolenie o tym ze ma chłopaka jak bede znów ją całować, bo jak przy każdym całowaniu tak bedzie przerywać tą chwilę to do seksu dojsc bedzie ciężko... Chodzi mi o coś w tym stylu : jak robimy lasce masaz i ona się opiera to mówimy jej do ucha że to tylko masaz i jedziemy dalej. Jak zastosować to w mojej sytuacji z całowaniem, jak wpłynąć jej logicznie na mózg ?
DZIEKI
a z tym chlopakiem to nie ST przypadkiem?
Zasady portalu
Podobno nie bo gdy powiedziała to ze ma chłopaka to ja się obejrzałem w koło i mówie "gdzie on jest?" a ona mówi ze w wawie (jakieś 200 klocków od nas) i zmieniłem temat. cholera wie może i ST
Cenna rada : Nie naciskaj !