
Witajcie przyjaciele. Zadeklarowałem się, że będę opisywał przebieg mojej akcji tak więc to robię. Zapraszam do lektury.
Zbliża się godzina osiemnasta. Zabieram z domu drugi kask i idę do garażu. Wsiadam na przecinaka i w miasto.
Weronika była już na miejscu. Zgasiłem motor i idę w jej kierunku. Dziewczyna nie bardzo się zorientowała, że to ja
Zdejmuję kask i mówię: Witaj "kobieto z marsa", zabieram Cię teraz do swojej, odległej galaktyki. Wręczyłem jej kask. Znów nie wiedziała co odpowiedzieć i jak ma się zachować. Wziąłem ją za rękę(zdziwiło mnie, że bez najmniejszego oporu) i zaprowadziłem do motoru.
Siadłem na motor i czekam na nią. Mineła chwila a laska dalej stoi obok. Mówię: Spokojnie, nie masz aż tak wielkiego tyłka żeby się tutaj nie zmieścić.
Skwitowała to takim dziwnym spojrzeniem (swoją drogą ma fajny tyłek xD).
Panna nigdy nie jeździła na takich sprzętach, więc trochę była przestraszona i trochę podniecona całą sytuacją. Między kolejnymi biegami moja lewa ręka lądowała na jej lewej nodze
Dotarliśmy na miejsce - lokalny park.
Zsiedliśmy z motoru. Z kieszeni wyciągnąłem przepaskę na oczy. I mówię do Weroniki: "Jeżeli chcesz wkroczyć na moją planetę, musisz mieć zawiązane oczy". -"Chcesz mnie zaprowadzić do lasu i zostawić?" - zapytała z uśmiechem. Ok wszystko idzie jak po maśle.
Po kilku minutach zatrzymaliśmy się i ściągnąłem jej opaskę. -"Witaj na mojej planecie. Pierwszym etapem zapoznania z terenem jest rozmowa na tej ławeczce".
Siedliśmy obok siebie. Rozmowa szła całkiem nieźle. Na początku oswajałem ją z kinem. Bo nie wiedziałem na ile mogę sobie pozwolić. O dziwo dziewczyna odwzajemniała wszystko. W pewnym momencie przytuliła się i zaczyna mi mówić o swoim chłopaku.
Dowiedziałem się, że brakuje jej takich spontanicznych spotkań. Że mam cechy, których brakuje jej chłopakowi. Okazało się, że ich spotkania to była rutyna. Nic się nie działo. Jestem typem osoby, która potrafi wysłuchać. Otworzyła się przede mną i powiedziała co nieco. Jako, że nie będę jej przyjacielem, krótko podsumowałem jej problemy, lecz nie powiedziałem co powinna z tym zrobić.
Spacerowaliśmy sobie przez jakiś czas. Przechodziliśmy z miejsca w miejsce (im więcej miejsc z laską odwiedzisz, tym ona będzie miała w podświadomości obraz tego, że dłużej się znacie). W pewnym momencie zatrzymałem ją, przybliżyłem usta do jej ust. Miała chwilę czasu na odsunięcie się. Nie zrobiła tego. + dla mnie KC zostało domknięte. Usłyszałem "To było niezwykłe" więc ponownie w ślimaka, ale teraz z jej inicjatywy. Spędziliśmy ze sobą jeszcze chwilę czasu i mówię: Słuchaj za 20 minut muszę jechać do xyz, wsiadaj podrzucę Cie pod dom. Tylko musisz mi podać adres.
Jedziemy pod jej dom. Chwilę nam to zajęło, bo laska na plecaczku, która nie obyta z motorami będzie się bała szybko jechać. Przyjechaliśmy pod Jej dom. Zsiadła z motoru, oddała mi kask. I mówi, że chce się pożegnać, ale w kasku mi buzi nie da. Mówię: "Na tego buziaka to musisz sobie zasłużyć :D" Pożegnałem się i pojechałem do domciu.
Wyjaśnienie: "dziewczyna z marsa", moja galaktyka i inne tego typu teksty są nawiązaniem do naszej pierwszej rozmowy(możesz o tym przeczytać w blogu "Podryw zajętej laski cz.1).
-------------------------------------------
Ogólnie myślę, że akcja udana. Trochę posłuchałem o jej chłopaku, lecz nie za długo i zmieniłem temacik.
Liczę na wasze komentarze. Mogłem zrobić coś lepiej bądź coś spieprzyłem? Napisz o tym w komentarzu. Będę wdzięczny.
tomek.frk
Odpowiedzi
"KC zostało
sob., 2011-07-16 21:13 — E3"KC zostało domknięte."
Hmm......
" W pewnym momencie przytuliła się i zaczyna mi mówić o swoim chłopaku.
Dowiedziałem się, że brakuje jej takich spontanicznych spotkań. Że mam cechy, których brakuje jej chłopakowi. Okazało się, że ich spotkania to była rutyna. Nic się nie działo. Jestem typem osoby, która potrafi wysłuchać. Otworzyła się przede mną i powiedziała co nieco. Jako, że nie będę jej przyjacielem, krótko podsumowałem jej problemy, lecz nie powiedziałem co powinna z tym zrobić."
Czuję się umęczony tą moją mądrością.
A kurwa nie zdałem dzisiaj dwóch egzaminów, co za nie fart kurwa.
W trzeciej części wszystko się wyjaśni, ja się spodziewam głupich wymówek itd, czekam na kolejną część.
Dla mnie dostatecznie dobrze jak na razie, ale co nie zmienia faktu, że nie warto.
A wg mnie jesteś już bardzo
sob., 2011-07-16 21:16 — InformatykA wg mnie jesteś już bardzo blisko, tylko nie spierdol na ostatniej prostej
Akcja z motorem zajebista.
Mi sie bardzo podobało.
sob., 2011-07-16 21:21 — salubMi sie bardzo podobało. Takimi akcjami wprowadzisz w jej głowie niezły metlik.
Czekam na część 3-cią... Są
sob., 2011-07-16 23:08 — rzemykCzekam na część 3-cią...
Są tylko dwie opcje- albo wygrasz, albo 'przegrasz', po tym co piszesz opcja 3-cia- przyjaciel z fiutkiem raczej Ci nie grozi, ale pilnuj się.
Powodzenia:)
noooo podoba mnie się to...
ndz., 2011-07-17 07:44 — Guestnoooo podoba mnie się to...

Teraz żebyś tylko nie przesłodził. Mam nadzieję, że nie zaszczyciłeś jej tego samego dnia smsem, czy jej się podobało lub podobnie idiotycznym... Kilka dni ciszy i uderzasz. Motor zamień na rolki a park na jezioro. Za 3 razem przesuń spotkanie na godziny wieczorno-nocne
Źadnych sms-ów tego typu nie
ndz., 2011-07-17 09:08 — tomek.frkŹadnych sms-ów tego typu nie było.
Musimy to powtórzyć".
Panna tylko napisała: "Dziękuję za te wspaniałe spotkanie
Po godzinie odpisałem tylko: "Całej mojej planety jeszcze nie poznałaś :D"
A tak po za tematem to jaki
ndz., 2011-07-17 09:10 — Przemek1992A tak po za tematem to jaki masz sprzęt chodzi mi o motor
?
Yamaszkę R6 2005r. Planuje
ndz., 2011-07-17 09:33 — tomek.frkYamaszkę R6 2005r.
Planuje zakup jakiegoś gsxr-a albo r1.
Dobrze ładnie ładnie
ndz., 2011-07-17 13:02 — Adam290193Dobrze
ładnie ładnie heh
Widzę że zasady masz podobne do mnie czyli zajęta laska to nie problem.
Dobrze jest oby tak dalej!
ndz., 2011-07-17 17:52 — SangatsuDobrze jest oby tak dalej!
akcja akcją ...ale zeby nie
ndz., 2011-07-17 18:14 — Sneakersakcja akcją ...ale zeby nie bylo zaraz ze was 2 w chuja zrobi:D choc moim skromnym zdaniem za szybko z tym motorem wyjechales.... motor zostawilbym jakby byla juz moja
a tak chuj go wie jak jest..no zalezy jaka laska z niej...
poki co jestem ciekaw nastepnej czesci... i ciekawy ewentualnego bycia razem.
zycze Ci tego aby nie skonczylo sie tak jak ja o tym mysle
Następne spotkanie: wtorek
ndz., 2011-07-17 20:43 — tomek.frkNastępne spotkanie: wtorek albo środa muszę jeszcze pomyśleć xD